wolf122 Posted December 20, 2011 Posted December 20, 2011 Poczytałem,mówię dzień dobry i podsumowując będzie dobrze:loveu:Najchętniej to wypisałbym czek na większą kwotę na sunię i na wszystkie zwierzaki w potrzebie i po problemie przynajmniej w wymiarze finansowym.Ale z pustego....itd:roll:Obecnie mam bardzo dużo czasu,jak wielu polaków.Może po nowym roku będę miał go mniej i przełoży się to na pieniądze,zobaczymy.Nie ma co narzekać,musi być ok:mad: Quote
karolina1981 Posted December 20, 2011 Author Posted December 20, 2011 dziekuje pacysiu, jestem dzisiaj tak zabiegana w pracy, że nawet nie mam czasu troszke usiąść:) do góry mycho:) Quote
Kajka_72 Posted December 20, 2011 Posted December 20, 2011 I ja jestem u malutkiej :-) nie moze byc inaczej. Znamy juz przyblizony koszt pobytu malutkiej w klinice. To jest ok 2500pln :( Wiele osob pyta mnie o to na PW. Duzo, ale to bylo do przewidzenia. Winna jednak jestem wyjasnienie za co te pieniadze, bo czesc osob mysli, ze to tylko operacja. Otoz nie tylko. Sunia bedzie 10dni w Klinice, oprocz tego faktu.... Wszystkie szczegolowe badania, RTG, echo serca, antybiotyki i inne leki, kroplowki, odpowiednia karma, pobyt nie latwy , bo zalatwiala sie pod siebie( sterta podkladow ), wiec wciaz byla myta ze wzgledow bezpieczenstwa ( masa robali jak pamietacie) , potwornie trudna reoperacja ( poprawianie po kims, to nadzwyczaj trudna robota) i rehabilitacja zdrowych lapek. Miala prady od poczatku. Inaczej nie stanelaby na 3lapki. To wszytko kosztuje. Sa glosy, ze to droga lecznica...byc moze ale nie bylo czasu szukac innej, poza tym wybralam swiadomie, bo ja znalam i znalam dr, ktory medycznie nigdy mnie nie zawiodl. Chcialam dla suni jak najlepiej bo na eksperymenty nie bylo juz czasu. Sunia byla w mordowni zwanej lecznica i po 3 nieudanych operacjach, odwodniona, zaglodzona, zarobaczona :( w bardzo zlym stanie. Fakt ....calosc nie kosztowala duzo ...przepraszam za ta dygresje. Poza tym uwazam, ze oszczednosci sa najczesciej na psie , a nie lekarzu. On i tak zawsze swoje wezmie. To tyle szczegolow. Przeciez byloby znacznie taniej gdyby dr zoperowal i oddal sunie do domu tego samego dnia z dluga lista zalecen, recept i potwornym ryzykiem jakiegos powiklania. Przeciez gdyby dostala goraczki , natychmiast wzywalabym weta do domu -tez nie za darmo, na kroplowki musialabym jezdzic i za nie placic, leki na 10dni tez wykupic ...itd...nic nie ma za darmo. Ile by to mnie kosztowalo? i pieniedzy i stresu? Mniej? ....nie sadze. Wiecej grzechow nie pamietam ....:( Quote
Kajka_72 Posted December 20, 2011 Posted December 20, 2011 Znam Pacysiu :) ....nie do Ciebie byl adresowany ten post. Ty jestes niekonfliktowy slodziak :loveu: Quote
Kajka_72 Posted December 20, 2011 Posted December 20, 2011 Dla Wszystkich, ktorzy chca wiedziec jak Boni sie dzisiaj czuje , mam dobre informacje:-) Boni dzisiaj byla po raz pierwszy na krotkim spacerku, stapajac powoli ale samodzielnie na trzech lapkach :multi: Oczywiscie zeby nie bylo ....siusiu na spacerze przeciez sie nie robi :mad: jak poczula , ze chce to w tyl zwrot i szybciutko do kliniki. Tam przeciez leje sie najlepiej ;) Jest bez goraczki, robale walcza resztkami sil, opuchlizna z nozki ladnie zchodzi, jest niezle. Tylko pieski dziewczyne strasznie wqrzaja :mad: powarkuje nawet agresywnie na nie :diabloti: no nic ....oduczymy i nauczymy stadnej etykiety :-) EDIT Ja piorkuje ...przepraszam ale az uwierzyc nie moge , ze napisalam ZCHODZI ...o matko droga , oczywiscie SCHODZI ;)) analfabetka ze mnie normalnie. Quote
