Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 239
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Śledzę wątek i cieszę się że tak wiele osób zaangażowanych na wątku,oczywiście gratulacje za złapanie suni,no i też się usmiałam z samego rana.Dobrze że kruszynka już bezpieczna ;)

Posted

sambo_os1 napisał(a):
Śledzę wątek i cieszę się że tak wiele osób zaangażowanych na wątku,oczywiście gratulacje za złapanie suni,no i też się usmiałam z samego rana.Dobrze że kruszynka już bezpieczna ;)


hehe kruszynka?? to jest pampuch!! klucha taka że trzeba będzie na dietę iść:)) wygląda prawie jak jamniki starszych pań z bloku co brzuchami szoruja po asfalcie :P
to jest pierwszy kundel którego znalazłem i który gardzi jedzeniem:))

jak ktos chce się przekonać to zapraszam do lecznicy jatagan na targówku, dokładnei zaciszu ulica wyspowa 8, tylko na razie może bez wyprowadzania bo to jeszcze musze opanowac ale można posiedzieć pobawić i dać trochę smakołyków z ręki itd przyzwyczajac do ludzi


zaraz jedziemy z dzieckiem do lekarza póżniej do lecznicy na spacerek i zawieźć kostki i kocyk żeby już miała cos swojego i kojarzyła w nowym domku:)

Posted

Thor RULEZ !!! Mamy Wujka na dogo i to jakiego :D Przeczytalam relacje o lapaniu Tiry i od razu wrocila mi wiara w ludzi.
Wielkie dzieki Thor za wszystko co robisz :fadein:

Posted

[email protected] napisał(a):

jak ktos chce się przekonać to zapraszam do lecznicy jatagan na targówku, dokładnei zaciszu ulica wyspowa 8, tylko na razie może bez wyprowadzania bo to jeszcze musze opanowac ale można posiedzieć pobawić i dać trochę smakołyków z ręki itd przyzwyczajac do ludzi


myślicie zapędzać się z nia na spacery do lasku bródnowskiego ?

Posted

Vicky62 napisał(a):
No i ja się nieźle uśmiałam...a i przeczytałam mojemu TZ-a jakiego mamy dzielnego wujka na dogomanii.
I powiem więcej był pełen podziwu dla Ciebie.Brawo thor.

Brawo,fantastyczna akcja i ten barwny opis:) Pilnuj jej:)
Tira masz fuksa, to teraz musisz pokochać takiego fajnego Faceta :)

Posted

Super relacja:-) Domyślam się co czułeś, kiedy wkładałeś ostatnie kawałki wołowiny do klatki... Gratuluję pomysłu z zaczepieniem mięsa o siatkę:-) Teraz trzeba dać suni czas na oswojenie się z bliskością człowieka i trzymac kciuki za znalezienie domu.

Thor, a jak sprawy finansowe? Nie piszesz nic o żadnej zbiórce, czy to znaczy, że uda Ci się samemu opłacić lecznicę?

Posted

byłem na spacerku z psinka i już jest ogromna poprawa:) co prawda jeszcze chciała mnie dziabnać ale to moja wina bo chcialem pogłaskać od góry głowę, ale później już z boku dała się poczochrać:) i nawet wdawała sie zadowolona:)) na spacerku nadal jest bardzo nispokojna i strachliwa ale już chodzi za mną na smyczy, widać ze chodziła na spacery
a jak wrócilismy do klatki to już całkiem mogłem szarpać:)

tylko rano była nowa lekarka i niestety nakarmiła :( bo nikt jej nie przekazał

a na spacerki kupilem taką smycz która ma karabinczyki z 2 stron i jedną przypinam do psiaka a 2 do szlówki od spodni, ale psinka ogólnie nie wyrywa sie także nie powinno byc problemu z ucieczką, trzeba ją tylko przyzwyczaic
a do lasku bródnowskiego to na razie na pewno nie pojdziemy, chodzimy na taki mały trawniczek za osiedlem strzezonym daleko od wszelkich ulic

a sprawy finansowe to się jeszcze okarze jak klinika policzy;) trochę jestesmy tam zaznajomieni to może nie policzą najwyższej stawki:) i nei jest to mój pierwszy psiak a niektóre z poprzednich były w dużo gorszym stanie przejechane, potrącone albo ślepe i wymagały często operacji i od tamtej pory nauczony doświadczeniem mam fundusz i co miesiąc odkladam 100 na takie przypadki żeby mnie to nie zaskakiwało:) jak z tircią nie wyjdą jakies poważne problemy to powinno wystarczyć, może nawet na sterylizację:)

