escalade74 Posted March 8, 2007 Author Posted March 8, 2007 Słuchajcie!!!! Chciałbym uciąć wszelkie wątpliwości i domysły na temat tego czy do psa może ktoś strzelac czy nie może, czy do szczeniaka może czy nie może... Otóż cytuję z ustawy o ochronie zwierząt wybrane paragrafy: Art. 5 Każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania. Art. 6 2. Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności: 1) umyślne zranienie lub okaleczenie zwierzęcia, nie stanowiące dozwolonego prawem zabiegu lub doświadczenia na zwierzęciu, 4) bicie zwierząt przedmiotami twardymi i ostrymi lub zaopatrzonymi w urządzenia obliczone na sprawianie specjalnego bólu, bicie po głowie, dolnej części brzucha, dolnych częściach kończyn (przypominam: Nasz Malec był bity tępym narzędziem) 9) złośliwe straszenie lub drażnienie zwierząt, 11) porzucanie zwierzęcia, a w szczególności psa lub kota, przez właściciela bądź przez inną osobę, pod której opieką zwierzę pozostaje, Art. 11 1. Zapewnianie opieki bezdomnym zwierzętom oraz ich wyłapywanie należy do zadań własnych gmin. 2. Minister właściwy do spraw administracji publicznej w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw środowiska określi, w drodze rozporządzenia, zasady i warunki wyłapywania bezdomnych zwierząt. 3. Wyłapywanie bezdomnych zwierząt oraz rozstrzyganie o dalszym postępowaniu z tymi zwierzętami odbywa się wyłącznie na mocy uchwały rady gminy podjętej po uzgodnieniu z powiatowym lekarzem weterynarii oraz po zasięgnięciu opinii upoważnionego przedstawiciela organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt. Więc żadna policja ani straż gminna nie ma prawa strzelać, łapać, gonić, bic, kopać zadnego psa!!!!!!!!!!!!! Gmina może ustalić z głównym lekarzem weterynarii o tym czy psy mają być odstrzelone jeśli zagrażają bezpośrednio ludziom i zwierzynie łownej w lesie. Natomiast moja interpretacja jest taka, że jeszcze w historii świata nawet szczenie dinozaura nie stanowiło zagrożenia dla nikogo... pozdrawiam Quote
supergoga Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Ja tam nie chcę się wymądrzać, ale nie wiem czy nie ma zapisów w prawie łowieckim, jest coś takiego - o wałęsających się w lesie psa i zagrożeniu zwierzyny łownej. Kurcze cos mi kolega nadawał, że takie prawo mają, więc chyba coś jest. Postaram sie poszukać. Quote
escalade74 Posted March 8, 2007 Author Posted March 8, 2007 Naprawde zwierzaki mają ochrone prawną w Polsce, tylko kwestia jest niskich kar i trudności dowodowych, bo słyszałem o przypadku kiedy jakiś pajac utopił swojego psa, ale sekcja zwłok wykazała zawał, więc nie postawili facetowi zarzutów bo pies nie utonął...żałosne co?? Moje sumienie i wewnętrzne prawo mówi, że nigdy nie można krzywdzić dzieci, kobiet (choć czasem klaps by się przydał) i bezbronnych zwierząt, szczególnie tych zwierząt, które traktują człowieka jak przyjaciela, które mu ufają i żaden w d...j...kłusownik nie będzie mówił mi inaczej, bo pogonie na golasa przez jeżyny Quote
escalade74 Posted March 8, 2007 Author Posted March 8, 2007 supergoga napisał(a):Ja tam nie chcę się wymądrzać, ale nie wiem czy nie ma zapisów w prawie łowieckim, jest coś takiego - o wałęsających się w lesie psa i zagrożeniu zwierzyny łownej. Kurcze cos mi kolega nadawał, że takie prawo mają, więc chyba coś jest. Postaram sie poszukać. Zgadzam się, ale napisałem, że tylko i wyłącznie jeśli zagrażają zwierzynie...żaden szczeniak do jasnej anielki nie zagraża zwierzynie Quote
Hakita Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 supergoga napisał(a):Ja tam nie chcę się wymądrzać, ale nie wiem czy nie ma zapisów w prawie łowieckim, jest coś takiego - o wałęsających się w lesie psa i zagrożeniu zwierzyny łownej. Kurcze cos mi kolega nadawał, że takie prawo mają, więc chyba coś jest. Postaram sie poszukać. Kochana, ja pozwolę sobie zadzwonić dziś do Ciebie, ponieważ mam dużo informacji, które chciałabym z Tobą, jako Specem omówić...:razz: Quote
escalade74 Posted March 8, 2007 Author Posted March 8, 2007 3. Zdziczałe psy i koty przebywające bez opieki i dozoru człowieka na terenie obwodów łowieckich w odległości większej niż 200 m od zabudowań mieszkalnych i stanowiące zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących, w tym zwierząt łownych, mogą być zwalczane przez dzierżawców lub zarządców obwodów łowieckich. Art. 33 ust. 4 stosuje się odpowiednio. Quote
