Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dziękujemy za wpłaty.
Kangulec dostał jakichś mega odcisków na przednich łapach. Wczoraj byliśmy aż u weta z tym,bo zaczęło ciut krwawić i się sączyć. Kanguś liże łapulki. Nie wiadomo od czego to. Pani wet pytała czy zmieniliśmy trasę spacerów? Ale skąd! Chodzi normalnie po chodniku,trawce,a w domu leży na kołderce i panelach. A kiedyś pewnie był na podwórku . Chyba jakiś francuski piesek się z chłopaka zrobił.
Dostał antybiotyk podskórnie osłonowo,popryskane miał łapeczki sreberkiem. Mamy zrobić też okłady z sody. Pani wet skróciła pazurki. Może ja za mało je obcinam,ciągle się boję,że ciachnę za dużo i poleci krew. A u weta taka usługa płatna,więc próbowałam dotąd sama.

Pozdrawia Cioteczki :p A tu wygląda wyjątkowo pięknie i dostojnie:)


[IMG]http://i40.tinypic.com/2qwliew.jpg[/IMG]

[IMG]http://i44.tinypic.com/2ro6ts8.jpg[/IMG]

Posted

[IMG]http://i39.tinypic.com/245ixqw.jpg[/IMG]

[IMG]http://i43.tinypic.com/302mal1.jpg[/IMG]

a tu obrabia kość cielęcą. Jedyną,która zajmuje go na dłużej,ale dostaje rzadko,bo boję się zaparć i innych atrakcji po kościach. A gryzaki naturalne znikają w trzy sekundy.

Posted

i upały ciężko znosi. Zieje okrutnie.A na balkon wołami się nie da zaciągnąć .Z wyjątkiem kiedy dorwie tam miskę z jedzeniem. Czyjąkolwiek tzn.mojego psa,kotów. Wtedy wychodzi na chwilę,opróżnia ją:diabloti: i znów wraca do pokoju.

Posted

Gosiu, a czy te "odciski" nie mogły powstać od spacerów po nagrzanym chodniku, jakimś betonie... Przy tych upałach, takie powierzchnie nagrzewają się do 40-50 stopni.

Posted (edited)

[quote name='Havanka']Gosiu, a czy te "odciski" nie mogły powstać od spacerów po nagrzanym chodniku, jakimś betonie... Przy tych upałach, takie powierzchnie nagrzewają się do 40-50 stopni.[/QUOTE]
..o tym samym pomyślałam,ostatnie upały okropnie nagrzewają nawierzchnię po których się poruszamy tj:drogi,betony,asfalty,również piasek może być tak nagrzany,że może powodować poparzenia.O odciskach na opuszkach u psiaków dotąd nie słyszałam.Są specyfiki do smarowania łapek chroniące zimą przed odmrożeniem a latem przed poparzeniem.Może trzeba byłoby poszperać w dobrze zaopatrzonych sklepach zoologicznych,internecie..Wiem,że nie można tych specjalnych kremów służących do zabezpieczenia opuszków zastąpić obojętnie jakim kremem,żeby ich nie rozpulchnić(czytałam kiedyś o skutkach smarowania wazeliną,czy innym ludzkim specyfikem:shake: )Napisałaś Gosiu,że te "odciski" Kanguś nie ma na wszystkich łapkach.Może warto pomyśleć o bucie na łapkę(łapki)które najbardziej dokuczają,świetnie zdają egzamin tylko są dość drogie.
No tak,ale przecież byłaś u weta,to chyba rozpoznałby odparzenia..
Kanguś wygląda dokładnie tak jak napisałaś"pięknie i dostojnie " :)

Edited by Ada-Vebby
Posted

nie wiem skąd te zmiany na łapkach:shake: wet też jakoś wg mnie nie bardzo wie. Wg mnie może od zbyt długich pazurów i złego ustawiania łapy. Do tej pory zdzierał pazury na podwórku sam ,kopał doły,a teraz leżenie na kołderkach i panele:roll:
Kango był psem podwórkowym ,przebywał ,wg mnie, stale na dworzu i nie sądzę by krótkie spacery go poodparzały. To nie tyle odparzenia co jakieś guzkowata,spuchnięta stwardniała narośl,która zaczyna się sączyć. Dziś w nocy pewnie bolało,bo o 3 godz. Kanguś się obudził i lizał łapę (i dyszał,bo upał w mieszkaniu niemiłosierny). Ale nie kuleje jak idzie.
A przeciwko okładom z sody protestuje,liże i ściąga,zwala. Nie energicznie ,ale powoli i skutecznie. A przykładałam takie duże waciki do pupy dla niemowląt (4razy jak płatek do demakijażu oczu) i próbowałam przymocować gumką (na chwilę,żeby nie uciskało),albo owijać folią-ale wszystko na chwilę i zdejmuje:mad:

Posted

Niestety psiakom bardzo trudno leczyć coś na łapkach(opuszki szczególnie) bo zaraz opatrunki zdejmują no i natychmiast wylizują co się da ;)
Trzeba też uważać bo w tym miejscu jeśli coś sączy..,łatwo o infekcje.

Posted

Właśnie teraz zauważyłam, że nie zapłaciłam swojej stałej za lipiec, bardzo przepraszam :oops:. gosia7 jakbym znowu się zagapiła to krzycz ;)

Posted

łapy nadal lizane,niewygojone wg mnie
Byliśmy u drugiego weta, stwierdził,że to alergiczne lub reakcja na upał. Dostał jedną dawkę sterydu,już jesteśmy chudsi o 65zł,poprzednio o 30zł,a problem nie zniknął. Każdy wet ma inną diagnozę:crazyeye: Wypis z ostatniej wizyty wstawię wkrótce,z poprzedniej za 30zł nie mam,bo to osiedlowa zaprzyjaźniona wetka,która i tak nas liczy ulgowo,więc nawet się nie domagałam. I obcinała też pazury,a sama ta usługa to 15zł.

W dodatku coś się Kangusiowi pomieszało ostatnio i 3x zrobił siku w domu,nie sygnalizując chęci wyjścia na spacer (raz o 2.30 w nocy obudził mnie sik na drzwi pokoju),dzis o 5 rano był na dworzu i o 7 to samo. Siku na podłogę. Mega kałuża.Nie wiem o co chodzi. Fakt,bardzo dużo pije. Oby to nie nerki:roll:.

I odkrył jak się wchodzi na nowy narożnik. I wchodzi.I się rozkłada jak stary:diabloti: Nigdy dotąd tego nie robił. Nie miałabym nic przeciwko,ale jak wszyscy wejdą ,nie ma miejsca dla mnie. Mój pies oczyywiście regularnie sypia w łóżku,koty też. A Kango to kawał psa,i np. stąpnie po mnie te 36 kg aż mi dech zapiera. I wszędzie jest sierść.
Momentami mam dość.

Posted

Może to te upały...moim psiakom dwa tygodnie temu też zdarzały się dziwne epizody sikania w domu...Dwa lub trzy razy mega kałuża. Nie wiem, może z gorąca coś im się poprzestawiało w łepetynkach. Może zmęczenie? Może stres? Nie wiem. Wczoraj puściłam przelew 50zł, to przynajmniej częściowo wizytę pokryjesz:shake:. Nadal żadnych telefonów o Kangulca?

Posted

chyba rzeczywiście wszystkie 3x po podaniu sterydu . Ale nie tuż po. Najdziwniejsze,że on nigdy tego nie robił.NIGDY. Nawet jak był pierwszą noc w listopadzie w mieszkaniu i bał się rano wyjść po panelach z mieszkania,nie sikał aż do 14.00 następnego dnia .Dopóki po pracy nie pojechałam do delf i go siłą nie wyciągnęłyśmy na dwór.
A teraz po prostu obudził się ,wstał,zadarł nogę i ...mega kałuża. Chyba z litr sików do sprzątania. Pierwszy raz tak zrobił jak byłam w pracy,więc kompletnie nie wiedziałam o co chodzi po powrocie,skąd ta woda? Dwa drugie razy został skarcony lekkim klapnięciem w zadek i podniesionym głosem. Nie potrafię na niego krzyczeć czy też dać mu porządnego klapa,bo te jego niewinne oczy mnie kompletnie rozbrajają. Poza tym nie mam serca mocniej uderzyć w dupinę,skoro dopiero wycałowywałam,żeby się zagoiła po wycięciu guza. Zresztą on zaraz się kładzie na widok podniesionej ręki czy głosu. Musiał kiedyś nieźle obrywać. Tak więc również kiepsko reaguję na jego wchodzenie na łożko. Wiem,że całe życie spędził na podwórku,na ziemi,a zimą na betonie i mówiąc szczerze nie mam sumienia go zrzucać z łóżka. I cieszy mnie,jak sobie słodko z zadowolenia pomrukuje układając się i kokosząc na miękkich poduszkach. I,że mogę podarować mu trochę luksusu ;) Ale ta wszechobecna sierść mnie wyprowadza kompletnie z równowagi :angryy:. I dodatkowo jeden kot w geście protestu sika na kangusiowa kołdrę. Więc kołdra jest co chwila do prania. Może to także ośmieliło Kanga do sikania w domu.
Nie wiem o co chodzi...

