mestudio Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 [quote name='suślik']Może tu warto sprawdzić czy jest miejsce? http://www.malutki.eu/?s=16,psy+-+hotel%2C+szkolenie... Odrazu zaznaczam, że hotel poleca jedna z moich znajomych z FB ja miejsca nie znam i nic o nim nie wiem. Mestudio koty J.D są ogłaszane na róznych portalach ale ciągle brakuje osób,które by tworzyły nowe teksty do ogłoszeń i wstawiały ogłoszenia na portalach ogłoszeniowych. J.D przesyła fotki, informacje o kotach potrzebne do ogłoszeń i można pisać. Ale jakoś chętnych brak do pisania tekstów. Albo weny ;) No też coś, takie cudne zwierzaki, piękne, zadbane - tylko brać. Te szylkrety - ech. Trzeba kogoś z dogo zwerbować żeby pomógł ogłoszeniowo, koniecznie. Quote
płomyczek Posted March 26, 2012 Author Posted March 26, 2012 (edited) ok miałam juz nie pisać nic bo kazdy wie najlepiej siedzac wygodnie przed kompem - ale to co napisał mestudio wyzej to juz lekkie przegiecie. Tak dla twojej wiadomości: pomyś chwile jak władze samorzadowe załatwiaja problem zgłoszenia bezdomnego psa w małych wioskach tak na przykład przez któregos z sasiadó który ma male dziecko i boji sie o nie. Czy ty nie rozumiesz, czy sam jestes tak zacofany ? ze pies poprostu zniknie ( czyt. prawdopodobnie nastepny dołek w lesie albo sznur ). I my jestesmy znowu najgorsi bo wogole zesmy do was oszołomów na tym forum napisali próbujac pomóc psinie - a tyle pomocy ześmy dostali ze teraz sami pokrywamy wyjazd pieska do sokółki i załatwiamy wszystko jak tylko mozemy, A wy dalej piszcie ze nic nie robimy napewno to i nam pomoze i pieskowi. To juz naprawde ostatnia wypowiedz na tym forum bo ci co chcieli pomoc to pomogli raptem 3 osoby ze wszystkich waszych wypocin bo ciezko to nazwac wypowiedziami na forum: czyli asencja,jhet i zachary ... no i slusik Edited March 26, 2012 by płomyczek Quote
jaanna019 Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 Zastanawiam się po co psa wieźć do weta do Białegostoku, nie ma weta bliżej? Quote
mestudio Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 Ok, ja zrobiłam jednemu kotu na próbę ogłoszenie na tablicy, proszę aby J.D. aktywowała je. Jeśli chce to mogę zrobić zwierzom w miarę jak będę miała czas, ale tylko tablica bo ja nie przepadam za tym zajęciem. Quote
kaszanka Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 [quote name='płomyczek']ok miałam juz nie pisać nic bo kazdy wie najlepiej siedzac wygodnie przed kompem I my jestesmy znowu najgorsi bo wogole zesmy do was oszołomów na tym forum napisali próbujac pomóc psinie - a tyle pomocy ześmy dostali ze teraz sami pokrywamy wyjazd pieska do sokółki i załatwiamy wszystko jak tylko mozemy, dziewczyno, żebyś ty wiedziała ile każda z nas za obego psa wydała pieniędzy i gdzieśmy po nie jechały pokrywając koszta - to byś nie pisała swoich wypocin:roll::roll: co ty myślisz że na dogomania to każdy ma obowiazaek lecieć na byle zgłoszenie o potrzebującym psie . . . deklaracje były od poczatku wątku więc trzeba było od razu gonić do weta a nie czekać na kasę!!! wstyd sie przyznawać - że aż na teraz odłożyłaś wyjazd po tym jak pies uległ wypadkowi. Quote
mestudio Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 płomyczek napisał(a):ok miałam juz nie pisać nic bo kazdy wie najlepiej siedzac wygodnie przed kompem - ale to co napisał mestudio wyzej to juz lekkie przegiecie. Tak dla twojej wiadomości: pomyś chwile jak władze samorzadowe załatwiaja problem zgłoszenia bezdomnego psa w małych wioskach tak na przykład przez któregos z sasiadó który ma male dziecko i boji sie o nie. Czy ty nie rozumiesz, czy sam jestes tak zacofany ? ze pies poprostu zniknie ( czyt. prawdopodobnie nastepny dołek w lesie albo sznur ). I my jestesmy znowu najgorsi bo wogole zesmy do was oszołomów na tym forum napisali próbujac pomóc psinie - a tyle pomocy ześmy dostali ze teraz sami pokrywamy wyjazd pieska do sokółki i załatwiamy wszystko jak tylko mozemy, A wy dalej piszcie ze nic nie robimy napewno to i nam pomoze i pieskowi. To juz naprawde ostatnia wypowiedz na tym forum bo ci co chcieli pomoc to pomogli raptem 3 osoby ze wszystkich waszych wypocin bo ciezko to nazwac wypowiedziami na forum: czyli asencja,jhet i zachary ... no i slusik Dobre, bardzo dobre, ciekawie się czyta takie mądrości. Brawo płomyczku. Dziecko, żebyś Ty w ogóle zrozumiała choć jedno słowo z mojej wypowiedzi. Quote
