Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Nie warto, to zadna osobistosc, a pisal nie w gazecie, tylko zalozyl sobie stronke internetowa i tam wypisuje, co chce. A tego pewnie nikt nie czyta, poza oszkalowanymi, bo on ich informuje, jak napisze. Inaczej nikt by nie zwrocil nwet uwagi. Reklamy nie ma co robic, ja na pewno napisze kto zacz po zakonczeniu sprawy AN. Ela Piotrowska

Link to comment
Share on other sites

Dwa dni zajęło mi przestudiowanie tego wątku. Nie wiem, kto z Was ma rację ( choć ta pewnie leży pośrodku ), ale wiem jedno - po przeczytaniu tej "dyskusji" wstydzę sie, że jestem wystawcą, wstydzę się, że jestem hodowcą i mam nadzieję, że nikt nigdy nie weźmie mnie za znajomą którejkolwiek ze stron sporu...... Żenada ....

Link to comment
Share on other sites

[quote name='[email protected]']Nie warto, to zadna osobistosc, a pisal nie w gazecie, tylko zalozyl sobie stronke internetowa i tam wypisuje, co chce. A tego pewnie nikt nie czyta, poza oszkalowanymi, bo on ich informuje, jak napisze. Inaczej nikt by nie zwrocil nwet uwagi. Reklamy nie ma co robic, ja na pewno napisze kto zacz po zakonczeniu sprawy AN. Ela Piotrowska[/QUOTE]
OK, czekamy na zakończenie.

pzdr.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='panbazyl']ja mam nadzieję, ze sobie żarty robicie, bo to jakies pokręcone[/QUOTE]

no też tak myślę :razz: mijają dni, tygodnie i nie chce mi się sprawdzać czy nie 3-ci miesiąc od powstania wątku a jak dotąd żadnych konkretów tylko zapewnienia paru osób:crazyeye: że pewne sprawy miały miejsce:mad: czytam niektóre wątki gdzie likwidowane są pseudo, gdzie są interwencje i tam aż roi się od zdjęć dowodzących tragedię a tu :-o nic tylko posty co jakiś czas podbijające wątek do góry. Powoli przestaję wierzyć w zapewnienia, że w hodowli dzieje się źle a tekst uprzedzający schroniska na tym forum i w tym temacie prawie mnie z fotela nie zbił :evil_lol:. Sorry ale chyba wysyła się maile i faksy do zainteresowanych a nie pisze na forum. Strasznie mało profesjonalnie to wyszło :shake: i ŻEBY NIE BYŁO NIE JESTEM NICZYIM ADWOKATEM ANI OBROŃCĄ A JEDYNIE CZYTELNIKIEM i osobą która RAZ Z AN jechała samochodem:oops:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Adamant']no też tak myślę :razz: mijają dni, tygodnie i nie chce mi się sprawdzać czy nie 3-ci miesiąc od powstania wątku a jak dotąd żadnych konkretów tylko zapewnienia paru osób:crazyeye: że pewne sprawy miały miejsce:mad: czytam niektóre wątki gdzie likwidowane są pseudo, gdzie są interwencje i tam aż roi się od zdjęć dowodzących tragedię a tu :-o nic tylko posty co jakiś czas podbijające wątek do góry. Powoli przestaję wierzyć w zapewnienia, że w hodowli dzieje się źle a tekst uprzedzający schroniska na tym forum i w tym temacie prawie mnie z fotela nie zbił :evil_lol:. Sorry ale chyba wysyła się maile i faksy do zainteresowanych a nie pisze na forum. Strasznie mało profesjonalnie to wyszło :shake: i ŻEBY NIE BYŁO NIE JESTEM NICZYIM ADWOKATEM ANI OBROŃCĄ A JEDYNIE CZYTELNIKIEM i osobą która RAZ Z AN jechała samochodem:oops:[/QUOTE]
no to dokładnie myslisz jak i ja. Co więcej - zeby nie było, ze cos ukartowane - nawet nie wiem jak wygladasz. Nie znamy się. Jedynie z postów z dogo.
Raz wiozlam na kolanach psa A - bardzo ładny pies, szczeniak. Panią A znam jedynie z wystaw (rozpoznaję po psach) i sekundę rozmawialam jak przekazywała mi psa, i nie wiem czy by mnie poznała na ulicy albo ja ją.
I nikt tu chyba nie powie, że ta konkretna hodowla nic nie wniosła do kynologii. Bo wniosła i myslę, ze sporo.
A jak jest w samej hodowli? Nie wiem, nie byłam i się pewnie nie wybiorę. Jeśli jest źle - trzeba ratować, to chyba normalne. Problemy finansowe to dziś norma w wielu domach. Tylko moze jakoś po ludzku, co?
i zacytuje tu słowa Adamant
"nie jestem niczyim adwokatem ani obrońcą, jedynie czytelnikiem".

