Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)


Jak jej dać na imię? Amelka? Amelka-roczna malutka sunia z Ameliówki.

Wyrzucona wraz ze swoją siostrą na parkingu koło Kielc, Amelka została złapana na początku października. Jest wysterylizowana, odrobaczona, przebywa w DT.

Bardzo grzeczniutka.

Druga suńka, niestety boi się podejść do człowieka. Długo trwało, zanim udało się ją złapać..
Jest w fatalnej kondycji psychicznej, trochę czasu zajmie, zanim będzie nadawać się do adopcji...
Sabunia jest w hoteliku u Mag.dy
Do budki umieszczonej na parkingu, przygotowanej dla suczek, "dobry człowiek" podrzucił Albinka - ślicznego chłopaczka w typie Manchester Terrier ;-)

W ten sposób Węgielkowa zamiast dwóch, ma teraz na utrzymaniu trzy psiaki...

Świętokrzyskie wyrzutki potrzebują Waszego wsparcia, choćby jednorazowego, bazarków, czegokolwiek...Potrzeba zaledwie 200 złotych miesięcznie dla każdego, ale jedna Węgielkowa samotnie temu nie podoła...

Wątek zakładam na jej prośbę - to ona z koleżanką uratowała psiaki.



[FONT=Georgia][SIZE=5]Bardzo prosimy o wsparcie dla malutkich suniek i
[/FONT][FONT=Georgia]reszty świętokrzyskich bid z Ameliówki...[/FONT]
4.11.2011 - DT na wieść o znalezieniu domku dla Albinka postanowił zostać DS :multi::multi:

6.11.2011 - do ekipy Ameliówkowych podrzutków dołączył starszy, onkowaty psiak :(
Szukamy dla niego miejsca w hotelu i środków na utrzymanie...

Edited by Roszpunka
  • Replies 937
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Amelka :)





Amelka została Minką i ma już własny domek na zawsze :multi::multi::multi:

Sabunia :)




Sunie mają 1 - 1,5 roku. Amelka jest po sterylce aborcyjnej, Sabunia jeszcze nie wysterylizowana.

Sabunia po sterylizacji desantowała w Żywcu, gdzie znalazła domek :multi::multi::multi:

Edited by Roszpunka
Posted (edited)

Albinek :)





Psiak po kastracji.
Wet określił wiek na ok. 10miesięcy. Więc faktycznie zatrzyma się na tym wzroście. I dlatego jest przecudowny, bo ta "sportowa sylwetka" pozostanie.
Albinek był bardzo grzeczny.
Spał u Inci.
Incia powiedziała, że jest b. mądry i był uległy wobec Jej suczki. Zadnego wariowania. Naprawdę kapitalny. Spokojny, zrównoważony, nie szczeka no i to wtulanie w ludzkość.

Do kotów i dzieci - super. Już we własnym domku :multi::multi::multi:

STARSZY PSIAK W TYPIE ONKA:




Ares ma już domek :multi::multi::multi:

Niestety, Wilk wraca z adopcji :(:(:(

Piękny Wilk, zwany Ramzesem odnalazł swoją przystań w Skarżysku :multi::multi::multi:

Edited by Roszpunka
Posted (edited)

[FONT=Lucida Console]________ROZLICZENIA :[/FONT]

WYDATKI:
hotelik u Ginn:
Albin 9dni_______________90 zł
Sabcia 11 dni___________110 zł
Amelka 12 dni___________120 zł
----------------------------------------------------------------------------------- 320zł
domy tymczasowe:
Albin____od 25.10 do 05.11_100zł
Amelka__od 25.10 do 13.11_150zł
hotelik u Mag.dy:
Sabcia__od 27.10 do 27.11_200zł
..............od 04.12 do 16.01..308zł
------------------------------------------------------------------------------------ 758zł
sterylizacja Amelki :_______150zł
kastracja Albina :__________80zł
dopłata do sterylizacji Sabuni-50zł-----
-----------------------------------------------.......------------------------------
280zł

