Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

carolinascotties napisał(a):
a czemu nie zrobicie tego przez www.imageshack.us ?
wrzucacie tam zdjęcia
- klikacie host it ( po zaznaczeniu opcji resize image - i wyborze rozmiaru)
i potem kopujecie pierwszy link pod zdjęciem - wklejacie go tutaj i gotowe :)



Dziękować, dziękować bardzo za pomoc. ;)

To Bryt i Net, których jedna z pierwszych fotek jest na poprzednich stronach (Maluchy pod choinką). Zobaczcie sami, jak urosły...!!! :multi: :loveu:
No, to próbuję wstawić...:razz:

http://img393.imageshack.us/my.php?image=brytinet1cl2.jpg
http://img357.imageshack.us/my.php?image=brytinet2zv2.jpg

  • Replies 558
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

PaulinaT napisał(a):
Są prześliczne!
Ta co ma sterczące uszka (ten??) taki szpicowato-akitowaty jest typek :razz:

W niedzielę?
Jak się tylko podkuruję to będę.


My już w sobotę Kochaniutka...:razz:
więc, czekamy na Ciebie...jak dasz radę...:cool3:

Posted

Na razie czuję się paskudnie... ale może tony coldrexu i innych teraflue dopomogą? Oby.
Tak czy siak kciuki trzymać będę. Jak zeszłym razem kiedy to obowiązki pracowe nie pozwoliły mi przyjechać... :-(

Posted

PaulinaT napisał(a):
Na razie czuję się paskudnie... ale może tony coldrexu i innych teraflue dopomogą? Oby.
Tak czy siak kciuki trzymać będę. Jak zeszłym razem kiedy to obowiązki pracowe nie pozwoliły mi przyjechać... :-(


No, to zdrowiej nam Kochana zdrowiej!!! ;)
A jak poczujesz siły witalne, to czekamy na Ciebie!!! ;)

Posted

Jutro już sobota ! Tak się cieszę ! :multi:
Aneczko, co Ci podpowiada Twoja kobieca intuicja?? Bo ja znowu mam jakieś dobre przeczucia...

Niech już będzie jutro !
Kluski kochane czekajcie na nas !!

Posted

[quote name='ellfica']Jutro już sobota ! Tak się cieszę ! :multi:
Aneczko, co Ci podpowiada Twoja kobieca intuicja?? Bo ja znowu mam jakieś dobre przeczucia...


Witajcie Kluseczki!!! :loveu:
Ja zawsze jestem dobrej myśli i wierzę, że choćby jednego Kluseczka uratujemy...:multi: ale mam też nadzieję, że może uda się wszystkie??? Cuda się zdarzają...:loveu:

Posted

:shake: a tu cisza...:shake: wszyscy o Was zapomnieli...??? :shake:
Wierzę, że jutro się Maluszki spotkamy...:loveu:
Dobranoc moje Kluseczki...:loveu: b

Posted

No, cóż, dopiero dziś, bo neo mnie wczoraj zawiodła...:shake:

Sobota:
Wielka cisza...:shake: Spędziliśmy w lesie kilka godzin i nic, oprócz drobnego szczekania z oddali na samym początku. Później ani widu, ani słychu niestety...:-( Pozostawiliśmy jedzenie i odjechaliśmy, by po godzinie wrócić. Jedzenie zniknęło, ale Maluchów nie było... Znowu czekaliśmy dłuższy czas w samochodach w ciszy, ale dalej nic...:-( :-( :-(
Sobotnia cisza...

Niedziela:
W gronie bardzo miłych Speców, dotarliśmy na miejsce. Jedzenia nie było, ale w oddali stał samochód z obcym dla nas towarzystwem...:cool1: A po chwili pojawił się kolejny samochód, z którego wynurzył się "król myśliwych"...:cool1:
To była dość długa rozmowa, której treści nie jestem w stanie Wam przekazać w pełni, ale... "PSY SĄ DO ODSTRAZŁU I KONIEC KROPKA"!!! :angryy: :angryy: :angryy: , to najczęstsze słowa pana, którego określiliśmy już mianem "Rarytas" (i tego określenia będę od tej pory używać), bo tym słowem określił młodą, dziką zwierzynę, na którą poluje.:angryy: :angryy: :angryy: Psy zagryzają mu tą zwierzynę, a co najlepsze Szczeniaki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :mad: A my mamy natychmiast zlikwidować norkę, którą zrobiliśmy i posprzątać śmietnisko w lesie, które podejrzewam w większości sami robią... Usłyszeliśmy również tekst, że uprawiamy tu hodowle dzikich psów i tym podobne...:crazyeye: Trudno zdać relacje z tej ogółem bardzo niemiłej rozmowy...ale Rarytas wogóle nie słuchał naszych racji, przerywał nam mówienie i uznał, że jeżeli chcemy łapać te Maluchy, które wg niego stanowią ogromne zagrożenie dla życia ludzi i leśnych zwierząt, mamy wystosować pismo, w którym zadeklarujemy pokrycie wszelkich kosztów związanych z zagryzieniem dzikich zwierząt, pogryzieniami ludzi oraz zapewnimy im renty i emerytury...:roll: :Help_2::mdleje: Ponadto spisał numery naszych samochodów i się oddalił.
A my, posiedzieliśmy trochę w ciszy w aucie, ale niestety nic...:shake:
Podobnie, jak w sobotę, zostawiliśmy jedzonko i na godzinkę się oddaliliśmy. Po powrocie, nadal cisza, jedzonko było... Z chwilkę w oddali usłyszeliśmy jakiegoś Malucha i ruszylismy za nim do lasu, ale nie zobaczyliśmy go niestety, gdzieś sobie daleko pobiegł... Za chwile, strzały i później znów cisza...:angryy:
Po jakimś czasie, uznaliśmy wpólnie, że już nic raczej dziś nie zrobimy. Najgorsze jest to, że Maluchy podrosły, są sprytne i wyczulone i nasza obecność je poprostu płoszy... Nie wiem, co będziemy jeszcze mogli zrobić, żeby je złapać...
To tyle na szybko z naszych ostatnich wypraw.
Być możesz kochana Supergoga doda tutaj jeszcze parę szczegółów...:razz:
Tymczasem serdecznie dziękuję I & P za wczorajszą pomoc, za dzisiejszą Supergodze i Panu P oraz GoniP, która umożliwiła nam dzisiejsze spotkanie.

