[email protected] Posted November 23, 2012 Author Posted November 23, 2012 przeszkoliłem i nastraszyłem:) i kazalem przypinać tak jak ja do szlówki od spodni , na szczescie psinka jest spokojna i nie wykazuje zadnych checi do ucieczki, ale trzeba uważąć a nawet jak staliśmy na rogu ruchliwego skrztyżwoania, pełno ludzi i jeszcze przejechała zaraz obok karetka ze syreną na całą moc to nawet się nie wzdrygnęła:) co to w porównaniu z autostradą:)) jutro zadzwonie podpytać jak się czuje:) Quote
Jota67 Posted November 23, 2012 Posted November 23, 2012 Ja opuszczając swój teren czyli ogródek, wychodzę z psem wyłącznie na smyczy. No chyba,że jesteśmy w szczerym polu to puszczam.... chociaż jesteśmy z psem nierozłoczni od 9 lat to jednak się boję..... Quote
ewu Posted November 23, 2012 Posted November 23, 2012 (edited) Jota67 napisał(a):Ja opuszczając swój teren czyli ogródek, wychodzę z psem wyłącznie na smyczy. No chyba,że jesteśmy w szczerym polu to puszczam.... chociaż jesteśmy z psem nierozłoczni od 9 lat to jednak się boję..... Ja moich nigdy nie odpinam, tylko u nas w ogródku a jednak miałam przykre zdarzenie. Niedawno byłam u weta z sunią, którą mamy ponad 6 lat, jest niezwykle posłuszna. Nasz najmłodszy w sforze dziabnął ją łapą w oko i niestety uszkodził rogówkę... Weterynarz oko badał, zakrapiał, świecił światełkiem... Po wyjściu z lecznicy wyrwała się i zaczęła uciekać jak oszalała. Gnałam za nią wołając, mąż ruszył za nami autem ale dopiero jak kucnęłam, zatrzymała się a ja pomalutku , ciągle w kucki, do niej podeszłam. Tak się zestresowała wizytą u weta ,że o mały włos nie uciekła na dobre...:( Nigdy nie wiadomo co psa przestraszy i jak zareaguje:shake: Edited November 23, 2012 by ewu Quote
Ziutka Posted November 23, 2012 Posted November 23, 2012 [email protected] napisał(a):jutro zadzwonie podpytać jak się czuje:) Czekamy na wieści :) Quote
Awit Posted November 23, 2012 Posted November 23, 2012 ewu napisał(a):...:( Nigdy nie wiadomo co psa przestraszy i jak zareaguje:shake: Jestem identycznego zdania. Nawet po wspólnych 15 latach może coś się zadziać czego pies się wystraszy po raz 1szy w życiu, na tej samej od 15 lat znanej ulicy. Dlatego zawsze obroża, adresatka być muszą. Quote
Nutusia Posted November 24, 2012 Posted November 24, 2012 Jak już tu wejdziesz z wieściami, Thorr - zmień tytuł, żeby już nie straszył ;) Quote
Vicky62 Posted November 24, 2012 Posted November 24, 2012 I ja odwiedzam...:lol: Nie ma thora i na wątku cisza Quote
EVA2406 Posted November 24, 2012 Posted November 24, 2012 Thor, jesteś niesamowity. Szczerze Cię podziwiam i gratuluję dobrego wyboru lecznicy. Dr. Marzena, to naprawdę dobra wetka. Myślałam, że podjadę tam w poniedziałek i porobię zdjęcia, a tu taka szybka adopcja. Oby tylko domek okazał się być tym......:kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki: Quote
Mazowszanka13 Posted November 25, 2012 Posted November 25, 2012 EVA2406 napisał(a):Thor, jesteś niesamowity. Szczerze Cię podziwiam i gratuluję dobrego wyboru lecznicy. Dr. Marzena, to naprawdę dobra wetka. Myślałam, że podjadę tam w poniedziałek i porobię zdjęcia, a tu taka szybka adopcja. Oby tylko domek okazał się być tym......:kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki: To my o czymś nie wiemy ? Quote
obraczus87 Posted November 25, 2012 Posted November 25, 2012 Mazowszanka napisał(a):To my o czymś nie wiemy ? Tira pojechała na Żoliborz do DS , na razie na próbę :) Quote
[email protected] Posted November 25, 2012 Author Posted November 25, 2012 ufff po targach:) teraz bede miał trochę więcej czasu jutro jade odebrac falkorkę i na porzadne badania i kąpiele bo na razie to niewiele udało się zrobić:/ dzwoniłem w sobotę to wiem tyle że żyje:) i nie wiem jak zmienić temat i chyba nie powinno się zmeiniac bo jak ktoś będzie w podbnej sytaucaji i będzie szukał porady to raczej bedzie wpisywać "pies na autostradzie" a nie "szcześliwe zakonczenie historii ślicznej suni" Quote
3 x Posted November 25, 2012 Posted November 25, 2012 [email protected] napisał(a):ufff po targach:) teraz bede miał trochę więcej czasu jutro jade odebrac falkorkę i na porzadne badania i kąpiele bo na razie to niewiele udało się zrobić:/ dzwoniłem w sobotę to wiem tyle że żyje:) i nie wiem jak zmienić temat i chyba nie powinno się zmeiniac bo jak ktoś będzie w podbnej sytaucaji i będzie szukał porady to raczej bedzie wpisywać "pies na autostradzie" a nie "szcześliwe zakonczenie historii ślicznej suni" może zamiast : "okolice pruszkowa" napisać "już w DT" albo "Tirka ma dom" edit: a zmieniasz wchodząc w edycję pierwszego postu i klikasz (w ramce pod postem) "zaawansowana edycja" i wtedy możesz edytować tytuł :) Quote