Panna Marple serdeczne dzięki za Twoją pomoc:loveu:. Telefonów zero. Mam też jednego dorosłego kota do adopcji-także zero zainteresowania. Są także małe kociaki z działek. Ręce opadają. Jestem już bardzo zmęczona.

Posted

A jak Kangulec stoi z ogłoszeniami? Pytam, bo ja już nie ogarniam wszystkich wątków i mieszają mi się fakty. Może coś trzeba wyróżnić, może po wakacjach przypuścić zmasowany atak reklamujący Kangusia?

Posted

Tak przykre, ze nikt o Kangusia nie dzwoni nie pyta.. i tyle masz ostatnio klopotow. Ale tak sie "placi" za dobroe i wrazliwe serce. Trzymaj sie dobra kobieto - niech usmiech zwierzaka oslodzi wszystkie klopoty.
Na pocieszenie Ci powiem, ze niedawno ktorys z moich kotow (nie wiem ktory - zaden sie nie.przyznaje ;) )) zdemolowal mi okno w kuchni - stracone i roztluczone doniczki oraz zdarta cala folia matujaca szybe :)

Posted

agat21 napisał(a):
Tak przykre, ze nikt o Kangusia nie dzwoni nie pyta.. i tyle masz ostatnio klopotow. Ale tak sie "placi" za dobroe i wrazliwe serce. Trzymaj sie dobra kobieto - niech usmiech zwierzaka oslodzi wszystkie klopoty.
Na pocieszenie Ci powiem, ze niedawno ktorys z moich kotow (nie wiem ktory - zaden sie nie.przyznaje ;) )) zdemolowal mi okno w kuchni - stracone i roztluczone doniczki oraz zdarta cala folia matujaca szybe :)

A chcesz może jeszcze jakiegoś do tych doniczek rozwalonych? Moje też się nie przyznają a ja praktycznie codziennie sprzątam ziemię z doniczek i wyrzucam połamane kwiaty :shake:. A że kwiatów naprawdę dużo w domu i kotów obecnie 4 to kabaret mam nieustający. Chętnie częściowo oddam :lol:. Koty - nie kwiaty....

Posted

ludwa,czyli sikanie po sterydzie to normalne??? nikt mnie nie uprzedzał. że po kroplówce to sama wiem,ale nie wiem,że po sterydzie też. Moja kotka
[*] brała sterydy kiedyś i nic takiego nie zaobserwowałam.

Kango obecnie ma ogłoszenia jedynie odnawiane przeze mnie,głównie na tablicy,gumtree,Cafe Animal. Może powinnam rzeczywiście wykupić mu jakiś nowy pakiet np. u CatAngel z miau (130portali za 15zł o ile dobrze pamiętam).

Żeby chociaż tego kota wyadoptować...
A tak leją się z moim staruszkiem chorym na pnn,który nie powinien mieć żadnych stresów i serce mi pęka.

Kiedyś miałam takiego kociego tymczasa,który potłukł mi szklaną ławę, obalając na nią ciężki drapak. Nie mówiąc o demolce w kuchni,zrzucał wszystkie szkło stojące na blatach tj.cukiernice,szklanki,kubki,wszystko co zapomniałam wstawić do zlewu,wyciągał zaparzone torebki herbaty i gonił je po podłodze brudząc esencją wszystko,zbił 2litry czerownego wina stojącego na blacie zrzucając całą butlę na podłogę.Wszystko było czerwone,myślałam,że sobie w głowę strzelę. I zawsze sobie obiecuję -to już ostatni tymczas. Ani jednego więcej. I znów jakaś kocia czy psia bida wlezie mi pod nogi. Już boję się wychodzić z domu,nie mówiąc o podróżowaniu.Boję się,że znów kogoś spotkam...

A teraz oby upchnąć chociaż tego kota, bo z Kango to czarno to widzę...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...