Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 373
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kado napisał(a):
Tosieńka już sobie chrapie. Trzymałam Ja na rączkach, ładnie się uspokoiła. Zostawiłam Jej posłanko, żeby czuła coś swojego...Boże jak się denerwuję:(

Wiem jak przeżywałam sterylizację mojej Figi. Najgorszy był moment jak się wybudziła i się przewróciła.

Posted

ocelot napisał(a):
Wiem jak przeżywałam sterylizację mojej Figi. Najgorszy był moment jak się wybudziła i się przewróciła.


a moja Nikę po zabiegu na oczy oddali niewybudzoną, niosłam ją kawał drogi na rekach do domu, a ona mi dosłownie zwisała z tych rąk., a potem jeszcze kilka godzin leżała bez świadomości.
Zaraz potem zmieniłam weterynarza, i ten drugi po operacji przepukliny oddał mi ją biegającą :)

Posted

Nikaragua napisał(a):
a moja Nikę po zabiegu na oczy oddali niewybudzoną, niosłam ją kawał drogi na rekach do domu, a ona mi dosłownie zwisała z tych rąk., a potem jeszcze kilka godzin leżała bez świadomości.
Zaraz potem zmieniłam weterynarza, i ten drugi po operacji przepukliny oddał mi ją biegającą :)


Miałas racje ,ze zmieniłas weterynarza :)

Posted

[quote name='Dogo07']To już po ?

Tak już po. Malutka dzielnie wszystko zniosła. Maleństw była 3, ale wetka powiedziała, że trzeci maluszek był niewykształcony, nic by z niego nie było:(

Toska jest strasznie neurotyczna, panikara straszna.Wetka mówiła, że teraz jest na antybiotyku,lekach przeciwbólowych. Jutro idziemy na 9 rano na kontrolę. Pic nie chce.




Na razie leży w spokoju pod biurkiem. Tam ma spokój,cieplutko. Leży na kołderce,ma podkład, jakby nasiusiała,przykryta kocykiem odpoczywa:)

Wieczorem wstawię fakturę i wyniki badań, ale mąż musi mi to zeskanować, bo ja w tym niekumata;)

Posted

Anula napisał(a):
Tosieńka ma opiekę super.Dobrze,że już po zabiegu.Ufff....


dokładnie tak

kaja69 napisał(a):
Miałas racje ,ze zmieniłas weterynarza :)

była jeszcze inna przyczyna, ale nie tu miejsce o tym pisać

Posted

Żeby powiekszyć, trzeba kliknąć na skan.

Mała płakusiała, oj płakusiała.Lekarka przestrzegała, że tak będzie, bo Tosia, to taka pańcia z trabańcia i strasznie wrażliwa jest. Na razie cisza. Dziewczyny chrapią:)
Zobaczymy, co będzie w nocy:cool3:

Posted

kado napisał(a):
Żeby powiekszyć, trzeba kliknąć na skan.

Mała płakusiała, oj płakusiała.Lekarka przestrzegała, że tak będzie, bo Tosia, to taka pańcia z trabańcia i strasznie wrażliwa jest. Na razie cisza. Dziewczyny chrapią:)
Zobaczymy, co będzie w nocy:cool3:


Najważniejsze ,ze juz po..a teraz niech sobie troszkę pomarudzi ,było nie dawać chłopakom :)

Posted

kaja69 napisał(a):
Moja ciekawośc rośnie:cool3:


no dobrze,
lekarka stwierdziła (badając ją gdy była uśpiona), że Nika ma guza w brzuchu i nastraszyła mnie jak nie wiem co! Syn (miał 12 lat wtedy) płakał przez tydzień, a sunia dopiero kilka miesięcy u nas była. Poszłam do poleconego weta na konsultację (profesor, mąż mojej znajomej) i okazało się, że to zwykła, mała przepuklina.

Posted

Nikaragua napisał(a):
no dobrze,
lekarka stwierdziła (badając ją gdy była uśpiona), że Nika ma guza w brzuchu i nastraszyła mnie jak nie wiem co! Syn (miał 12 lat wtedy) płakał przez tydzień, a sunia dopiero kilka miesięcy u nas była. Poszłam do poleconego weta na konsultację (profesor, mąż mojej znajomej) i okazało się, że to zwykła, mała przepuklina.


No to faktycznie przeżyliście horror. Czasami tak"trafione" diagnozy potrafią powalić na kolana...:shake:

Posted

Nikaragua napisał(a):
no dobrze,
lekarka stwierdziła (badając ją gdy była uśpiona), że Nika ma guza w brzuchu i nastraszyła mnie jak nie wiem co! Syn (miał 12 lat wtedy) płakał przez tydzień, a sunia dopiero kilka miesięcy u nas była. Poszłam do poleconego weta na konsultację (profesor, mąż mojej znajomej) i okazało się, że to zwykła, mała przepuklina.


Która pewnie mozna bylo zacerowac przy okazji sterylki??

Posted

A bo zwykle jeszcze do tego dochodzi strach z wielkimi oczami - ot, choćby jak w przypadku ostatniego naszego małego przybłędy - pudla jamnikowego Bąbla . Bąbel w czwartek wieczorem zaczął dziwnie pokasływać ( dokładnie tak jak kot w Shreku - pamiętacie ? "...Kłaczek !" ). Rzuciłam się do googli i po krótkich poszukiwaniach zdiagnozowałam, że Bąbel ma niechybnie kardiomiopatię :(:(:( Synuś mój kochany...księciunio ...taki chory :(:(:(
Po czym następnego ranka wet stwierdził, że Bąbel ma po prostu temperaturę i jest podziębiony - pierwszy z brzegu antybiotyk sprawę rozwiązał :D :D :D UFFFFFF!!!!

Posted

Nikaragua napisał(a):
sterylke miała jeszcze w schronisku


aaaa ...moze po sterylce zeobiła jej się przypuklina??? Rok temu kolezanka przygarneła kotke ni i załatwiałam sterylke ,po kilku dniach pytam kolezanke jak się czuje kotka,a ona ,ze bardzo dobrze,tylko chyba mysz połknęła ,bo az jej wystaje:roll:...w te pedy poleciałam do niej...i tak jak sie spodziewałam , wyszła ogromna przepuklina...

Posted

Tosieńka wieczorkiem troszkę popłakała,ale nockę przespała ładnie:)
Byłyśmy już na dworku, zrobiła ładnie siku, teraz pochrapuje.
Jest strasznie zawiedziona,że nie może iść się położyć na łózko, tylko musi spać na dole,no ale trudno...Wszystko w swoim czasie;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...