ida47 Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 płomyczek napisał(a):ok miałam juz nie pisać nic bo kazdy wie najlepiej siedzac wygodnie przed kompem - ale to co napisał mestudio wyzej to juz lekkie przegiecie. Tak dla twojej wiadomości: pomyś chwile jak władze samorzadowe załatwiaja problem zgłoszenia bezdomnego psa w małych wioskach tak na przykład przez któregos z sasiadó który ma male dziecko i boji sie o nie. Czy ty nie rozumiesz, czy sam jestes tak zacofany ? ze pies poprostu zniknie ( czyt. prawdopodobnie nastepny dołek w lesie albo sznur ). I my jestesmy znowu najgorsi bo wogole zesmy do was oszołomów na tym forum napisali próbujac pomóc psinie - a tyle pomocy ześmy dostali ze teraz sami pokrywamy wyjazd pieska do sokółki i załatwiamy wszystko jak tylko mozemy, A wy dalej piszcie ze nic nie robimy napewno to i nam pomoze i pieskowi. To juz naprawde ostatnia wypowiedz na tym forum bo ci co chcieli pomoc to pomogli raptem 3 osoby ze wszystkich waszych wypocin bo ciezko to nazwac wypowiedziami na forum: czyli asencja,jhet i zachary ... no i slusikDziewczyno przestan sie wszystkich czepiac , z tego watku nie zrozumialas nic , deklarowalam finanse na poczatku i nadal podtrzymuje , ale pies mial byc u weta jak najszybciej , jestes mloda i nowa na watku ,wiec przestan wszystkich ,obrazac i klociic sie e , wazne jest dobro psa , to watek psa Quote
jhet Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 (edited) Dziewczyny, odpuśćcie płomyczkowi.. Biorąc pod uwagę miejsce, w którym mieszka i okoliczną mentalność, i tak zrobiła naprawdę dużo... Jak się teraz obrazi i zniechęci, to w przyszłości może nawet nie spojrzeć na potrzebującego zwierzaka... Nowa jest, zaczyna dopiero, i tak dobrze, że stara się pomóc i zainteresowała się psiakiem... Do płomyczka: Dziewczyno droga, proszę nie złość się :) Wiem, że robisz co możesz - nie mieszkasz sama, nie możesz przygarnąć pieska i boisz się, że jak go zabierzesz do weta (a piesek nie jest w krytycznym stanie i może wcale nie wymaga natychmiastowej pomocy) to zostaniesz w niego "wkopana" i zobowiązana do opieki nad nim, a przecież nie masz gdzie go zabrać... Zrobiłaś i tak bardzo dużo - zainteresowałaś się nim, szukałaś mu domu, zorganizowałaś fundusze na karmę i szczepienia... Super :) Jestem pewna, że gdybyś mogła zrobić więcej to byś zrobiła. Tylko zrozum, że my jesteśmy dokładnie takimi samymi ludźmi jak Ty, a na dodatek jesteśmy daleko od Ciebie i psiaka... Nie możesz zwalać na innych "obowiązku" ratowania pieska... Innym jest tak samo ciężko jak Tobie, albo i wieeele ciężej... :( Super, że działasz, pomożesz w transporcie do Sokółki :) Dzięki temu psiak będzie miał szansę na życie. Nie zniechęcaj się kochana i jesli jeszcze kiedyś stanie na Twojej drodze jakaś potrzebująca psina czy kociak, mam nadzieję, że zrobisz wszystko by jej pomóc, z naszą lub bez naszej pomocy ;) Edited March 26, 2012 by jhet Quote
zachary Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 jaanna019, chyba tylko J.D.(Asencja) może coś powiedzieć na temat wetów, czy weta z Sokółki. I wtedy będzie wiadomo, czy trzeba jechać do Białegostoku? Wtrącę coś.....jakiś czas temu odnalazłam w naszym schronie pieska, który wpadł pod samochód na moich oczach i w szoku uciekł przed siebie.Pies miał obrożę z adresatką.Był maleńki, ok.7 kg. Do schronu trafił ok. godziny 21, a ja go tam namierzyłam ok.10 rano następnego dnia. Pies miał wiszące oko, w ogóle wypadło z oczodołu, poranione łapy. Myślicie, że ktoś sprawdził w schronie adresatkę z nr telefonu właściciela, myślicie, że ktoś podał psu lek przeciwbólowy, że opatrzył rany, czyli udzielił pierwszej pomocy? Panie wetki były w schronie, psa widziały, i co? Nic...Zapytały mnie, czy może psu coś podać, aby zminimalizować ból po wypadnięciu oka?.....Po kilkunastu godzinach od przywiezienia psa do schronu, na moją prośbę podano psu coś p/bólowego....Wśród ludzi zajmujących się psami, wśród wetów, w mieście wojewódzkim.......... Quote
