Jump to content
Dogomania

płomyczek

Members
  • Posts

    34
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by płomyczek

  1. ok z innej beczki ( zwłaszcza do tych co jzu do robili ) wyczytałam w innych wątkach ze mozna na poranny/pupile napisac. Tylko co ? nigdy nei pisałam tam wiec nie wiem co napisac od czego zaczac - pomoze ktoś ? [url]http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/99999999/PUPILE30/996098621[/url]
  2. sredniej wielkosci, nie glaszcze go mocno bo sie boje za jak poczuje ból to mnie ciapnie ale nic nie przejawiał. Oczka mu łzawią, ma strasznie grubą sierść wiec nie widac czy jest spuchniety gdzieś. Po wypadku obejrzelismy go dokładnie - nie krwawił nigdzie. nie widze czyc ie załatwia, apetyt - jak narazie je i pije wode fakt faktem niezabardzo mu sie chce ale je
  3. jhet jak mozesz podaj jakis nr konta w banku i zbierz ile sie da od tych co naprawde chca pomóc ( my podalismy ale chyba nam nie ufaja ) i zobaczymy ile uda sie ucbierac to bd-iemy mieli przynajmniej jakies opcje co z pieskiem dalej robic. nie wiem tylko to mi przychodzi do glowy teraz suslik a moze ty pomozesz w ten sposob - tylko ne chce wprowadzic zametu wiec dogadajcie sie jakos z jhet bo znowu bedzie pełno postów ludzi co nie zrozumieja ocb tak wogole to piesek chodzi, dzisiaj nawet 1-wszy raz zamachał ogonkiem ( zazwyczaj miał spuszczony ogon ), pomrukuje zblizajac sie do butów tzn chyba sie łaski albo rozmawia z nami ( tak to wyglada ) po czym kladzie sie na butach odsłaniajac bok i brzuch.
  4. wiem ze to nie jest łatwe, nie chce psa komus wsadzic na sile i moze niktórzy mysla ze pozmyc sie klopotu oddajac go komus. Staram sie mu pomóc mamy uzbierane 100 pln to nieduzo wiem. Moze sie uda załatwic darmowy transport do Białego. Tyle mozemy zrobic (poza tym ze pieska dokarmiamy ). Realna pomoc to taka jaką zaoferował mi jhet - i to nie były pieniazki tylko, widac ze mu/jej zalezy rozgłosił sie, podał strony portali internetowych na których ogłosilismy pieska itd. o taka pomoc prosilismy miedzy innymi piszac na to forum, napewno nei o wyzywanie nas od zacofanych wiesniaków bez serca co nic nie robią i nie pomagaja psinie - bo za taka pomoc to ja naprawde podziekuje tym wszystkim dogomaniakom i radze im popatrzec na siebie
  5. susik - jhet szukał i pewno szuka dalej dt rozglasza sie i pomaga, reszta albo udaje idiotów co nic nie rozumieja ( bo sorry ale taka jest prawda ) albo pisza watki które ani mi a tymbardziej pieskowi nie pomagają. Tyle deklaracji pomocy, a sama wszystko robie co ja psinie te wasze deklaracje wsadze do miski i sie nimi naje? Karmie go dbam jak moge nawet zesmy z bratem i kolega pieniazki zalatwili i transport. Tylko gdzie i co dalej ? psinie nie potrzeba 5 stron z postami które tak naprawde nic nie wnoszą, potrzebna jest realna pomoc ! ps. i nie zmuszam nikogo do pomocy i nie wypominam nikomu ze nie pomaga - przedstawiam cala sytuacje z mojego punktu widzenia
  6. to konkretna gmina ostatnio pozbyla sie suczki która sie oszczeniła ze szczeniakami w wyzej opisany sposob wiec smiem watpic ze w tym przypadku zalatwili by sprawe ( czytaj uciszyli ) w inny sposob. Nikt by sie nawet nie dowiedział co sie z psem stało, a skoro nie ma psa to nie ma problemu.