escalade74 Posted March 8, 2007 Author Posted March 8, 2007 Art. 33 1. Uśmiercanie zwierząt może być uzasadnione wyłącznie: 1) potrzebą gospodarczą, 2) względami humanitarnymi, 3) koniecznością sanitarną, 4) nadmierną agresywnością, powodującą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia ludzkiego, a także dla zwierząt hodowlanych lub dziko żyjących, 5) potrzebami nauki, z zastrzeżeniem przepisów rozdziału 9, 6) wykonywaniem zadań związanych z ochroną przyrody. 1a. Uśmiercanie zwierząt może odbywać się wyłącznie w sposób humanitarny polegający na zadawaniu przy tym minimum cierpienia fizycznego i psychicznego. 1b. Jeżeli minister właściwy do spraw środowiska lub wojewoda wydał zezwolenie na zabicie zwierząt objętych ochroną gatunkową, mogą one być uśmiercone przy użyciu broni myśliwskiej przez osoby uprawnione do posiadania tej broni. 2. Jeżeli zachodzą przyczyny, o których mowa w ust. 1 pkt 2-5, zwierzę może być uśmiercone za zgodą właściciela, a w braku jego zgody, na podstawie orzeczenia lekarza weterynarii. Ustalenie właściciela i uzyskanie jego zgody nie dotyczy zwierząt chorych na choroby zwalczane z urzędu. 3. W przypadku konieczności bezzwłocznego uśmiercenia, w celu zakończenia cierpień zwierzęcia, potrzebę jego uśmiercenia stwierdza lekarz weterynarii, członek Polskiego Związku Łowieckiego, inspektor organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, funkcjonariusz Policji, straży miejskiej lub gminnej, Straży Granicznej, pracownik Służby Leśnej lub Służby Parków Narodowych, strażnik Państwowej Straży Łowieckiej, strażnik łowiecki lub strażnik Państwowej Straży Rybackiej. 3a. Gdy bezzwłoczne uśmiercenie zwierzęcia jest niezbędne do realizacji zadań związanych z ochroną przyrody na obszarze parku narodowego, potrzebę uśmiercenia zwierzęcia stanowiącego zagrożenie stwierdza w decyzji administracyjnej dyrektor parku narodowego, na którego obszarze znajduje się to zwierzę. Uprawnionymi do wykonania decyzji są upoważnieni przez dyrektora parku narodowego pracownicy wchodzący w skład Służby Parków Narodowych. 4. W sytuacji, o której mowa w ust. 3 i 3a, dopuszczalne jest użycie broni palnej przez osobę uprawnioną. Quote
escalade74 Posted March 8, 2007 Author Posted March 8, 2007 Pod który punkt podchodzi nasz szczeniak Supergogo?? Quote
GoniaP Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 escalade74 napisał(a):Pod który punkt podchodzi nasz szczeniak Supergogo?? Żaden...:-( Zaraz do Was zadzwonię :) Quote
escalade74 Posted March 8, 2007 Author Posted March 8, 2007 Najlepsze życzenia dla wszystkich Forumowiczek w dniu Ich Święta...a szczególne dla mojej Ukochanej Hakity... Quote
GoniaP Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 A dziękujemy Forumowiczu;) Ucałowania!!! Dla Ciebie i ukochanej :loveu: Quote
supergoga Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 O tym że szczeniaki nie zagrażaja próbowaliśmy ostatnio wytłumaczyc z marnym efektem rarytasikowi. Ale tuman z niego straszny. Martwie sie tez o suki, moga być w ciązy, i wiem że dzikie sa, ale dlaczego. czemu nikt z tych madrych łebków nie powie, że takie stały sie przez nas. dziekujemy za życzenia. Nie gniewaj się, a\ja nie chciałam wystepowac przeciez przeciwko tym psiakom. Wydrapałabym oczy gnojkom, którzy by je chcieli skrzywdzic. Tylko jak je złapać? Quote
escalade74 Posted March 8, 2007 Author Posted March 8, 2007 Supergogo...ja się nie gniewam...ja po prostu krzyczę w niebogłosy, żeby dotarło do ludzi i żebyśmy nabrali przekonania, że nie ma takiego prawa, które do k....y n....y mówi o tym, że można krzywdzić szczeniaki, słuchajcie tam doszło do aktu znęcania się nad nim, on mało tego, że został postrzelony to został nie wiem czy dobity jakims tępym narzędziem czy przed strzałem uderzony. Zakładam że jakaś k...a go po prostu dobiła kolbą karabinu. Szczęscie od Boga, że mnie w niedziele nie było Quote
escalade74 Posted March 8, 2007 Author Posted March 8, 2007 A jak je złapać...hmmm...to juz pozostawiam tylko szczęściu... Supergogo w tej sytuacji gniewać się na Ciebie...jakbym mógł...??? Quote
