Marta1990 Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 13-letni Mateusz walczy o życie w szpitalu "Latawiec" po upadku z wysokości 30 metrów na terenie kamieniołomu w Strzegomiu. Nastolatek wraz z grupą harcerzy był w niedzielę na zbiórce na tzw. baszcie na obrzeżach miasta. Mateusz jest zastępowym w jednej z drużyn Związku Harcerstwa Rzeczpospolitej w Strzegomiu. Po zakończonych spotkaniu, kiedy wszyscy rozchodzili się już do domów chłopiec usłyszał wycie i szczekanie psa. Razem z dwoma kolegami pobiegli w tamtą stronę. Na półce skalnej jednego z nieczynnych już wyrobisk stał przywiązany do drzewa stalową linką kundel. Mateusz krzyknął tylko do młodszych kolegów by zostali, a sam pobiegł na psu ratunek. Przedzierając się przez chaszcze dotarł do wycieńczonego zwierzęcia. To był upalny dzień, a pies nie miał dostępu do wody. Zdechłby gdyby został tam do jeszcze kilka godzin. Mateusz odwiązał go i wtedy nagle poślizgnął się na brzegu urwiska. Wpadł w przepaść. Na szczęście upadek zamortyzowały rosnące niżej drzewa i krzewy, których chłopak rozpaczliwie się łapał. - Telefon z prośba o pomoc otrzymaliśmy kilka minut po 12.15 - opowiada Katarzyna Czepil z Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy. - Natychmiast pojechała tam nasz partol. Policjanci asekurując się linami zeszli na dno urwiska i dzięki pomocy strażaków wyciągnęli chłopca w bezpieczne miejsce. Kiedy zabierało go pogotowie ratunkowe był przytomny - dodaje policjantka. Jednak jak się okazało już szpitalu, dziecko miało liczne obrażenia wewnętrzne. Niezbędna była operacja. Jego stan jest poważny. Wczoraj policja przesłuchała wszystkich ośmiu harcerzy, którzy byli z Mateuszem na zbiórce. To chłopcy w wieku od 11 do 13 lat. Byli w szoku. Ci, którzy widzieli wypadek byli pewni, że chłopiec nie przeżył upadku z takiej wysokości - Mateusz narażał własne życie, by pomóc bezbronnemu zwierzakowi, którego jakieś człowiek bez serca przywiązał w odludnym miejscu skazując go na śmierć. Dla nas Mateusz to mały bohater - mówi phm Grzegorz Pidanty ze Związku Harcerstwa Rzeczpospolitej w Strzegomiu. Dodaje, że wszyscy mają nadzieję, że Mateusz szybko wyzdrowieje i deklarują swoją pomoc. Quote
Sybel Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 A więc są dobrzy ludzie na tym świecie :) Powinien dostać dyplom honorowego dogomaniaka :P Quote
Beatrx Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 oby dzielny chłopak szybko wrócił do zdrowia:) Quote
Marta1990 Posted October 4, 2011 Author Posted October 4, 2011 tylko martwi mnie co się z psem stało ? Czy uciekł czy go ktoś z tamtąd zabrał? Jak powiedziałam to znajomej to rzekła, że jestem nienormalna, przejmuje się jakimś kundlem a to dziecko mogło stracić życie. Ale przecież wiemy że chłopak jest w szpitalu, a o psie nie wiadomo nic - czy trud chłopca poszedł na marne? Przecież pisało tam że pies był wycieńczony, mógł przecież paść z wycieńczenia . Quote
beta ata Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Otóż to! Też jestem ciekawa, co z psem, bo, co z dzieckiem wiadomo już. A swoją droga, uważam, że dogomania i organizacje prozwierzęce powinny odwiedzić chlopaka, wręczyć mu jakiś dyplom, maskotkę psa itp. Ogólnie wart narobic pozytywnego szumu wokół sprawy, niech dzieci dowiedzą się, że chłopak został bohaterem. Oczywiście zaraz odezwą się glosy, że to zachecanie dzieci, by ryzykowały życie dla "jakiedoś byle psa", ale to już wiadomo z góry i można się nie przejmować z góry. Quote