  7. poczytaj cały wątek: gdzies jest napisane jak gmina i nie tylko ta ale samorzad w małych wioskach załatwia problem bezpańskich zwierzaków
  8. mestudio nie masz chcei pomoc i czytac watku to nie pisz na nim. I jedyna osoba która pokazala agresje i zaczeła wprowadzac ludzi w bład jestes własnie TY. To ze masz kłopoty ze zrozumieniem innych to nie znaczy ze kazdy pisze niezrozumiale i naucz sie dziecko czytać ze zrozumieniem bo nie wiem czego ty nie mozesz zrozumiec z tego postu. [QUOTE]pies spi pod chmurka pod blokiem, nie wiem po co wprowadzasz ludzi w błąd. Niestety pani Asencja nie pomoze w tymczasowym zaopiekowaniu sie pieskiem - rozumiem ją bo bo jest sama i ma pelne rece roboty ze zwierzakami które juz posiada. kto moze niech pomoze pieskowi znaleść nawet kawałek placu z budą. Jedynym kłopotem własciciela jakby sie ktos znalał było by danie psiakowi jedzenia i wody raz na dzień - to naprawde az tak wiele?[/QUOTE] albo z tego postu [QUOTE]od początku pisałam,że nie mam możliwości,że tylko w drodze wyjątku... w takiej sytuacji uważam,że powinniście się zmobilizować i jak najszybciej znależć mu kawałek miejsca...... pies je -więc czuje się już lepiej....chore zwierze nie je... a tak uczciwie -czy tylko ja mam garaż???[/QUOTE]
  9. [QUOTE]Skoro pies jest w tym garażu awaryjnym to myślę[/QUOTE] pies spi pod chmurka pod blokiem, nie wiem po co wprowadzasz ludzi w błąd. Niestety pani Asencja nie pomoze w tymczasowym zaopiekowaniu sie pieskiem - rozumiem ją bo bo jest sama i ma pelne rece roboty ze zwierzakami które juz posiada. kto moze niech pomoze pieskowi znaleść nawet kawałek placu z budą. Jedynym kłopotem własciciela jakby sie ktos znalał było by danie psiakowi jedzenia i wody raz na dzień - to naprawde az tak wiele?
  10. ok miałam juz nie pisać nic bo kazdy wie najlepiej siedzac wygodnie przed kompem - ale to co napisał mestudio wyzej to juz lekkie przegiecie. Tak dla twojej wiadomości: pomyś chwile jak władze samorzadowe załatwiaja problem zgłoszenia bezdomnego psa w małych wioskach tak na przykład przez któregos z sasiadó który ma male dziecko i boji sie o nie. Czy ty nie rozumiesz, czy sam jestes tak zacofany ? ze pies poprostu zniknie ( czyt. prawdopodobnie nastepny dołek w lesie albo sznur ). I my jestesmy znowu najgorsi bo wogole zesmy do was oszołomów na tym forum napisali próbujac pomóc psinie - a tyle pomocy ześmy dostali ze teraz sami pokrywamy wyjazd pieska do sokółki i załatwiamy wszystko jak tylko mozemy, A wy dalej piszcie ze nic nie robimy napewno to i nam pomoze i pieskowi. To juz naprawde ostatnia wypowiedz na tym forum bo ci co chcieli pomoc to pomogli raptem 3 osoby ze wszystkich waszych wypocin bo ciezko to nazwac wypowiedziami na forum: czyli asencja,jhet i zachary ... no i slusik
  11. Ilda dzieki za pomoc, naprawde pomagasz jak mozesz, po rozmowie z Toba czuje sie tak jakbym ja byla winna, inni go kopia odganiaja , krzycza, ja go karmie , daje mu wody , dogladam ile moge ( razem z bratem dbamy ile tylko mozemy) a Tobie jest najwygodniej mnie zgnoic przez telefon , tylko nie wiem po co !
  12. no tak wystawia faktury, tylko kto je pokryje, to co mam isc pozyczac od sasiadow ? i co ja mam mu powiedziec wystawi mi pan fakture a ja za pare dni panu zaplace? przeciez on mnei wysmieje , ludzie badzcie powazni
  13. deklaracją weterynarzowi nie zaplace
  14. Chcecie pomoc to pomozecie nie chcecie to nie. To jest taka mała wioska ze nawet jak czlowiek jest chory w weekend to trzeba zawieśc go do szpitala na oddział przyjęć w Dąbrowie Bialostockiej bo nie ma lekarzy a co dopiero pies. szkoda ci nerów mnie tez szkoda nerwów, czasami mam juz wszystkiego dość a najbardziej bezsilności.