bros Posted December 20, 2011 Posted December 20, 2011 Lecznica droga - ale pewna, a tej pewności dziewczynce potrzeba było najbardziej, nie eksperymentów w dodatku nieudanych, kosztem jej sprawności. Tak miało być i ta droga była moim zdaniem najlepsza, to trochę jak ostatnia deska ratunku przed kalectwem Boni. Moze nie doloze sie bezopśrednio przed Świetam bo poprostu jak wiekszość jestem kompletnie splukana, ale zaraz po - pomyslę jak pomóc, zrobię choćby mini bazarek na Bonusię i owczareczka z ropnym zapaleniem skórki/też bidaka strasznego. Jakoś to splacimy. Kajka a jak ustaliłaś z doktorem spłatę pieniażków ? Quote
Cantadorra Posted December 20, 2011 Posted December 20, 2011 Z tego co wiem, to Kajka zapłaci przy odbiorze Boni. Musi wyłożyć pieniądze od razu. Dlatego każdy grosz na wagę złota. Quote
kika_krk Posted December 20, 2011 Posted December 20, 2011 Dzięki za super wieści !!! Najważniejsze, ze młody organizm walczy! Boni już w piątek wieczorem zawita w domu Kajki, a my cioteczki i wujaszkowie pomagajmy w sprawach przyziemnych i będzie OK. Pozdrawiamy Kika i Czaki :) Quote
bros Posted December 20, 2011 Posted December 20, 2011 cytuje z owczarka.pl "no u nas z bazarku przelejemy Boni gdzies okolo 300 zl " http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=19539&PN=3&title=Onka-po-wypadku :multi::multi::multi: Quote
DONnka Posted December 20, 2011 Posted December 20, 2011 [quote name='Cantadorra']Z tego co wiem, to Kajka zapłaci przy odbiorze Boni. Musi wyłożyć pieniądze od razu. Dlatego każdy grosz na wagę złota. Gdyby jakaś fundacja lub OTOZ użyczyły konta można by zrobić suni cegiełkową aukcję allegro. Ja znam dziewczyny ze śląskiego OTOZu, mogę zapytać Kajka, przestań się dziewczyno tłumaczyć :):):) Zrobiłaś to, co było trzeba !!!!! Tak pogruchotane, a potem spaprane przez konowałów łapiny bezwzględnie wymagały interwencji najlepszych chirurgów A że nie są tani ??? No cóż, takie mamy realia :roll: Quote
pacysia Posted December 20, 2011 Posted December 20, 2011 hopsiaj malutka ..prosimy o grosiki te papierkowe i te miedziane ..kazdy nawet najmniejszy grosik odciazy Kajke i uratuje Boni Quote
Kajka_72 Posted December 20, 2011 Posted December 20, 2011 :-) Doneczko , musialam bo zarzucono mi dzisiaj na PW , ze uprawiamy z Karolina (glownie ja) "najwyzszych lotow snobizm , fundujac suce tak drogiego lekarza i taka klinike" , ze "dogo polega na innej pomocy...." itd. :( tak naprawde to nie zapytalam sie na jakiej pomocy polega dogo ale malo mnie to interesuje. Wiem jak ja chce pomagac i kazdemu, kto sie w te pomoc wlacza ....dozgonnie dziekuje :loveu: innych prosze, by nie przeszkadzali. Ja juz poznalam kilku "geniuszy weterynaryjnych" i wiecej ich nie chce poznac:shake: , szczegolnie, ze zwierzeta marnie na tym wychodza:-( To ostatnie moje slowa na ten temat. Kochane moje, dla mnie cudowne wiesci :multi::multi: Karolinka zalatwila dzisiaj ze Stowarzyszeniem kwote ....UWAGA!!!.....2000pln. :multi::multi: Ogromna suma, a