Link to comment
Share on other sites

Ja też czekam na rezultaty i nie sądzę, że "strasznie mało profesjonalnie to wyszło". Z podawanych informacji wynika, że sprawa jest gdzieś rozpatrywana, zajmuje się nią policja, prokuratura chyba też, a także Fundacja Viva. Nadal uważam, że niepotrzebnie w jednym wątku zmieszane zostały sprawy finansowych rozliczeń kilku osób (to w sumie ich prywatne sprawy) i sprawa warunków życia psów w hodowli, podobno bardzo złych (a to już nie jest prywatna sprawa kilku osób). Podawana była też informacja, że to forum w tej sprawie jest miejscem, gdzie autorka tematu szuka ludzi, którzy mogą coś wnieść do tej sprawy. Kilka razy była też informacja, że w trakcie prowadzonego postępowania nie można podawać żadnych szczegółów. Nasze prawo działa bardzo powoli ...

Może chociaż autorka wątku lub Viva napisze, czy coś się w sprawie dzieje ?

Panie Bazylu, nie jest najważniejsze to, ile ta hodowla wniosła do kynologii, tylko to jak tam żyją psy. Ja też mam nadzieję, że nie potwierdzą się te opisy rodem z horrorów, bo mi po prostu szkoda zwierząt. A przy okazji dowiedzieliśmy się trochę o tym jak działa w takich sprawach ZKwP (czyli nie działa wcale), co utwierdza mnie w przekonaniu, że jest to "towarzystwo wzajemnej adoracji", w którym ludzie z układami mogą załatwić sobie wszystko i robić, co tylko chcą.

Link to comment
Share on other sites

dajcie na razie moze spokój dywagacjom i nie zmuszajcie ludzi do pisania co się w spawie dzieje - dajmy szanse machinie zwanej sprawiedliwość.

Ja nie bylam i zapewne nie będę w tej hodowli. I jak napisałam - psy z tej hodowli wniosły sporo osiągnięć. A to w jakich żyja warunkach - nie wiem. ale jesli sa to złe - a tu wiele osób tak twierdzi - pora to zmienic i poprawic byt tych zwierzaków! Bo nie mogą żyć w kiepskich warunkach, bo to nieludzkie.
Ostatnio cos doś duzo slychac o kiepskich warunkach w hodowlach (vide sprawa hodowli bodajże z Wroclawia opisywana na stronach Vivy). To już jest koszmar, ze psy można tak traktować!

Link to comment
Share on other sites

[quote name='panbazyl']dajcie na razie moze spokój dywagacjom i nie zmuszajcie ludzi do pisania co się w spawie dzieje - dajmy szanse machinie zwanej sprawiedliwość.
Ja nie bylam i zapewne nie będę w tej hodowli. I jak napisałam - psy z tej hodowli wniosły sporo osiągnięć. A to w jakich żyja warunkach - nie wiem. ale jesli sa to złe - a tu wiele osób tak twierdzi - pora to zmienic i poprawic byt tych zwierzaków! Bo nie mogą żyć w kiepskich warunkach, bo to nieludzkie.