J.D.[Asencja] Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 (edited) no dobra....mam weta za płotem i co? obejrzy,pomaca,da p/wstrząsowy czy jakiś inny antybiotyk .....i tyle...nic poza tym nie zrobi bo jak? ani RTG ani innych badań nie ma możliwości... w/g chłopaka pies jest w dobrej kondycji tylko taki smutny,przytłumiony... deklarowałam pomoc bo ponoć pies potrzebuje weta na cito...teraz uważacie,że pies nie musi jechać do Białegostoku....może i nie musi ....chyba najprawdopodobniej nie musi.....zrozumcie-ja i tak gonię resztkami sił...nie byłam dziś jeszcze przez to wszystko u zwierzaków mojej zbieraczki...jestem tak zarobiona,że nie wiem czy iść spać czy s.ać...:shake: jesli pies nie wymaga pomocy "na cito" to może ktoś inny zorganizuje coś-nie wiem co i jak ale ja już nic nie wiem ....za to wiem jak krótka jest ludzka pamięć i wiem jak szybko zostawałam sama z problemami....dlatego dziś mam taką sytuację jaką mam....wystarczyło tylko,że pies czy kot zaopiekowany i już zapominało się o mnie edit: najlepiej obrazuje to sprawa moich fantów na bazarek....bazarek,którego nie ma do tej pory... Edited March 26, 2012 by J.D.[Asencja] dopisanie Quote
jaanna019 Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 Po co te nerwy? Pytałam czy bliżej nie ma weta. Zbrodnia? Skoro nie ma to nie ma i to trzeba było napisać. Quote
J.D.[Asencja] Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 jakie nerwy? żadne...jestem zmęczona...wet jest-nawet trzech...pies nie umiera...je,bawi się,skacze...nie trzeba pędzić na sygnale po niego...zorganizujcie dojazd pomoc ...nie naskakujcie na każdego... Quote
jhet Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 Pies po wypadku przytłumiony i smutny to chyba jednak nie jest dobry objaw..... Ewidentnie coś go boli, może mieć jakieś krwawienia wewnętrzne albo coś połamane... Faktem jest, że powinien go obejrzeć dobry wet możliwie najszybciej. J.D. droga - nikt nie pisał, że pies nie musi jechać do weta, tylko czy musi akurat do Białegostoku (bo może jest jakiś bliżej) ;) Dajcie znać, jak coś się wyklaruje... Ja się ze swoich deklaracji: wsparcie finansowe, ogłoszenia itp. nie wycofam. Spreparowałam niedawno super ogłoszenie na gumtree z prośbą o DT, ale coś mi się kliknęło nie to co trzeba i wyparowało, szlag mnie prawie trafił, niemal godzina pracy na marne... :wallbash: Quote
jhet Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 'J.D.[Asencja napisał(a):;18904428']jakie nerwy? żadne...jestem zmęczona...wet jest-nawet trzech...pies nie umiera...je,bawi się,skacze...nie trzeba pędzić na sygnale po niego...zorganizujcie dojazd pomoc ...nie naskakujcie na każdego... oo, to super, że się czuje lepiej - wcześniej płomyczek pisała, że stracił apetyt, nie chce jeść, piszczy ciągle i jest smutny... No to szukamy pomocy dalej Quote
Evelin Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 tak naprawdę wszyscy chcą pomóc i mam nadzieję,że sie uda.... Asencja,to prawda co piszesz...jak futro zaopiekowane- to dobrze, idziemy do następnego medialnego...ale nie zawsze tak jest.Nie wszystkich to dotyczy. Quote
J.D.[Asencja] Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 Wy już śpicie albo jeszcze nie położyliście się a już musiałam wstać... tak właśnie niestety funkcjonuję...tyle mam pracy... myślałam nad tym wszystkim.... gdyby nie to,że dostałam informacje iż pies jest w złym stanie,trzeba szybko do weta-nie zgłosiłabym się do pomocy...nie mam warunków na następnego psa... od początku pisałam,że nie mam możliwości,że tylko w drodze wyjątku... w takiej sytuacji uważam,że powinniście się zmobilizować i jak najszybciej znależć mu kawałek miejsca...... pies je -więc czuje się już lepiej....chore zwierze nie je... a tak uczciwie -czy tylko ja mam garaż??? Quote