Transport (paliwo) :
od Ginn do weta na sterylizację
od Ginn do weta na kastrację
od Ginn do nowych dt
transport Amelki z Kielc do Krakowa
------------------------------------------------------------------------------------- 200zł
fripex, odrobaczenie, fartuszek, karma,szelki, smycz
------------------------------------------------------------------------------------- 100zł

RAZEM:-----------------------------------------------------------------------------

_____________________________________________________[FONT=Verdana]1658 zł

_
[/FONT]

WPŁYWY:

Erka z puli dla psiaków z Kielc_:loveu:_...................__________________600
Incia - bazarek :loveu:.................................................................................367 zł
............................................................................................................_______

RAZEM: .................................................................................................967 zł




STAN KONTA:
_____________________________________________________[FONT=Verdana]- 691 zł[/FONT]



Incia podarowała smycz i obrożę dla Albinka :loveu:
Erka podarowała smycz, obrożę i szelki dla Amelki :loveu:

Edited by Roszpunka
Posted

Ten parking jest na kompletnym odludziu, suczynki przeżyły tylko dzięki temu,ze węgielkowa, ale jak sie później okazało, nie tylko ona, jeździła je karmić.
Sunie koczowały tam kilka miesięcy co najmniej, a ta jedna biedulka samiutka tam jeszcze została, bardzo mi jej szkoda:(. Niestety kilka prób jej łapania spełzło na niczym:(.
Sunia nie są strasznymi dzikuskami, tylko bardzo sie boją, do osób , które je karmiły podchodziły. Jak ja tam byłam, to jedna z nich tez podeszła i jadła z ręki, ale przy próbie wyciągniecia ręki uciekają.

Ta sunia, która była sterylizowana była w ciąży, ta druga , która została pewnie tez jest. Trzeba jak najszybciej ją złapac, tylko jak. Na Sedalin niestety słabo reagowała.

Ginn, jak sie mała czuje?

Posted

A, tu tu są te sunie, znam je z watku kieleckiego.
to tak, jak Gapcia z dworca PKP w Tomaszowie, nie dała sie złapać przez kilka miesiecy, dopiero jak urodziła, udało sie ją i szczeniaki zabrać. U mnie w dt po 2 dniach stała sie domowa sunią :)

Posted

Ojejciu, ale fajna niunia....taka trochę do Zenusia podobna....
A nie wiem czy wszyscy zainteresowani już wiedzą,że wieczna rezydentka ( ślązaczka) Teri pojechała do ds....
Az uwierzyć nie mogę, ale kciuki potrzebne....;)
Super,ze ta drugą tez macie....Widziały się? Jaka reakcja?:roll:

Posted

[quote name='Roszpunka']Dziękuję Ginn :loveu:

Czy druga sunia także jest w ciąży?

I oczywiście czekam na relację z łapanki.[/QUOTE]

Druga jest w dużo gorszym stanie psychicznie. Do weta pojadą chyba dziewczyny za kilka dni - to będzie wszystko wiadomo.

Posted

Ogoromnie się cieszę:multi::multi::multi:!!! Nie mogłam spać przez te sunie , a szczególnie tą bidulkę, co została sama.
:buzi::buzi:dla węgielkowej i pani Joli, które jeździły tam karmić suńki i poświęciły naprawde dużo czasu,żeby małpiszonki złapać.

Teraz tylko trzeba je pomóc utrzymac w hotelu, a wiadomo, że w naszej kasie tylko ogromny dług. A na dwie albinkowate potrzeba 400 zł i na szczeniora dobcia 200 zł, czyli 600 zł mies. Już nie mówię o odrobaczeniach, szczepieniach,sterylkach.