[B]Ostatnio cos doś duzo slychac o kiepskich warunkach w hodowlach (vide sprawa hodowli bodajże z Wroclawia opisywana na stronach Vivy). To już jest koszmar, ze psy można tak traktować[/B]![/QUOTE]
Tutaj link do wydarzenia na FB o tej hodowli z Wrocławia...
[url]https://www.facebook.com/?ref=logo#!/media/set/?set=a.10150494594808501.394186.335087058500&type=3[/url]

Niestety, nie znam linka do tego tematu na DGM.

a co do sprawy Agnieszki, to wierzę, że młyny sprawiedliwości mielą powoli, ale skutecznie. I dlatego spokojnie czekam na finał tej sprawy.

pzdr.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Asiaczek']
Niestety, nie znam linka do tego tematu na DGM.[/QUOTE]
Bo się coś nie rozwinął...
[url]http://www.dogomania.pl/threads/220145-quot-hodowla-grzywaczy-quot[/url]

Ja tego wszystkiego nie rozumiem. Jak to możliwe, że funkcjonuje taka hodowla, czyli - jak mniemam - od czasu do czasu sprzedaje psy, od czasu do czasu wystawia. I co? Nikt nic nie widzi? A co z komisją kontroli miotu? Jak to możliwe, że trzeba aż straży dla zwierząt żeby z czymś takim zrobić porządek?

Link to comment
Share on other sites

Przegląd miotu można zrobić w oddziale. to tak na marginesie wypowiedzi.
I znowu jestem b.ciekawa reakcji oddziału, w którym była zarejestrowana ta hodowla (?), bo gdzieś była, prawda?

dzięki za link, zaraz tam zajrzę...
Edit - rzeczywiście puchy na watku grzywaczy na DGM...

Pzr.

Link to comment
Share on other sites

Ja nawet ani przez moment nie będąc w żadnym związku kynologicznym wiem, że związki mają wiele za uszami.
A pisanie ludziom jak to rodowodowe to cud to trochę można pomóc im wdepnąć. Wiele osób wie, widzi, związki niby takie cudowne kontrolujące a śmierdzi czasem potwornie.
Hodowlę trzeba umieć wybrać a nie każdy to potrafi i wie do czego są zdolni ludzie pod przykrywką związków, rzekomo wielce kontrolujących. Trzeba w tym siedzieć żeby coś wiedzieć.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Asiaczek']Edit - rzeczywiście puchy na watku grzywaczy na DGM...
Pzr.[/QUOTE]

Tutaj jest bardziej rozwinięty temat:
[url]http://www.dogomania.pl/threads/220069-koszmar-grzywaczy-pod-Wroc%C5%82awiem[/url]

większość grzywaczowego towarzystwa udziela się na e-psach, stąd tutaj mało informacji :shake:

Link to comment
Share on other sites

też dziękuję za linki - ja sprawę znalazłam na stronach Vivy, nie powiem - te zdjęcia były szokujące....
A wracając pośrednio do głownego nurtu i pytania filodendron o funkcjonowanie takich hodowli - jest to możliwe - już czekam na oficjalne zdjęcia z wizji lokalnych, ale poczekam sobie cierpliwie. Przeglądy hodowlane zazwyczaj odbywaja się w siedzibach oddzialów - choć praktykowane jest tez i na miejscu w hodowli. Ma to sporo zalet ale i wad - trzeba zapłacić za dojazd ludzi do przeglądu, trzeba jednak "pokazać" warunki hodowlane, często ci co robią przeglady po prostu nie mają czasu na taki dojazd, bo im dużo łatwiej umówic się w jednym konkretnym dniu z kilkoma osobami niz jeździć po województwie lub nawet i dalej. Jest też spora wada przeglądów w oddziałach - często zapominana - male pieski mają tam niestety kontakt z wieloma wirusami i znane sa przypadki, ze maluchy po takich przegladach łapały jakieś świństwo i odchodziły za tęczowy most....

