savahna Posted November 29, 2011 Posted November 29, 2011 To ja na bazarek świąteczny zapraszam http://www.dogomania.pl/threads/218579-*-*-%C5%9AWI%C4%84TECZNY-genialny-bazarek-na-Kielce.-CHOINKI-bransoletki-ozdoby.-Do-8.XII?p=18098535#post18098535 Quote
Roszpunka Posted November 29, 2011 Author Posted November 29, 2011 Widziałam Sabunię na swoim miejscu między jezdniami - było ok 17. Dziś w nocy wybieram sprawdzić, gdzie śpi (o ile ją znajdę), żeby wiedzieć, jak kombinować z budką, czy klatką - łapką. Jakaś sowa albo poranny ptaszek ma ochotę mi towarzyszyć w wycieczce ok. 4 rano :razz:??? Quote
erka Posted November 29, 2011 Posted November 29, 2011 O matko??? Czwarta w nocy:roll:? Chyba Roszpunko chcesz przebić Savahnę, która dzisiaj bladym świtem wypatrzyła Sabcię ;). O tej porze, to chyba tylko wegielkowa, bo ona nocny Marek:razz:. Leżała na tym kocyku? Quote
mag.da Posted November 29, 2011 Posted November 29, 2011 Że też się uparła na takie niebezpieczne miejsce :roll: Siedziała na swoim kocyku? Quote
Roszpunka Posted November 29, 2011 Author Posted November 29, 2011 Dreptała po tej górce, wyluzowana moim zdaniem, całkiem beztrosko... O czwartej (a jak się uda to wcześniej) żeby wiedzieć, gdzie sypia. Wezmę jej ciepłe jedzonko. Z jednej strony miejsce niebezpieczne, ale z drugiej wygodne do obserwacji, gdyby postawić tam klatkę. Quote
Rudzia-Bianca Posted November 29, 2011 Posted November 29, 2011 Roszpunko, nastawię budzik na 4 i pomyślę o Was żeby Ci lżej było ... A ta mała małpa niech da się złapać :( Quote
Roszpunka Posted November 29, 2011 Author Posted November 29, 2011 Śpij kochana i szczęśliwe zakończenie Sabuniowej przygody wyśnij ;) TZ baaardzo ucieszony, bo wreszcie wstanę wcześniej od niego :diabloti: Quote
wegielkowa Posted November 29, 2011 Posted November 29, 2011 Wracałam z pracy o 22.30 i pojechałam tam. Wariatka spacerowała koło swojego krzaczka między jezdniami. Podeszłam, kucnęłam, przyszła, pomachała ogonkiem odeszła, poczekała, aż odejdę do samochodu i wsunęła suchego royala i mokrą saszetkę royala;). O godz. 23.00 ponownie pojechałam z cateringiem. Giganciara zjadła cieplutkie ragout:oops: z podgrzanymi serduszkami drobiowymi;) i popiła cieplutką przegotowaną wodą. Zostawiłam jeszcze jeden mały kocyk w krzakach. Savahna, Bohaterko Dnia, dzięki wielkie za poranne jeżdżenie do Giganta i czatowanie na mrozie do południa. Dzięki Tobie nie szukałyśmy na oślep. Z nagrodą pomyślę. Błagam, nie wymyślaj sama nagrody i nie powtarzaj na głos, co Ci obiecałam nad zalewem przy wszystkich szukaczach:oops:, bo pójdę z torbami. Era, Insia,Roszpun, Magoda, Paweł- nie słyszeliście PRAWDA? Quote
beta ata Posted November 29, 2011 Posted November 29, 2011 Podziwiam Was, dziewczyny szczerze! Powodzenia! Quote
savahna Posted November 29, 2011 Posted November 29, 2011 [quote name='wegielkowa'] Savahna, nie powtarzaj na głos, co Ci obiecałam nad zalewem przy wszystkich szukaczach:oops:, bo pójdę z torbami. Era, Insia,Roszpun, Magoda, Paweł- nie słyszeliście PRAWDA? O tym tysiaku mam nie mówić?! Oki, masz jak w banku i badźmy skrupulatni to nie ja powiedziałam, Incia Cię sypnęła niestety.:eviltong: Natomiast erka zaproponowała bazarek na poczet nagrody...:diabloti: Bazarek jest , musze porozsyłać,żeby utarg był nieziemski ,i wtedy mogę Cię waglikowa utrzymywać.:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Matko Roszpunka, o 4.00?! Wołajcie ją po imieniu,jest słodka, chyba mi skradła serce. Cwaniara jedna, dobrze,że wróciła.:razz: Moge jakoś jutro podjechac....ale chyba raczej później, bo bazarro trzeba poreklamnować z rańca.;) Fajnie by było jakos się porozdzielać. Czyli zdejmujemy ogłoszenia?!:roll: Quote