Marta1990 Posted October 5, 2011 Author Posted October 5, 2011 [quote name='beta ata']Otóż to! Też jestem ciekawa, co z psem, bo, co z dzieckiem wiadomo już. A swoją droga, uważam, że dogomania i organizacje prozwierzęce powinny odwiedzić chlopaka, wręczyć mu jakiś dyplom, maskotkę psa itp. Ogólnie wart narobic pozytywnego szumu wokół sprawy, niech dzieci dowiedzą się, że chłopak został bohaterem. Oczywiście zaraz odezwą się glosy, że to zachecanie dzieci, by ryzykowały życie dla "jakiedoś byle psa", ale to już wiadomo z góry i można się nie przejmować z góry.[/QUOTE] Bardzo dobry pomysł! Oczywiście ja już słyszę głosy przeciwne- mieszkam w tym samym miasteczku co chłopiec- jak można tak się dla kundla poświęcić?? Ale większość jest tych pozytywnych . Nazywają go bohaterem, potępiają właściciela psa, który go przywiązał . Quote
Onaa Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Z obawą weszłam na wątek że przeczytam znowu coś nieprzyjemnego ale mile się rozczarowałam - taka bohaterska postawa u dziecka, BRAVO !!! Jestem za tym abyśmy my dogomaniacy wyrazili swój szacunek i podziw dla tego chłopca, małego Człowieka przez duże C. Może faktycznie zdobędziemy jego adres lub adres jego hufca i wyślemy mu kartkę lub kartki, tak jak jest taka akcja z wysyłaniem kartek do chorych dzieci, co Wy na to ? Quote
Anula Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Pisze,że pies uciekł.Może by warto odszukać psa i właściciela,który winien jest za to co się stało.Pies może wrócić sam do właściciela i co go czeka?-powtórka! Quote
Onaa Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Myślę że warto by było żeby osoby , czy jakieś organizacje zwierzęce z tej miejscowości spróbowały poszukać tego pieska. Trzeba by dopisać szczęśliwe zakończenie tej pięknej historii. Quote
Marta1990 Posted October 5, 2011 Author Posted October 5, 2011 ja jestem ze Strzegomia niestety nie widziałam tego psa, nie wiem nawet jak on wyglądał. Jest tu bezpański pies- owczarek mix ale on jest od jakiś 2 tyg, martwie się o chłopca, ale i też o tego psiaczka . Właśnie to samo pomyślałam, że pies mógł wrócić do właściciela! Nawet nie wiem , który to kamieniołom , tu jest dużo kamieniołomów. Quote
MagdaNS Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 ja chętnie kartkę wyślę dla chłopca, jak będzie wiadomo, dokąd :) Quote
filodendron Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 A ja wsadzę kij w mrowisko - chłopak chojrakował, jak to trzynastolatek, i omal nie przypłacił tego życiem. Pies był przywiązany - nie uciekłby. Należało wezwać dorosłych - choćby tego drużynowego - zabezpieczyć schodzącego linką, cokolwiek. Quote
Marta1990 Posted October 5, 2011 Author Posted October 5, 2011 [quote name='filodendron']A ja wsadzę kij w mrowisko - chłopak chojrakował, jak to trzynastolatek, i omal nie przypłacił tego życiem. Pies był przywiązany - nie uciekłby. Należało wezwać dorosłych - choćby tego drużynowego - zabezpieczyć schodzącego linką, cokolwiek.[/QUOTE] hmm ja się tylko cieszę, że mnie tam nie było, bo skończyłabym tak samo jak ten chłopiec. Nie dlatego ,że chciałabym się popisać, ale z dobroci serca. Niektórzy ludzie jak widzą takie coś działają pod wpływem chwili. Skąd chłopciec miał wiedzieć ,że się poślizgnie. Ja również od razu bym chciała pomóc i nie wzywałabym starszych. No w sumie chłopak mógł wezwać drużynowego, w sumie też mógłby zostawić psa i sobie pójść. Takie gdybanie nie ma sensu. Pomógł i walczy o życie nie należy go jeszcze dobijać. Quote
filodendron Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Wiadomo, że chciał dobrze. Ale za wzór innym dzieciom raczej bym go nie stawiała. Niestety, dzieci działają kierując się emocjami, a nie rozsądkiem. Jakby pies się topił, to byłaby potrzeba chwili - tutaj wystarczyło zwrócić się o pomoc do jakiegokolwiek dorosłego, choćby do rodziców - podobno mieli telefony ze sobą. Quote