  15. problem w pieniazkach jest taki ze ja ich fizycznie nie posiadam, podam konto , kto moze pomoc prosze o wplate , po wizycie przedstawie faktury i odesle reszte jak cos zostanie.Moge podac jeszcze nr tel weterynarza, jesli mi nie wierzycie, moze byscie z nim sie dogadali. Tylko jeszcze jedno pytanie, co ja powiem weterynarzowi jak mnie spyta o wlasciciela, bo bedzie chcial mu ksiazeczke zalozyc, jak powiem ze bezdomny to w najlepszym wypadku wet wsadzi go do schroniska, a jak powiem ze ja jestem wlascicelka to bede miala obowiazek sie nim opiekowac - bo niby moj :/ eKONTO 05 1140 2004 0000 3402 5211 4329 nr weta w dabrowie : \"Dąbrowet\" Lek. Wet. Jerzy Obuchowicz Górna 15 16-200 Dąbrowa Białostocka woj. podlaskie tel. 85 712 16 06 [url]www.dabrowet-lek-wet-gorna-dabrowa-bialost.med24.pl[/url] Prywatny gabinet lekarsko-weterynaryjny Wesoła 21 16-200 Dąbrowa Białostocka woj. podlaskie tel. 85 712 10 20 [url]www.prywatny-gabinet-lekarsko-wesola-dabrowa-bialostocka.med24.pl[/url]
  16. jest weterynarz 20 km dalej, tylko my nie mamy pieniazków zbytnio, jesli chodzi o dowóz pieska do Bialegostoku nie byłby to az taki problem poniewaz duzo ludzi jezdzi tam bo studiują, pracują i mozna sie dogadać tak jak ja z kolega sie dogadałam wczesniej przed wypadkiem pieska i on by go mogł zaiwśc do Białego. Niestety najblizszy weterynarz jest w Dabrowie Białostockiej ( taka mała miescina ) a tam nie zaczesto jedzimy no i trzeba byłoby to wszystko organizować a rodzice sie nei zgodzą na 99% Chcecie mu pomóc to nie dzowncie do mnie albo do mojego brata z pretensjami ze nic nie robimy i ze mamy "znieczulice" bo to nic nie pomoże psinie, my z bratem naprawde robimy co możemy i moze nie mozemy zawiele ale przynajmniej nie zostailismy go na laske losu. Ktoś moze sie znajdzie i przygarnie pieska
  17. ludzie wy troche nie rozumiecie sytuacji - tu gmina zalatwia problem bezdomnych zwierzat inaczej, tzn zwierze znika, tymbardziej jak sie dowiedza gdzie taki zwierzak pomieszkuje. Mało kogo obchodzą u bezdomne zwierzeta. Jedyna szansa jaką ma pies jest osoba która sie znajdzie i go przygarnie.
  18. jutro zadzwonie do toz i do schroniska dzisiaj i tak nikt nie odbiera - zobaczymy co powiedzą. Ojciec i ja go dokarmiamy ale i tak pod presja sasiadow bo krzywoo patrzą na nas. nie chca miec przybledy pod blokiem. Do domy go wziaśc nnie mozemy bo mamy pieska juz a nasze mieszkanie jest tylko 2 pokojowe i tak sie cisniemy razem. Tym bardziej sasiedzi sie nie zgodzą na 2 psa w bloku.
  19. czy ten TOZ wezmie pieska ? bo z nim jest coraz gorzej -ma chyba uraz glowy, oba oczka mu łzawia
  20. znalazłam TOZ w białymstoku - nie wiem czy sie tam placi czy nie placi ? moge zawies go tam ale co dalej to nie wiem, pomoc z wyjasnieniem by sie przydała [url]http://www.toz.pl/?menu=schroniska&wybor=wojewodztwami&wybrano_wojewodztwo=10[/url]
  21. zyje, popiskuje jak podchodzi pod nogi, przedtem jadł teraz nie chce zbytnio jeść ;/
  22. dzownilismy po znajomych, po rodzinie - nikt nie chce psa. umiescilismy ogloszenia w necie na wielu portalach, wywiesimy oglosenia pod kościołem. Juz nic mi nie przychodzi do głowy. Nawet mozemy sie zrzucic z kolega na karme jakby ktos go przygarna albo na szczepienia. Myslisz ze nei wiem ze pies cierpi ? cały czas o tym mysle - czasami mam jzu nawet dość tego! Ludzie potrafia wydać pieniadze na pixele w glupich grach i to nei male pieniadze, a pomóc zwierzakowi nikt nie chce ;/
  23. mieszkam w bloku ( o ile mozna to nazwc blokiem ) nie mam wlasnego domu z działką, nawet nei mam wlasnego mieszkania. Rodzice nie pozwolą mi go wziąść bo jzu zesmy jedna znajde przygarneli dzięki mnie, sasiedzi krzywo na mnie patrza nawet jak daje mu wodę. Wszyscy go ganiają z pod domu. Juz nie wiem co mam zrobic ;/
  24. no wlasnie to jest mala miejscowość ( wioska ) Nowy Dwór 16-205 woj podlaskie ( ale jest mozliwosc dostarczenia pieska np: do Białegosotku ) nie mamy weterynaza najblizszy jest 20 km dalej. Rozmawiałam z kolega, w poniedzialek jak piesek dozyje zadzwonie do schroniska i najwyzej pieska dostarczymy do Sokółki ( miasto powiatowe ) pewnie maja jakies schronisko a jak nie to do Białego. Zdjecia sa tylko takie jak w ogloszeniu innych narzie nei mamy. Jak sie jutro nikt nie zgłosi z ogloszeń z pod kościoła to piesek pojedzie do schroniska - chyba najlepsze co mozemy zrobic
  25. aha dzownił jakies facet z ogloszneia z tablica.pl dzisiaj ale szukał podobnej suczki i to z okolic radomia juz nie wiem sama co mam robic boli mnie glowa od samego myslenia o tym p.s. piesek nie jest maluchem jest średniej wysokości psem
×
×
  • Create New...