Rudzia-Bianca Posted November 29, 2011 Posted November 29, 2011 wegielkowa napisał(a):Wracałam z pracy o 22.30 i pojechałam tam. Wariatka spacerowała koło swojego krzaczka między jezdniami. Podeszłam, kucnęłam, przyszła, pomachała ogonkiem odeszła, poczekała, aż odejdę do samochodu i wsunęła suchego royala i mokrą saszetkę royala;). O godz. 23.00 ponownie pojechałam z cateringiem. Giganciara zjadła cieplutkie ragout:oops: z podgrzanymi serduszkami drobiowymi;) i popiła cieplutką przegotowaną wodą. Zostawiłam jeszcze jeden mały kocyk w krzakach. Savahna, Bohaterko Dnia, dzięki wielkie za poranne jeżdżenie do Giganta i czatowanie na mrozie do południa. Dzięki Tobie nie szukałyśmy na oślep. Z nagrodą pomyślę. Błagam, nie wymyślaj sama nagrody i nie powtarzaj na głos, co Ci obiecałam nad zalewem przy wszystkich szukaczach:oops:, bo pójdę z torbami. Era, Insia,Roszpun, Magoda, Paweł- nie słyszeliście PRAWDA? I co małpa nie da się złapać ? Klatka łapka by się przydała ... Quote
malagos Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 Może jednak się dało, co? Że tez to stworzenie nie podejdzie do człowieka, już tak oswojone...... Quote
Roszpunka Posted November 30, 2011 Author Posted November 30, 2011 Byłam u Sabuni w nocy (ok. 2 - zanim poszłam spać) ale niestety jej nie widziałam, bo ... nie wzięłam latarki :roll: Rano przejeżdżałam, też nie biegała, pewnie odsypia najedzona. Quote
savahna Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 [quote name='erka']O matko??? Czwarta w nocy:roll:? Rano szefowo, rano....:lol: [quote name='Roszpunka']Dreptała po tej górce, wyluzowana moim zdaniem, całkiem beztrosko... He,he...no dobra jest, i warta tego calego zachodu,zeby ja chycic.:loveu: Wczoraj jak ja obserwowalam, to chodzila po tym srodkowym pasie, od czasu do czasu przyspieszala jak bawiacy sie szczeniak...nawet ptoka pogonila [quote name='wegielkowa']Wracałam z pracy o 22.30 i pojechałam tam. wsunęła suchego royala i mokrą saszetkę royala;). O godz. 23.00 ponownie pojechałam z cateringiem. Giganciara zjadła cieplutkie ragout:oops: z podgrzanymi serduszkami drobiowymi;) i popiła cieplutką przegotowaną wodą. Jaka wyzerka!!! A cieplej kaszaneczki nie mialas?!Moze wszyscy zaczniemy sie u Ciebie Pani W. zywic?!:evil_lol: Nie Royala mam na mysli uprzedajac Twoja wypowiedz!:eviltong: Quote
wegielkowa Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 savahna napisał(a): Moze wszyscy zaczniemy sie u Ciebie Pani W. zywic?!:evil_lol: Nie Royala mam na mysli uprzedajac Twoja wypowiedz!:eviltong: ..skoro nie Royala miałas na mysli, to pewnie cieplutką przegotowaną wodą:razz:. Quote
mag.da Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 [quote name='wegielkowa'] Era, Insia,Roszpun, Magoda, Paweł- nie słyszeliście PRAWDA? Ale o czym??? Ja nic nie słyszałam...:shake: No chyba, że o tym tysiaku??? :diabloti: Jeszcze się zastanawiam, czy Saba jednak nie podeszłaby do Dinki. Tylko nawet jak podejdzie blisko, to czy uda się ją chwycić tak bez niczego... Mogę przyjechać z Diną, jeśli uważacie, że to ma sens. Quote
wegielkowa Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 [quote name='mag.da']Ale o czym??? Ja nic nie słyszałam...:shake: No chyba, że o tym tysiaku??? :diabloti: Jeszcze się zastanawiam, czy Saba jednak nie podeszłaby do Dinki. Tylko nawet jak podejdzie blisko, to czy uda się ją chwycić tak bez niczego... Mogę przyjechać z Diną, jeśli uważacie, że to ma sens. Umówiłysmy się z Roszpuną na 22.00. Chłopaki mają podrzucić klatkę do Cioci Joli na Klonową 7/7. Będziemy się zmieniać przez noc. Kto chętny do dyżuru? Myślę, że Roszpunka np. do 1.00, ja od 1.00 do 4.00 Uważam, że z Diną jest sens, ale tylko w nocy. Okazja do złapania jest tylko jedna, kiedy suka podchodzi do człowieka, żeby powąchać rękę. Właśnie zastanawiałam się nad pawłem, bo On taki szybki bill. Gdyby mieć ten chwytak na motyle od erki i kiedy suka podejdzie to sprintem nakryć. Potrzebny ktoś z refleksem (nie z refluksem) żeby uprzedził cholerę jedną. Quote
