elik Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 diana79 napisał(a):tu lista osób ze Świdnicy http://www.dogomania.pl/memberlist.php?s=&securitytoken=1323693075-e485bfc1840cbad086bdcadf7a3a305b06875a3e&do=getall&ausername=&homepage=&field1=&field2=%C5%9Bwidnica&field3=&field4=&icq=&aim=&msn=&yahoo=&skype=&postslower=&postsupper=&joindateafter=&joindatebefore=&lastpostafter=&lastpostbefore=&sort=username&order= I co oni mogą ? W jakim celu ta lista ? Quote
BIANKA1 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 agnieszkal2 napisał(a):Bianko,dostałaś pw ode mnie? Tak , dostałam . Jadę jutro samochodem , ale nie wracam . Nie będzie mnie około 2-3 dni . Quote
Safii Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 [FONT=Calibri]Ja również nie byłam organizatorem DT u Bianki.[/FONT] [FONT=Calibri]Bardzo Was proszę, abyście nie atakowali Karoliny – ona tylko zawiozła szczeniaczki – dostała adres, wsiadła w samochód i pojechała !!![/FONT] [FONT=Calibri] [/FONT] [FONT=Calibri]2 pieski z DT u mnie: Jack i Pola – nieżywą.[/FONT] [FONT=Calibri] [/FONT] [FONT=Calibri]Boże – cholera, ten maluszek jak Pola…. :( :( :( :([/FONT] [FONT=Calibri] [/FONT] [FONT=Calibri]Wiem, co trzeba zrobić – znaczy teoretycznie.[/FONT] [FONT=Calibri]Uważam, ze to nosówka. [/FONT] [FONT=Calibri]Polcia miała tak samo – ta piana, to płyn z oskrzeli i płuc. Kruszynka – utopiła się (Boże!!!).[/FONT] [FONT=Calibri][/FONT] [FONT=Calibri]Aby ocalić resztę, należy wykonać transfuzję – od zdrowego psa po wszystkich szczepieniach. [/FONT] [FONT=Calibri]Pierwsza transfuzja jest BEZPIECZNA i bardzo rzadko wywołuje wstrząs.[/FONT] [FONT=Calibri]Jeśli jeszcze nie wykazują objawów, to jest jeszcze szansa - ba na bank są chore. [/FONT] [FONT=Calibri]Dla Poli było już za późno. [/FONT] [FONT=Calibri][/FONT] [FONT=Calibri]Kur##### LUDZIE – czy naprawdę nie ma nikogo na tej dogomanii, kto zaoferuje pomoc? [/FONT] [FONT=Calibri][/FONT] [FONT=Calibri]Wszyscy tylko gadają, pouczają, krytykują zamiast chwycić za tel. przejrzeć kontakty i znaleźć rozwiązanie!!![/FONT] [FONT=Calibri][/FONT] [FONT=Calibri]Łatwo siedzi się przed komputerem i ocenia, ale to Bianka patrzy na cierpienie tych maluszków, to ona nie śpi po nocach i w ogóle nie powinna tu prosić o pomoc, bo chyba od tego jest ta dogomania, żeby ludzie odciążyli ją i użyli swoich kontaktów do pomocy.[/FONT] [FONT=Calibri]Ja nie mam tu znajomych, zaglądam tu sporadycznie, ale od rana siedzę i dzwonię szukając pomocy.[/FONT] [FONT=Calibri]Macie większe możliwości niż ja więc do cholery – pomóżcie!!![/FONT] [FONT=Calibri][/FONT] [FONT=Calibri]Nie wierzę, żeby w Polsce nie znalazł się nikt, kto zabierze maluchy na leczenie !!![/FONT] Quote
Safii Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 BIANKA1 napisał(a):Czarny -podobny do Poli - na moje oko ma neurologiczną nosówkę . Wczoraj miał biegunkę i był lekko splątany . Dziś ślinotok , trzęsie mu się głowa , nerwowo reaguje na dotyk , nie chodzi , ma jednostronne porażenie . Dostaje co prawda leki i wlewki , ale jego godziny są policzone . Reszta jeszcze śmiga , ale wiadomo . To mnie przerasta . Trzeba natychmiast dać gdzieś zdrowe jeszcze szczeniaki . Muszą być przebadane . Choremu nic już nie pomoże . Zastanawia mnie , czy to nie jest wścieklizna Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Boże - ona była taka jak Pola i...tak samo cierpiała :( :( :( LUDZIE - cholera noooo Ja mama w domu parwo i nie mogę ich przyjąć, bo to będzie dla nich wyrok śmierci. Nie mam samochodu - prawojazdy też nie, ale ruszcie tyłki i pomóżcie znaleźć im DT ze stałym dostępem do weta nooooo Czy nikogo nie obchodzi, że one umierają!!!!! Quote