Posted

Vicky62 napisał(a):
Zgadzam się ...takich ludzi bardzo rzadko spotyka się.
Jesteś WIELKI thor:lol:

I do tego jeszcze facet :)
Chylę czoła thor :loveu: :lol:

Posted

ech....thor...a sklonować Ciebie można...? :loveu: :loveu: :loveu:
gratuluję determinacji! super, że Ci się udało! teraz sunię czeka nowe, lepsze życie!

co po pobycie w lecznicy? masz ten DT czy jednak nie wypaliło...?

Posted

klonowanie chyba jeszcze się nie uda=/ ale są prostsze i przyjemniejsze metody przekazywania genów jesli ktoś jest chętny:PP
i przestancie już mi słodzić bo się zarumienie

a z DT to na razie niby jest ok, mąż powiedział: a rób już jak chcesz
tylko że tu zależy wszystko od zachowania tirci jak będzie bezproblemowa i kochana to może nawet zmieni się z DT na stały, ale jak im nasra na dywan i obgryzie nogi od stołu to mogą oddac po 1 dniu =/ a wtedy juz nie wiem co będzie

ale na razie mamy jeszcze 4 dni na poszukiwania
rozwiesilem juz troche ogłoszeń, znajomi z pracy też rozwieszają może ktoś się odezwie=/
nie musi też być tylko warszawa, jakby sie trafił dobry domek to mogę dowieźć, do wrocławia pewnei nie pojade ale powiedzmy siedlce czy sochaczew to da rade

i bylem znowu wyprowadzić i jest nadal bardzo źle ale za kazdym razem widac ogromną poprawę, już sie daje głaskać i chodzi za mną:) a jak si ezegnaliśmy i wlozylem palec do klatki to nie warczala tylko polizala:))))
ale ma problem z kupą i siku, jeszcze ani razu nie widziałem jak robi siku a kupę zrobila trochę w klatce na kocyk =//
i nadal nie chce nic jeść=/
aa i jeszcze nie jest agresywna do psów i kotów bo w lecznicy jak czyscilem jej klatke to wyszła i koty biegały i inny piesek i zero problemu było:) ale w sumie u weta to wszystkie zwierzeta są spokojne:)

Posted

Ale śliczna...no i fakt nie zły z niej pulpecik:lol:
thor na pewno trzeba jej dać trochę czasu, małymi kroczkami przekona się do człowieka.
Nie ma i co się dziwić ona rosła sama bez jakiejkolwiek socjalizacji.
Ale bedzie ok,głowa do góry;)

Posted

Z sikaniem, jedzeniem to w stresie będzie tak jak piszesz...Ona oswaja się z kompletnie nową sytuacją i ....wiesz thor, lepiej, aby trafiła do świadomego i cierpliwego domu. Świadomego, bo musi się liczyć z realiami związanymi z Tircią, a nie fundować jej kolejny stres. Twoi znajomi chyba nie bardzo się liczą z kłopotami socjalizacyjnymi suni, a może być długo i ze stratami materialnymi...więc lepiej, aby nie socjalizowała się z człowiekiem, który ceni bardziej ....dywan, stół, czy drzwi....No chyba, żeby trafiła do takiego domku, gdzie ktoś by był z nią stale...

Posted

zachary napisał(a):
Z sikaniem, jedzeniem to w stresie będzie tak jak piszesz...Ona oswaja się z kompletnie nową sytuacją i ....wiesz thor, lepiej, aby trafiła do świadomego i cierpliwego domu. Świadomego, bo musi się liczyć z realiami związanymi z Tircią, a nie fundować jej kolejny stres. Twoi znajomi chyba nie bardzo się liczą z kłopotami socjalizacyjnymi suni, a może być długo i ze stratami materialnymi...więc lepiej, aby nie socjalizowała się z człowiekiem, który ceni bardziej ....dywan, stół, czy drzwi....No chyba, żeby trafiła do takiego domku, gdzie ktoś by był z nią stale...

Oj tak... I bardzo trzeba jej pilnować na spacerach...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...