savahna Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 Ja tez myślałam o Dince. Kurcze, no trzymam kciuki jak jeszcze nigdy.;) Quote
mag.da Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 wegielkowa napisał(a):. Okazja do złapania jest tylko jedna, kiedy suka podchodzi do człowieka, żeby powąchać rękę. Właśnie zastanawiałam się nad pawłem, bo On taki szybki bill. Tylko, że do Pawła ona nie podejdzie - bała się go i w jego obecności nawet ode mnie trzymała się daleko. Najtrudniejsze jest właśnie chwycenie jej. Jak podchodziła do mnie, to pozwalała się głaskać po pyszczku, pod brodą, ale najmniejszy ruch nad głowę powodował odskok. Quote
Roszpunka Posted November 30, 2011 Author Posted November 30, 2011 Byłam u niej chwilę przed 15-stą. Biegała po trawce od strony ronda i patrzyła, co robię. Nalałam cieplutkiej wody, wyrzuciłam z miski resztki jedzonka, bo było zeschnięte i zasypane liśćmi, wsypałam suchą, wysokoenergetyczną karmę, zawołałam, zagwizdałam i poszłam sobie. Z samochodu patrzyłam, jak Sabunia dopadła do wody i przeszukała miskę z karmą - czy zjadła, nie wiem, wydawało mi się, że tak. Cwaniara z niej, ale dobrze, że trzyma się jednego miejsca... Aaaaa i mam nadzieję, że uda mi się złapać Sabunię, bo ten tysiak o którym nic a nic nie wiem, bardzo by się przydał na Mikołaja ;) Quote
savahna Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 [quote name='Roszpunka'] Aaaaa i mam nadzieję, że uda mi się złapać Sabunię, bo ten tysiak o którym nic a nic nie wiem, bardzo by się przydał na Mikołaja ;) Nie spię, bo kciuki trzymam. A tak nawiasem mówiąc , aleś węgielkowa palneła z tym tysiącem, ja jeden, Roszpunka drugi....nie zazdroszczę:roll: Ja to już tylko leżę i marzę: tysiak od węgielkowej, utarg z bazarku od Big Er....Trochę tego będzie.....:lol: Chiałabym tu dzisiaj przeczytac dobre wieści o łaciatej małpce.Tak łagodnie o niej piszę, bo nie chcę przytaczać jakie epitety na jej temat funkcjonują.:diabloti: A....i koło 15 w krzokach sobie chodziła, pies widmo..... Quote
wegielkowa Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 Nie wlazła do pułapki. Roszpunka siedziała do drugiej, ja do teraz. Suka bardzo grzecznie leżała 3m od klatki. Zostawiłam prowizoryczną budkę z kartonu, żeby się przyzwyczajała do obiektu. Włożyłam kiełbasę do budy -trzeba sprawdzić jutro czy zjadła. Mam pudła, muszę skombinować stretch. Trzeba zrobić budkę pod wymiar klatki. Zostawiać przez kilka dni budkę kartonową i żarcie dawać tylko do budki. Potem włożyć klatkę w budkę i wtedy dopiero czatować. Quote
malagos Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 to że to malpa jedna, to mało powiedziane, to suka jedna!!! Quote
savahna Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 A ja bym proponowała spróbować w nocy z Dinką, może jej coś w tej łepetynie zaskoczy i sobie przypomni....:roll: Ale do tego chyba tej siatki od Big Er trzeba by tez uzyć....:roll::roll::roll: A jak nie zadziała to wtedy klateczka jeszcze.... Quote
Rudzia-Bianca Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 Big Er z siatką na motyle po nocach biegająca - widok bezcenny ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.