Klauzunka Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Również jestem za tym, żeby chłopca jakoś wyróżnić. Dogo07 już zaproponowała. A ja jestem za tym, żeby zdobyć jednak adres hufca i wysłać Małemu Bohaterowi podziękowanie. Osobno trzeba też poprosić "opiekuna" tej drużyny harcerskiej, żeby za ciosem tego nieszczęśliwego wypadku przeprowadził na jednej ze zbiórek pogadankę jak powinniśmy się zachowywać widząc okrucieństwo wobec zwierząt, ze szczególnym naciskiem na to, żeby jednak przede wszystkim zanim podejmie się jakieś kroki najpierw powiadamiać dorosłych. Quote
taks Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Juz ktoś wpadł na to aby Chłopaka nagrodzić i przekuwa pomysły w czyn- można się dołączyć;) http://swidnica.naszemiasto.pl/artykul/1110001,laptop-dla-dzielnego-harcerza,id,t.html#4d5ce531947d085f,1,3,3 Quote
Onaa Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Ja myślę że chodzi o podkreślenie dobroci serca, wrażliwości i odwagi której bardzo często dorosłym ludziom brak albo gdzieś ją dorastając zatracili, najwyżej jakaś pogadanka w szkołach jak się rozsądnie zachować w takiej sytuacji by mogła dopełnić pozytywnej wymowie tego czynu. Co by nie napisać , ja jestem pod wrażeniem. Wiadomo jakie są czasy, jak z ludzką wrażliwością jest, dlatego tym bardziej takie rzeczy pozytywne należy podkreślać i cenić. Quote
aga38 Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 W pełni popieram! Moje ukłony dla Chłopca!:) [quote name='Dogo07']Z obawą weszłam na wątek że przeczytam znowu coś nieprzyjemnego ale mile się rozczarowałam - taka bohaterska postawa u dziecka, BRAVO !!! Jestem za tym abyśmy my dogomaniacy wyrazili swój szacunek i podziw dla tego chłopca, małego Człowieka przez duże C. Może faktycznie zdobędziemy jego adres lub adres jego hufca i wyślemy mu kartkę lub kartki, tak jak jest taka akcja z wysyłaniem kartek do chorych dzieci, co Wy na to ? Quote
LadyS Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 [quote name='taks']Juz ktoś wpadł na to aby Chłopaka nagrodzić i przekuwa pomysły w czyn- można się dołączyć;) http://swidnica.naszemiasto.pl/artykul/1110001,laptop-dla-dzielnego-harcerza,id,t.html#4d5ce531947d085f,1,3,3 Szczerze mówiąc, chyba nie podoba mi się pomysł nagradzania wrażliwości czy bohaterstwa za pomocą materialnej, drogiej rzeczy, jak laptop. Odznaczenie powinno być raczej symboliczne... Quote
Jota67 Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Myślę, że fajnie byloby gdyby po wyjściu ze szpitala zrobiono mu zdjęcie do gazety, a jeszcze fajniej razem z psem. Tylko...co z nim?:( Quote
Soko Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Dokładnie, nie po to się chłopak połamał, żeby nic nie wiedzieć potem o losie psa.. Quote
Marta1990 Posted October 5, 2011 Author Posted October 5, 2011 w Strzegomiu jest taki bezdomny pies, jednak pojawił się ok 2 tyg temu... gdybym chociaż wiedziała, jak wyglada tamten uratowany, poszukałabym go... Quote
Jota67 Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Piękny! I nikt go nie może zabrać?:( Może już lepiej schron niż ulica...:(:( Quote
anorektyczna.nerka Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 To nawet nie była odwaga, to była po prostu bezmyślność. Bo pomagać można z rozsądkiem, nie wiem jakim trzeba być inteligentem, żeby pchać się do obcego psa, który jest na dość niestabilnym terenie bez odpowiedniego zabezpieczenia. Oczywiście nie wolno zostawic psa w takiej sytuacji, ale takie działanie też nie jest godne naśladowania. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.