Safii Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Dogomaniacy z WROCŁAWIA - gdzie jesteście ??? Takie duże miasto, tylu użytkowników "dog..." i co? Jak cholera zwykle - wszyscy będą pisać, ale nikt nie pomoże!!!!!!!!!!! Quote
Macia Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Safii bez przesady! Myślę, że sporo osób tak jak ja stara się czegoś poszukać bez pisania na wątku, bo to nic nie da. Ze mną nikt się skontaktował jak zaproponowałam pomoc. Nie można się dziwić ludziom, że się boją. Bo i ja w tej chwili nie byłabym w stanie zaryzykować. Uspokój się więc, bo takie pisanie nic nie da, spowoduje tylko, że ludzie nie będą tu wchodzić. Szukamy teraz DT dla podrostka z początkiem nużycy, nawet płatnego i nic. A tu jest 7 chorych szczeniaków. Patrząc po zaangażowaniu osób odpowiedzialnych za nie, ja bym się bała, że zostanę sama i nikt się nie będzie interesował co z maluchami. Skupmy się na wymyśleniu czegoś. Quote
Doda_ Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Nie znam się na parwo, dorosłe psy / koty zaszczepione mogą się zarazić czy nie ? a co z gryzoniami i ptakami? Mam działkę, a tam domek. Tyle że trzeba być przy nich całe dnie a ja nie mogę. Quote
ulvhedinn Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Żeby stwierdzić czy to nosówka, mozna by zrobić test. Dawcę krwi we Wrocku by się bez problemu znalazło- np Bros jest zdrowy, duży, szczepiony i wiem, ze już oddawał krew. Są i inne psy. A czemu ich sama nie wezmę? Bo mam 12 kotów i 5 psów w dwupokojowym mieszkaniu, plus trzy zwierzaki na "podtymczasach". Z tego mniej wiecej połowa to zwierzaki niepełnosprawne lub chore, wymagajace rehabilitacji/zabiegów/leczenia/specyficznego zajęcia - Kra i Ari to paralitki, wymagają odsikiwania, masaży, oba są leczone, Sabina ma padaczkę, Maniek rehabilituje nogę po zabiegu, ślepego i głuchego dziadka trzeba opieluszkowywać i podmyć, Conan na dniach ma ciężką operację, Krakowianka to dzikuska, której trzeba podać leki i zakroplić oczy itd.) W dodatku Piku jest krótko po operacji, dziadziuś ma z racji wieku i kondycji niepewną odporność, a Kraksa dostaje sterydy. NIE ZARYZYKUJĘ. Wczoraj dzwoniłam do kogo się dało w okolicach Wrocławia, niestety większość ludzi jest zapsionych, a część np wyjeżdża na Święta. Jesli chodzi o zakaźność, to ani nosówką, ani parwo nie powinny się zarazić dorosłe, zdrowe, szczepione psy. Albo w najgorszym razie przechorują lekko. Koty się nie zarażą (nawet parwo, chociaz to wirus "blixniaczy" do panleukopenii). Nosówkę moga złapać nieszczepione fretki. Quote
BIANKA1 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Każdy pies , nawet szczepiony , może się zarazić . Kot tez . Tylko te szczepione przejdą chorobę łagodniej . Jednak jest to wyjątek . Zależy kiedy był ostatnio szczepiony . Jednak nie jest powiedziane , że się zarazi . To zależy od indywidualnej odporności . U mnie kiedyś dorosły , szczepiony kot podłapał kk od tymczasowiczów . Moje psy raz złapały kenel od tymczasowiczki . Wszystko może się zdarzyć . Ja mam 5 psów i 7 kotów . Też się o nie martwię . Quote