mestudio Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 A tak uczciwie to ciągle mam nadzieję, że będziesz awaryjnym dt i ktoś inny też ma garaż. Skoro pies jest w tym garażu awaryjnym to myślę, że teraz wszyscy z wątku się zmobilizują i poszukają szybko dt, transportu i wszystkiego co trzeba. Ja odpadam całkowicie z tych samych powodów co Ty, tym bardziej, że za chwilę przyjadą do mnie kolejne 2 psy w stanie nie wiadomo jakim. J.D. czy aktywowałaś ogłoszenie kocurka - na maila powinno przyjść powiadomienie? Quote
płomyczek Posted March 27, 2012 Author Posted March 27, 2012 Skoro pies jest w tym garażu awaryjnym to myślę pies spi pod chmurka pod blokiem, nie wiem po co wprowadzasz ludzi w błąd. Niestety pani Asencja nie pomoze w tymczasowym zaopiekowaniu sie pieskiem - rozumiem ją bo bo jest sama i ma pelne rece roboty ze zwierzakami które juz posiada. kto moze niech pomoze pieskowi znaleść nawet kawałek placu z budą. Jedynym kłopotem własciciela jakby sie ktos znalał było by danie psiakowi jedzenia i wody raz na dzień - to naprawde az tak wiele? Quote
inga.mm Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 słuchajcie, nie zakłada się dwóch wątków na to samo wydarzenie Ranny piesek PO WYPADKU śpi na ulicy! Jest $ i trans, SZUKAMY DT - WARSZAWA/BIAŁYSTOK byłam tam i kompletnie nie rozumiem o co biega? Quote
mestudio Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 inga.mm chyba już o nic nie chodzi, płomyczek jest tak agresywna i niemiła, że szkoda czasu kogokolwiek, wątek usuwam bo naprawdę nie mam ochoty na czytanie postów osoby złośliwej, piszącej w sposób niezrozumiały i czekającej aż jej spadnie z nieba. Płomyczku, naucz się dziecko współpracy w słowie pisanym z ludźmi, Twoja agresja i niesympatyczna postawa jedynie zniechęca nawet do bycia na wątku i podnoszenia go aby ktoś zauważył. J.D. też piszesz dookoła, niczego zrozumiec nie można - czy pies w końcu pod chmurką, czy w garażu. Poprosiłam Cię o aktywowanie ogłoszenia na tablicy i zadałam pytanie czy zrobić je zwierzakom - zero odpowiedzi. Ok. widać jednak pomoc nie jest potrzebna. Quote
płomyczek Posted March 27, 2012 Author Posted March 27, 2012 mestudio nie masz chcei pomoc i czytac watku to nie pisz na nim. I jedyna osoba która pokazala agresje i zaczeła wprowadzac ludzi w bład jestes własnie TY. To ze masz kłopoty ze zrozumieniem innych to nie znaczy ze kazdy pisze niezrozumiale i naucz sie dziecko czytać ze zrozumieniem bo nie wiem czego ty nie mozesz zrozumiec z tego postu. pies spi pod chmurka pod blokiem, nie wiem po co wprowadzasz ludzi w błąd. Niestety pani Asencja nie pomoze w tymczasowym zaopiekowaniu sie pieskiem - rozumiem ją bo bo jest sama i ma pelne rece roboty ze zwierzakami które juz posiada. kto moze niech pomoze pieskowi znaleść nawet kawałek placu z budą. Jedynym kłopotem własciciela jakby sie ktos znalał było by danie psiakowi jedzenia i wody raz na dzień - to naprawde az tak wiele? albo z tego postu od początku pisałam,że nie mam możliwości,że tylko w drodze wyjątku... w takiej sytuacji uważam,że powinniście się zmobilizować i jak najszybciej znależć mu kawałek miejsca...... pies je -więc czuje się już lepiej....chore zwierze nie je... a tak uczciwie -czy tylko ja mam garaż??? Quote
inga.mm Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 Przepraszam, że się wtrącę, ale w ten sposób na pewno psu nie pomożecie. Co z obowiązkiem gminy? Jakie mają propozycje? Quote
płomyczek Posted March 27, 2012 Author Posted March 27, 2012 poczytaj cały wątek: gdzies jest napisane jak gmina i nie tylko ta ale samorzad w małych wioskach załatwia problem bezpańskich zwierzaków Quote
inga.mm Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 wioska wiosce nierówna, a tym bardziej gminy. Pytam o tę konkretną gminę Quote
płomyczek Posted March 27, 2012 Author Posted March 27, 2012 to konkretna gmina ostatnio pozbyla sie suczki która sie oszczeniła ze szczeniakami w wyzej opisany sposob wiec smiem watpic ze w tym przypadku zalatwili by sprawe ( czytaj uciszyli ) w inny sposob. Nikt by sie nawet nie dowiedział co sie z psem stało, a skoro nie ma psa to nie ma problemu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.