dla mnie ulga ogromna. Bardzo dziekuje :-) Nie wiemy jeszcze ile pieniazkow wplynelo na konto Stowarzyszenia na Boni ale bardzo szybko sie dowiemy i napiszemy na watku z WIELKIMI PODZIEKOWANIAMI :loveu::loveu: Wiedzialam, ze zawsze jest jakies wyjscie ..., ze trzeba mala ratowac, ze nalezy jej sie wszystko za tyle bolu, ile jej los zafundowal . Wiem, ze jeszcze przed nami daleka droga ale sporo juz przeszlysmy ...niunia czuje sie lepiej, juz nie cierpi, mnie nie brakuje determinacji. BEDZIE OK :-) Dagsam bardzo dziekujemy i podziekuj prosze Wszystkim, ktorzy mieli "udzial" w pieniadzach dla Boni :loveu: A WAS WSZYSTKIE i WOLFA :loveu: za serce, pomoc namacalna i pisana. Dziekuje po raz 100, ze jestescie :loveu: Quote
kika_krk Posted December 20, 2011 Posted December 20, 2011 Super Karolina - extra wieści ! Teraz Boni nie ma wyjścia - musi szybko zdrowieć :multi:. pozdrawiamy Kika i Czaki :) Quote
joteska Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 uff, wieści coraz lepsze, malutka stąpa:multi::multi::multi: kochana sunia z charakterkiem;) uważam, ze wydatki za pobyt, operacje leki i fachowość sa relatywnie niskie do tego jaki zakres pomocy Boni otrzymała, niedowiarków na zderzenie z rzeczywistością zapraszam na watek Igora z mojego podpisu gdzie za leczenie 10dni z dojazdami veta- a były leczone uszy i podawane zastrzyki zapłaciliśmy prawie 1200zł, inny onus też z mojego podpisu za plastykę poduszeczki łapki i samo przęcięcie nerwów aby znieczulić stawy biodrowe - przwidywane koszty 1800- 2000zł. Dla nas to oczywiste, nikt z nas nie będzie przeliczał zdrowia i życia tej biednej cierpiącej sunki, która dodatkowo wcześniej była poddana ortopedycznym ćwiczeniom na żywym osobniku- nikt tego nie będzie przeliczał na złotówki. Dziękujemy tez stowarzyszeniu!, Kajka- Ciebie i tak czekają jeszcze niemałe wydatki na małą Quote
Javena Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 KAJKA ,NIE PRZEJMUJ SIE .Zawsze znajdzie się jakaś szuja ,zeby mącic. Boni nalezała sie najlepsza klinika i najlepszy lekarz. Ja mam bazarek ,gdzie zbieram pieniązki na dwa szczeniaki leczone z zapalenia płuc. Tylko 1800 zł. Quote
karolina1981 Posted December 21, 2011 Author Posted December 21, 2011 [FONT=Tahoma]witam sloneczka:)[/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]ja też uwazam, że nie warto przejmować się ludźmi, którzy z kulturą chyba nigdy nie mieli do czynienia, bo nie rozumiem jak mozna tak obarczać kogoś, kto podjął sie naprawdę ciężkiej pracy przy nie dokońca sprawnym psiaku, jestem pelna podziwu dla Kajki, bo jeszcze raz powtarzam- nie wiem co byloby dalej z Boniusia gdyby nie Kajka, jestem jej baaardzo wdzięczna:*. Jest tu duzo osób, krtórym jestem wdzięczna, że nie opuścily nas, że każdy na swój sposób nas wspierał i wspiera do końca, dziekuje wszystkim tym dobrym duszyczkom:*. Dziekujemy za wszelkie wplaty, ja również sie cieszę, że mogłam chociaż w kwestii operacji odciążyć kajke, bardzo mi na tym zależało, bo wiem że jeszcze dłuuuga droga przed Boni i Kajką zanim dojdzie do siebie i zdaje sobie sprawę, że jeszcze będzie potrzeba troszke tych $:) - nie mozemy zostawic dziewczyn z tym samych, każde wsparcie jest ważne i potrzebne:) [/FONT] [FONT=Tahoma]Każdy zdrowomyslący czlowiek wie, że takie operacje, leczenie i wszystko związane z przypadłością Boniusi jest baardzo kosztowne, gdyby tak nie bylo nie prosilybyśmy o pomoc.[/FONT] [FONT=Tahoma]Ciesze sie, że zobaczę już tą diablice naszą w piątek, ale będzie płacz, ale to już raczej ze szczęścia:) [/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] Quote