supergoga Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Wiem, wiem - mam nadzieje, że i w innej noe będziesz miał powodu. Co do tamtego malucha, to mysle że to mogło być z buta - niestety. Szkoda naboju na dobicie psiaka. A jak facet sie na mnie wydarł, gdy powiedziałam, że to psie dzieci - jak moge to porównywac - Hakita świadkiem, był oburzony. Durny i tyle, burak - obraziłam buraczki, sorry, z was choc jarzynka smaczna - z niego nic... Quote
escalade74 Posted March 9, 2007 Author Posted March 9, 2007 Supergogo... To mi pasuje charakterologicznie na tego ś....a, który załatwił Malca, więc w sobote może mi sie nie udać, ale w niedzielę się tam pokręcę... Zobaczymy może na niego trafie i pogadam. Hakita mi opowiadała o Waszych przejściach, niezłe jaja...to musi byc jakis turbo cep Quote
GoniaP Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Kochani, będę miała sieć. Tylko kto ją ode mnie odbierze??? Jakie są ustalenia na jutro? Hakitko, czy ktoś z Tobą pojedzie? Quote
Hakita Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 GoniaP napisał(a):Kochani, będę miała sieć. Tylko kto ją ode mnie odbierze??? Jakie są ustalenia na jutro? Hakitko, czy ktoś z Tobą pojedzie? Super!!! :multi: :multi: :multi: Dziękuję bardzo!!! :Rose: Zadzwonię do Ciebie później i się umówimy, gdzie możemy podjechać po sieć. Hmm...:cool3: jeszcze nie wiadomo, kto ze mną jutro pojedzie, ale klaruje się, że sama na szczęście nie będę...:cool3: Wszystko się wyjaśni wieczorem...:roll: Quote
ellfica Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Kochana moja, sama to Ty nie będziesz na pewno ;) Nie pozwolę CI na to :razz: Jutro jedziemy po trzynastego Kluska :p Quote
dragoniasta Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Chyba pora, żebym i ja się dołączyła ;) Ostatni złapany Klusek, po oddaniu go przez "wspaniałą właścicielkę" :/ po tygodniu spędzonym u Asi, znów trafił do mnie. W dzień oddania biedaczek się Asi rozchorował :( Widział go oczywiście wet, ale przyczyna ostrej biegunki, wymiotów i gorączki generalnie nieznana.. Młody czuje się coraz lepiej, jest głodny jak wilk ;) (głodówka), ale kolejna wizyta u weta umówiona na 15. Będę na bieżąco informowała. I znów szukamy domku.. Tym razem takiego prawdziwego, na stałe. Wolę nie robić sobie nadziei, że Młody zostanie u mnie, bo nie mam na to najmniejszego wpływu.. Jasne, że bardzo bym tego chciała, moje pozostałe psy również, ale reszta domowników.. cóż :( Póki co mam wciąż nierozwiązany problem z aparatem, więc chętnym mogę wysłać fotki Kluska MMSem Pozdrowionka, Magda Quote
Hakita Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Dzięki Madziu za informacje i czekamy na kolejne wieści...:razz: Quote
dragoniasta Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 wygląda na to, że tajemnicza choroba Kluska to... ROBAKI ;) Dostaliśmy dzisiaj znów kroplówkę i tabletkę na odrobaczanie. Nie wiem jak to możliwe, bo zaraz po przyjeździe był odrobaczany.. A jednak. Pozdrawiam Quote
asiak Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Witam serdecznie po długiej nieobecności:lol: , niestety nie mam dobrych wieści z samego rana, otóż nasz ostatni kluseczek który był u mnie a tewraz jest u Madzi jest w powaznym stanie ( to wiadomość z godziny 23:30 ) Madzia o tej godzinie wiozła go do kliniki, Maluch strasznie wymiotował i ogólnie stan kiepski:-( został na noc w klinice, narazie nic więcej nie wiadomo, oby wszystko było dobrze....te pi....czone robaki zżerają go żywcem od środka....:angryy: a Nasz maleńki dziubek tak się męczy...:placz: Madzia zaraz po szklole do Niego jedzie więc jak będzie coś więcej wiadomo to napiszemy.... pozdrawiam Quote
GoniaP Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 asiakas napisał(a):Witam serdecznie po długiej nieobecności:lol: , niestety nie mam dobrych wieści z samego rana, otóż nasz ostatni kluseczek który był u mnie a tewraz jest u Madzi jest w powaznym stanie ( to wiadomość z godziny 23:30 ) Madzia o tej godzinie wiozła go do kliniki, Maluch strasznie wymiotował i ogólnie stan kiepski:-( został na noc w klinice, narazie nic więcej nie wiadomo, oby wszystko było dobrze....te pi....czone robaki zżerają go żywcem od środka....:angryy: a Nasz maleńki dziubek tak się męczy...:placz: Madzia zaraz po szklole do Niego jedzie więc jak będzie coś więcej wiadomo to napiszemy.... pozdrawiam :-( A czy lekarze są pewni, że to nie nosówka albo parwo? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.