EVA2406 Posted November 25, 2012 Posted November 25, 2012 Mazowszanka napisał(a):To my o czymś nie wiemy ? Czego nie wiesz.......? O szybkiej adopcji, czy o dobrej wetce ? ;) Quote
Ewa Marta Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 Ale super wieści!!! Oby to już był jej docelowy domek:-) Niestety nie widzę zdjęcia suni:-( Może w domu mi sie pokaże... Thor, gratuluję Ci serdecznie! Quote
Mazowszanka13 Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 EVA2406 napisał(a):Czego nie wiesz.......? O szybkiej adopcji, czy o dobrej wetce ? ;) O domu dla suni :) Quote
kaido Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 super akcja z łapaniem falkorki :) może poradzicie coś tutaj - bezdomniaki szydłowieckie będą próbować łapać bardzo wychudzoną sunię w Szydłowcu http://www.facebook.com/media/set/?set=a.488433621200860.126396.173802145997344&type=1 czeka na nią DT w Warszawie, pozostaje kwestia złapania, a to nie wydaje się łatwe :( Quote
[email protected] Posted November 26, 2012 Author Posted November 26, 2012 no i dupa=// okazło się że psinka ma najprawdopodobniej świerzba i grzybicę=// w uszach na szyji i trochę w pachwinie=// i to tak zaawansowane że są zwyrodnienia skórne=// samo w sobie nie jest to straszne bo do zaleczenia ale leczenie jest długotrwałe a te choroby zakaźne =/// i w domku do adopcji nie może być ani dzieci ani innych psiaków!!! i niestety nie może wrócić do tego domku na żoliborzu:(( zaczynamy od nowa szukać=// na razie jeszcze została w lecznicy bo po kapieli w leczniczym szamponie na razie jest mokra na razie mam jeszcze ten DT wieczorkiem ją tam zawiozę=/ ale musze porozklejać znowu ulotki=// a miałem w weekend dwa telefony z pytaniem o psiaka i powiedziałem że nieaktualne:(( Quote
Ellig Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 Moze trzeba poprosic potencjalne domy, zeby poczekaly wbrew pozorom świerzbowiec/Przy wtórnych zakażeniach skóry stosuję antybiotykoterapię przez około 3-4 tygodnie/ i grzybice leczy sie szybko tylko trzeba zrobic wymaz i antybiogram, dobrze,ze nie ma nużeńca. Pamietaj o tej lecznicy Centum pomocy Zwierzetom TRIP, za nic nie zapłacisz. Quote
ewu Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 [quote name='kaido']super akcja z łapaniem falkorki :) może poradzicie coś tutaj - bezdomniaki szydłowieckie będą próbować łapać bardzo wychudzoną sunię w Szydłowcu http://www.facebook.com/media/set/?set=a.488433621200860.126396.173802145997344&type=1 czeka na nią DT w Warszawie, pozostaje kwestia złapania, a to nie wydaje się łatwe :( A klatka łapka? Quote
[email protected] Posted November 26, 2012 Author Posted November 26, 2012 no wlasnei 3-4 tygodnie to długo=/ dzisiaj była u mnie chwile w domu to tak sie wszystkie rozszczekały że musialem na zmainę wychodzić raz z jednyą ekipą raz z drugą:) no i gdzie mialaby być przez prawie miesiąc? na razie staram sie odnaleźć te telefony które do mnie dzwonily ale to służbowy telefon i mam dużo polączeń=// Quote
[email protected] Posted November 26, 2012 Author Posted November 26, 2012 i pisałem już w tym linku z szydlowca=/ też polecałem pułapkę, wkleilem im linka do tego tematu może im to coś pomoże, pies jest głodny to nie powinno byc problemu tlko kwestia techniczna skad klatka jak przewieźc itd, ale moz e ktos sie znajdzie chetny w okolicy Quote
Ellig Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 [quote name='[email protected]']no wlasnei 3-4 tygodnie to długo=/ dzisiaj była u mnie chwile w domu to tak sie wszystkie rozszczekały że musialem na zmainę wychodzić raz z jednyą ekipą raz z drugą:) no i gdzie mialaby być przez prawie miesiąc? na razie staram sie odnaleźć te telefony które do mnie dzwonily ale to służbowy telefon i mam dużo polączeń=// Tak oczywiscie ale moze zadzwonisz do Tripa, moze bedzie tam mogla spedzic czas potrzebny na leczenie, klinika ma miejsce a tu moze jakies wsparcie finansowe jest potrzebne ,jezeli tak to dawaj znac. Adres kliniki weterynaryjnej: ul. Szaserów 38 04-306 Warszawa tel: +48 22 610 65 42 kom. 537 495 113 e-mail: [email protected] http://www.klinika-cpz-trip.org/ Quote
obraczus87 Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 Dokładnie - w klinice jesli tylko będa mieli miejsce, to przetrzymaja sunię, wyleczą i z tego co mi wiadomo - za darmo :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.