emilia2280 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Safii napisał(a):Boże - ona była taka jak Pola i...tak samo cierpiała :( :( :( LUDZIE - cholera noooo Ja mama w domu parwo i nie mogę ich przyjąć, bo to będzie dla nich wyrok śmierci. Nie mam samochodu - prawojazdy też nie, ale ruszcie tyłki i pomóżcie znaleźć im DT ze stałym dostępem do weta nooooo Czy nikogo nie obchodzi, że one umierają!!!!! jesli to tylko kwestia parwo, to oferowalismy surowicé i podtrzymujemy oferté. nie wiem czy w ich stanie mozna im podac bez zaszkodzenia im, ale inaczej, to chyba nie majá zadnej szansy, wiéc warto zaryzykowac z leczeniem zanim bédzie za pózno. Quote
elik Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Safii napisał(a):[FONT=Calibri]Ja również nie byłam organizatorem DT u Bianki.[/FONT] [FONT=Calibri]Bardzo Was proszę, abyście nie atakowali Karoliny – ona tylko zawiozła szczeniaczki – dostała adres, wsiadła w samochód i pojechała !!![/FONT]... Czy Ty umiesz czytać? Przynajmniej ja, napisałam, że winni są organizatorzy, ten kto wymyślił tymczas na takim odludziu i nic potem nie robił, żeby to zmienić. Ale przecież tu nie chodzi o to, żeby kogoś obwiniać, tylko żeby w przyszłości nie podejmowano takich decyzji. Quote
Safii Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 [FONT=Calibri]Mam 6 kotów i ostatnią sunię – Wiki, która kilka dni temu odstawiła leki na Kenela, ale całkowicie zdrowa jeszcze nie jest.[/FONT] [FONT=Calibri]Dom skażony jak cholera.[/FONT] [FONT=Calibri]Podanie im surowicy na parwo nic nie zmieni, bo ja nie wiem, jakie jeszcze świństwa ze schroniska mam. Gdyby nie to, zabrałabym je, ale Pola i Jack już u mnie zmarły, wiec teraz będzie to dla nich wyrok, równie dobrze mogła by je od razu uśpić.[/FONT] [FONT=Calibri]Jeśli masz surowicę – wet powinien zadecydować, czy można ją podać, ale ja nie mam nic przeciw temu, żebyś ją dostarczyła. Pytanie-jak?[/FONT] [FONT=Calibri] [/FONT] [FONT=Calibri]Przepraszam, denerwuje się, bo wiem, że liczy się każda godzina.[/FONT] Quote
BIANKA1 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Ja nie wiem czy one maja parwo . Są u mnie 5 tygodni i nie maja styczności z innymi psami . Nie mam bladego pojęcia co stało się szczeniakowi . Jeszcze wczoraj było wszystko dobrze . Pędził na wyścigi do miski . Karmienie o 16 ominą , co mnie zaniepokoiło . Zobaczyłam że ma biegunkę jest jakis splątany i ślini się . Zadzwoniłam po radę do Ulv . Ulv powiedziała , ż to może być milion powodów łącznie z zapaleniem opon mózgowych . Ale do wieczora jeszcze normalnie jadł . Rano znalazłam go oślinionego i z drgawkami . Jednak nie miał duszności , tylko taki dziwny tik z jednej strony mordki . Mrużenie oczka i unoszenie wargi po tej samej stronie . Był tez zupełnie niezborny ruchowo . Kręcił się w kółko i zawsze w tą samą stronę a kładł się na przeciwnym boku . Zanim Ulv znalazła szpitalik i transport szczeniak umarł . To nie trwało nawet doby . Pozostałe szczeniaki zachowują się normalnie , co absolutnie nie znaczy ani że są zdrowe , ani że są chore . Quote