To w Ameliówce zostały jeszcze 4 psy, duży Bruno , milusiński Kajtuń , terierkowaty piesek i czarny kundelek.
Ale co nimi zrobić????:shake::shake:

Posted

La,la,la, opiszę w nocy łapankę, bo teraz mam ważniejsze sprawy do ogarnięcia.
Te suńki są 4x mniejsze od Zenka. Są wielkości jamnika.
Roszpunka mam sedalin w żelu u siebie- nie użyłyśmy dziś.
Na tą drugą Albinkę Jola wołała Sabuńka

Posted

[quote name='wegielkowa']La,la,la, opiszę w nocy łapankę, bo teraz mam ważniejsze sprawy do ogarnięcia.
Roszpunka mam sedalin w żelu u siebie- nie użyłyśmy dziś.

To jak ja złapałyście.....?!:crazyeye:

Posted

Ta wcześniej złapana to Amelka, a ta dzisiejsza Sabunia. Wcześniej , kiedy jeszcze nie miały imion nazywałysmy je albinkowymi suniami, bo były bardzo podobne do naszej Albinki, tylko miniaturki:).

Posted

[quote name='savahna']To jak ja złapałyście.....?!:crazyeye:[/QUOTE]

Etapami.
Dwa tygodnie temu przeniosłyśmy prowizoryczną budkę, do której nie chciały wleźć , z krzaków, na środek parkingu pod małą sosną:cool3:.
Jola wymościła budkę kocykami;).
Jedzenie kładłyśmy tylko w budce. Przyczepiłyśmy zafoliowaną kartkę na sośnie z napisem : Prosimy nie karmić psa. Próbujemy złapać. Musi być przegłodzony + mój tel.i Dziękujemy.
Suka zaczęła wchodzić do budki od zeszłego czwartku:lol:. Jedzenie wstawiane było coraz głębiej. Przyjeżdżając w nocy, zauważyłyśmy, że suka wybiega z budki, czyli tam spała:multi:. Problemem było to, że słysząc zatrzymujący się samochód na parkingu, od razu wybiegała:shake:.
Miałam taki pomysł, żeby w nocy przejść się na piechotę na ten parking ze znacznej odległości (np500m), żeby nie słyszała, jak się wysiada z auta. Dlatego pytałam Roszpunkę o wspólny spacer. Sama trochę się bałam łazić po nocy wzdłuż lasu.
Ale wczoraj Jola zauważyła, że suka siedzi również w budzie w ciągu dnia.
Postanowiłyśmy się skradać z dużej odległości dziś rano.
Podjechałyśmy rano z kiełbasą (Jola kupiła taką za 40zł/kg:p), wypełnioną sedalinem (pojechałyśmy moim samochodem, bo suka bezbłednie rozpoznaje Jolcyne auto).
Zatrzymałyśmy się przy budzie, żeby uraczyć sukę posiłkiem.
Miałyśmy zaraz odjechać do Brunków i wrócić na piechotę na parking do posedalinowej suczy. Ale suka nie wyszła z budki.
Postanowiłyśmy to wykorzystać:diabloti::diabloti::diabloti:. Wylazłam z auta i po cichutku na palcach zaczęłam się skradać , oczywiście nie od strony wejścia do budy, tylko od tyłu. Jak byłam na wysokości budy, zerwałam się dzikim pędem i zasłoniłam wejście budy......sobą:oops:. Suka nie zdążyła wybiec. Dziś była zziębnięta, mimo, że Jolcynych kocyków tam było z pięć + poduszeczka.
Za chwilę Jola przyniosła transporter, ja założyłam pętlę na szyję suki ( nie obyło się bez problemów). Trzymałam sukę na lince, a Jola przyłożyła transporter do wejścia budy. Wepchnęłyśmy bidaka. Boże, jakie życie jest czasami piękne:lol:.

Dlatego myślę, że jakby Jockera oswoić z ta budką, to może zacząłby tam spać, bo coraz zimniej się robi:shake:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...