Link to comment
Share on other sites

A ktoś wie, w jakim stanie były szczenięta tych grzywaczy, ktore teraz rozprowadzają po domach tymczasowych? (Bo rozprowadzają, jak rozumiem z podlinkowanego wątku)
Czy psy w takim stanie, jaki widać ze zdjęć z interwencji, mogą dać szczenięta, ktore przejdą pozytywnie przegląd miotu?

Link to comment
Share on other sites

[quote name='filodendron']A ktoś wie, w jakim stanie były szczenięta tych grzywaczy, ktore teraz rozprowadzają po domach tymczasowych? (Bo rozprowadzają, jak rozumiem z podlinkowanego wątku) Czy psy w takim stanie, jaki widać ze zdjęć z interwencji, mogą dać szczenięta, ktore przejdą pozytywnie przegląd miotu?[/QUOTE]

Jeszcze rok - półtora roku temu w tej hodowli wszystko zdawało się być ok, te najmłodsze psy z papierami, jak i same psy w hodowli były zadbane i piękne... później właściciele chyba stracili kontrolę nad tym co dzieje się w hodowli, psy zaczęły się mnożyć, przestano o nie dbać... z tego co wiem tak źle dzieje się od około roku.
Psy poniżej roku nie mają rodowodów, więc nie było też kontroli miotów :shake:

Link to comment
Share on other sites

Jakby tego było mało jest już następna pseudo :mad:
[url]http://www.dogomania.pl/threads/220469-Zlikwidowana-koszmarna-psedo-52-psy-tak%C5%BCe-czin[/url].

[url]http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,10910569,Policja_znalazla_52_psy_w_nielegalnej_hodowli.html[/url]

:angryy:

Link to comment
Share on other sites

WITAM SERDECZNIE,
pisze w tym temacie dość późno ponieważ omijam wszelkie fora. Jestem hodowcą , co za tym idzie i wystawcą, ale mimo że moge ze strony p. Agnieszki miec nieprzyjemność to czuję się w obowiązku zabrać głos. Sama byłam dotknięta jej niezrownoważonym i beszczelnym zachowaniem - wystawa psów we Wrocławiu w 2008 roku . Na owej wystawie zostałam WYSZARPANA I OBRZUCONA WYZWISKAMI przez p. Agnieszkę, która jak zwykle chowa sie po ''kątach'' i wyłania sie z podziemi. Zszokowana udałam się do ochrony lecz p.Nakonieczna zdążyła juz udac sie w sobie tylko znane miejsce. Ofiary takiego zachowania P. AN nigdy do końca nie wiedza czym jej agrasja była spowodowana. Poza tym na innej wystawie-Lublin- oczerniała psy z innych hodowli a zachwalała swoje i namawiała wlasciciela jednego z wystawianych psow by ''juz nie tracił czasu i pieniedzy na wystawianie tego peta a zainwestowal swoje srodki w psa z jej hodowli'' pies ktorego tak szkalowala jest juz w drodze do interchampionatu i nadal cieszy wlasciciela sukcesami wystawowymi. Nie raz wysłuchiwalam opowieści o poczynaniach p. AN przez rózne osoby na różnych wystawach na przeciągu ok 15 lat. Zgłosił sie tez na wystawie w Rzeszowie pan[ imie i nazwisko mi znane] ktory szukal AN poniewaz pobrala od niego zaliczke za szczeniaka a psa nie dała. Nienajlepsze zdanie miala rowniez pani X [nazwiska nie ujawniam poniewaz taz jest hodowca], ktora miala suke z hod . Meradith i rowniez spotkala sie z gurstwem Nakoniecznej.
Świadomie oswiadczam , że jesli trzeba będzie przedstawie moje doświadczenia przed odpowiednimi organami np. policją . Kończąc swą wypowiedź chce zaznaczyć ze szkoda mi psów ,które trafiły do rąk osoby nieodpowiedzialnej i nie mającej pohamowania w swoich zachowaniach dotyczacych ludzi jak i psow.
Prosze nie liczyc na moje kolejne posty na forum , p. AN radze by sie nie pogrążąła bardziej.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...