Posted

O zesz k....:angryy: a moze jego tak odstrzelic,ten 11 to pewnie jego sprawka:angryy: pewnie jest takim frajerem ,ze strzelając do bezbronnych szczeniaków dowartosciowuje się w ten sposób...

Posted

Rarytasik wkurzył się, że psy zagryzają mu zwierzaki, które powinny wylądować na jego talerzu. Nie mówiąc o samochodzie pełnym drzewa - ten drugi, zaprzyjaxniony, który szybko razem z rarytasem z lasu wyjechał.
Boję się bardzo, że ten doopek wzmoże wysiłki, aby udowodnić nam swoje racje - będzie strzelał do psiaków.
Nigdy jeszcze nie gadałam z kimś tak zabetonowanym, jakby w ogóle był totalnie głuchy - i tyl;ko tokował w sobie tylko właściwy sposób - o swoich racjach.

Tym zdaniem o hodowli powalił nas całkiem.

A jeszcze najlepszym numerem dnia było wskazanie na wielki bałagan i smietnik leśny (rzeczywiście był) - z zaznaczeniem że śmiecimy w lesie - poazał m.in. na wielką górę od tapczanu a obok sterty bielizny: gatki, staniki. Zastanawialiśmy się, czy to nasze, ale za chłodno było na rozbieranie i przymiarki :diabloti: .

Ogólnie to było straszne - to jego zacietrzewienie.
I też podzielam obawy, że psy są już bardzo wypłoszone, ludźmi, strzałami - i będzie bardzo trudno sobie z nimi poradzić.
Biedne dzieciaki (acha, Rarytasa bardzo oburzyło, jak nazwałam te szczenięta psimi dziećmi, wyzwał mnie bardzo - jak moge tak porównywać).

Nie wiem też, co zrobić, aby im pomóc.:shake:

Posted

Tak bardzo mi przykro... Mialam nadzieję, że taka wykwalifikowana ekipa coś poradzi, że stanie sie jakiś cud.
Najbardziej przeraża fakt, że ogromna częśc społeczeństwa zgodzilaby się pewnie z rarytasem - ciemnotą :-(

Posted

Przez tego idiote nie moge zasnąć...:angryy: :angryy: :angryy: :mad: :mad: :mad:

Co tu zrobić, co tu zrobić...??? :placz:

Normalnie gdybym była pewna, że zostanę tylko lekko postrzelona...:razz:, to podłożyłabym się jako jakaś sarenka albo lisiczka :evil_lol: i zadbałabym może wtedy o to, żeby taki s......:angryy: miał "miłą" resztę życia...:diabloti:, ale gorzej jakbym sama sobie w ten sposób zapewniła .... :-(

O czym ja myślę...:cool1:

Śpijcie Kluseczki spokojnie...

Posted

Hakitko kochana, musisz się wysypiać ! A tego palanta, przez którego Ty spać nie możesz i który jest takim bezdusznym, bezmyślnym człowieczkiem najchętniej bym ....#$%!^&!*#%@^&% :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :mad: :mad: :mad: :mad:

Brak mi słów i sił już trochę :shake:

Gdyby nie ci źli ludzie, może mielibyśmy jeszcze szansę uratować jakiegoś Malca.
Nie wiem, nie wiem co teraz robić :shake:

Posted

carolinascotties napisał(a):
a jak myslicie, co na to policja? nie wolno bezkarnie odstrzeliwac psow... moze to robic jedynie osoba powolana w tym celu i to wtedy, kiedy jest podejrzenie, ze pies jest chory, niebezpieczny itd.



Ponoć to policja ze strażą gminną wystąpiła z taką prośbą i został wydany nakaz...:shake: , ale do tej pory ani policja ani straż nie poinformowała nas o tym, chociaż mieliśmy z nim dość częste i wątpliwie miłe kontakty...
A rarytas się upiera, że Szczeniaki też są groźne, niebezpieczne i należy je odstrzelić...:angryy: :angryy: :angryy: To jest totalna bzdura, ponieważ rozmawiałam z moim wujkiem, który jest myśliwym, ma na ten temat dużą wiedzę i powiedział mi, że to jest niedopuszczalne!!! :mad: :mad: :mad:
Będziemy jeszcze rozmawiać z naszymi władzami, zobaczymy, co nam powiedzą...:razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...