karolina1981 Posted December 21, 2011 Author Posted December 21, 2011 dziekuję pacysiu, że jesteś już z Boni od samego raniutka, kochana jesteś:* do góry mycho Quote
wolf122 Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 Odwiedziłem wszystkie wątki,które obserwuję,na wielu cisza:-(.Jest tyle potrzebujących psiaków,że szok.Na końcu zaglądam tu z premedytacją;)Dodam tylko,że takich specjalistów,którzy już sunię spieprzyli(sorry za dosadne określenie faktu) nie potrzeba więcej więc jeśli ktoś Ci Kajka zarzuca drogiego weta,to chyba nie ma pojęcia jakie ceny funkcjonują za leczenie zwierząt.To jest żywe zwierzę a nie rzecz na której można robić fuszerki.Na wątku "konie" w temacie o kucyku też pewna osóbka zamiast pomagać lub bynajmniej nie szkodzić uparcie domaga się pełnych sprawozdań ,wyliczeń etc...Najśmieszniejsze jest to,że sama ani grosza nie dołożyła:shake:A myślałem ,że taki poziom to tylko w polityce:angryy:Cieszę się bardzo,że finanse dzięki Fundacji i dobrym aniołom mają się w miarę dobrze,wiadomo,że to nie zaspokaja wszystkiego ale to już bardzo dużo na początek-super:multi:Najważniejsza wiadomość dla mnie to fakt,że suńka i Ty macie "pałera" jak po red bullu:lol:A to dobrze wróży.Mam nadzieję,że misiek,którego wysłałem do schronu będzie miał szczęście trafić na takiego "ludzia" jak Ty.Pozdrawiam wszystkich dogoaniołów z wątku suni i nie tylko:loveu: Quote
karolina1981 Posted December 21, 2011 Author Posted December 21, 2011 widzę wolf122, że też jesteś nam bardzo wierny, super bardzo dziekujemy:* Quote
karolina1981 Posted December 21, 2011 Author Posted December 21, 2011 [FONT=Tahoma]dopisek: dla połamanej Boni2[/FONT] [FONT=Tahoma][/FONT] [FONT=Tahoma]Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt[/FONT] [FONT=Tahoma]WBK o/Ostrow Wielkopolski[/FONT] [FONT=Tahoma]95 1090 1160 0000 0000 1603 5008[/FONT] Quote
Kajka_72 Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 I ja u suni jestem :-) Dziekuje Wam za zrozumienie:-) Wolf, ja nie mam problemu z rozliczeniem kosztow...wiadomo, ze za te pieniadze nie zakupie sobie nowego laptopa ;) Za to co wladowalismy z TZ, w zyciu w psy, konie, koty, kupilabym pewnie dobry samochod ale to najmniej wazne ;)Ci, ktorzy nas znaja ,wiedza doskonale ,ze jak nie doloze , na pewno nie zabiore. Te 2000tys to nieoceniona pomoc ale tez nie wszystko...Wy przeciez to wiecie, o transporcie tez nie wspomne , a to jednak razem 1200km. Chodzi o to, ze pojac nie moge dlaczego osoby, ktore grosza nie daly...maja odwage sie wymadrzac, oceniac, krytykowac :shake: Pytam sie tylko gdzie one byly jak Karolina blagala o pomoc????:angryy: Mialam juz o tym nie pisac , a nawet nie myslec ale zbolalo....oj zabolalo :( Wazne byle sunia dochodzila do formy ....ot i co ;-) edit Qrcze, chyba zaczne prosic niebiosa wlasnie tak: "Boze daj mi cierpliwosc , bo jak dasz mi sile, to niektorych rozp***** " ;-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.