Safii Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Bianko - wysłałam Ci PW, proszę odpisz. Ja idę szukać rozwiązania.... Quote
emilia2280 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Bianko, ja odnosnie surowicy pislam w odniesieniu postu Safi ze ma parvo w domu. No to decydujcie co lepsze - pozostawienie ich u Bianki i potem schron, czy zawirusowany tymczas u Safi. Quote
Safii Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Rozmawiałam właśnie z wetem. Widział zdjęcia. Psiaczki musi zbadać wet-koniecznie!!! Jeśli to nosówka, a tak TU myślimy, to cholera ich szanse na przeżycie są - prawie zerowe. Są za małe, za słabe. Wyć mi się chce z bezsilności !!! Patrzyłam na śmierć Jacka, na śmierć Poli. Cierpienie jest niewyobrażalne. Ktoś, kto nie widział, jak umiera pies chory na nosówkę, nie może sobie tego nawet wyobrazić - a malutki szczeniak... Jeśli to nosówka, to wszyscy wiemy, że te maleństwa nie mają szans. Serce mi pęka, łzy się leją.... Koniecznie musi zbadać je weterynarz!!! Jeśli potwierdzi nosówkę, to nie wiem, czy nie lepiej oszczędzić maleństwom tego cierpienia - strasznego! Pewnie mnie teraz zakrzyczycie, ale widziałam jak to jest i nie mogę się otrząsnąć Quote
BIANKA1 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 emilia2280 napisał(a):Bianko, ja odnosnie surowicy pislam w odniesieniu postu Safi ze ma parvo w domu. No to decydujcie co lepsze - pozostawienie ich u Bianki i potem schron, czy zawirusowany tymczas u Safi. To nie zrozumiałam . Safi to ma w domu parwo , kenel i nosówkę . Czy surowica jest na wszystkie te choroby , czy tylko na parwo ? Safi , ale lekarz na oko nie stwierdzi nosówki . Potrzebne jest chyba badanie krwi . A laboratorium jest we Wrocławiu . Nie wiem jak teraz , ale parę lat temu płaciłam ponad 50 zł za badanie . Chyba że teraz są inne metody stwierdzenia nosówki . Na parwo jest test . A na nosówkę ? Nie mam pojęcia .Zresztą test też sporo kosztuje , i raczej mało wetów go ma . Quote
emilia2280 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 BIANKA1 napisał(a):To nie zrozumiałam . Safi to ma w domu parwo , kenel i nosówkę . Czy surowica jest na wszystkie te choroby , czy tylko na parwo ? Nie Bianko, to jest surowica najlepsza na parwo, ale tylko na parwo dziala. Nie wiem, musicie podjác decyzjé co jest dla nich wiékszym ryzykiem ;/ Quote
Safii Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Wiem, a my nie mamy kasy na takie specjalistyczne badania. Ja wiem, że Pola i Jack - umierały tak samo jak ta mała puszunia. Tak, ja mam w domu kenela, nosówę i parwo - ciekawe co jeszcze :/ Znalazłam osobę, która chyba może troszkę pomóc - wysłałam PW Jeśli będziesz miała możliwość opuźnionego terminu zapłaty, wystawienia faktury za np: wizyty wet. to pisz - podam Ci dane do faktury z opóźnionym terminem płatności. Dalej szukam rozwiązania...... Quote
diana79 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 elik napisał(a):I co oni mogą ? W jakim celu ta lista ? było pytanie czy ktoś może zrobić wizytę przedadopcyją w Świdnicy więc podałam link do osób które są ze Świdnicy Quote
Safii Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Patrzę na zdjęcia tego maleństwa i..... Czy potraficie sobie wyobrazić jak ona cierpiała !!!!!!!!!! Jeśli to jest nosówka, to powiem coś bardzo niepopularnego, ale wszystko ma swoje granice i nie wolno pozwalać na takie cierpienie zwierząt!!! Utopić się, nie móc złapać oddechu - umiecie to sobie wyobrazić. Nawet mój wet powiedział, ze to zwierzatko niewyobrażalnie cierpiało przed śmiercią !!!!!!! To po prostu nie ludzkie!!! Wiem bianko, że nie mogłaś nic zrobić :( Wiem !!! Ale jeśli pozostałe mają tak cierpieć, to proponuję jedyne humanitarne rozwiązanie. To zdjęcie mówi wszystko - śmierć dla tej suni była wybawieniem. Niech weterynarza je zbada, niech powie co myśli, jakie są ich szanse !!!!!!! Quote
BIANKA1 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 W Żmigrodzie dostałam jedynie paragon ale nie robią badań . We Wrocławiu badania robią na klinice , ale trzeba zapłacić przed badaniem . W innych gabinetach nie jestem znana . Safi , przecież ich nie pozabijam teraz . Co mam zrobić . Nawet na uśpienie było zbyt mało czasu . Wycierałam jej mordkę , leżała w cieple , przykryta . Nie mam morbitalu , nie mogłam jej uśpić . Quote
ilmina Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Dziękuję za info odnośnie Świdnicy, mam już jedną osobę, która może tę wizytę przeprowadzić, ale na razie pani chętna do adopcji szczeniaki się nie odezwała. Ale jak się odezwie, to ja muszę Jej napisać, że piesek może być chory... Ja w tej chwili mam 170zł od darczyńców. Miałam spłacić nimi dług u Glińskiej, ale to może poczekać. Bianko, napisz mi na priw swój nr konta, przeleję Ci te pieniądze, będzie na te badania, transport, cokolwiek. Ja widzę, że w tj chwili nie ma nikogo, kto jest odpowiedzialny za podejmowanie konkretnych decyzji. Uważam, że jeżeli kolejne pieski również będą chorowały na to, co ten co umarł, to lepiej skrocić im cierpienie, bo nie przeżyję, jeśli się dowiem, że te maleństwa tak cierpiały jak Polunia... Właśnie dostałam info, że jeden ze starszych szczeniaków, który jest w Tychach ma podejrzenie nosówki!!!! Dostał już 3 różne antybiotyki i nic, dzisiaj dostał jakieś silniejsze leki. to jest jakieś cholerne fatum!!!! Quote
BIANKA1 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 ilmina , ja jutro muszę jechać . Nie będę miała przez cały czas nieobecności dostepu do internetu . Nie będą miała możliwości jechać z nimi na badania , bo mnie nie będzie . Będą miały jedynie zapewnione jedzenie . Nic więcej . Muszę jechać . Nie mogę tego przełożyć . Żadne pieniądze nic nie dadzą , bo niczego nie załatwię ani nie zorganizuję . Nie mamy tymczasu , gdzie mam je transportować . Sytuacja zupełnie bez wyjścia . Quote
elik Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Pisałam już, że te maluchy MUSZĄ być zbadane przez weta i w świetle powyższych wpisów podtrzymuję swoją wypowiedź. Bianko, jedziesz do Wrocławia powinnaś wziąć te maluchy ze sobą. Nie masz wyjścia. Jeśli zostawisz je w domu, będziesz winna ich śmierci tak samo, jak te osoby, które podjęły decyzję przywiezienia ich do Ciebie. Nieodpowiedzialne decyzje przynoszą nieprzewidziane skutki. Konsekwencji nie mogą ponosić te bezbronne istoty. Ponosisz odpowiedzialność na równi z tymi, którzy przysłali te maluchy do Ciebie. Czy masz zamiar razem z nimi być odpowiedzialna za śmierć tych szczeniaków ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.