Jump to content
Dogomania

Szczeniak na krowim łańcuchu, bez budy - dramat w DS u "chauwy" !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Recommended Posts

Posted

Jeżeli pies jest na łańcuchu, bez schronienia i bez wody i jedzenia, to chyba wezwana straż miejska musi zareagować????
Nie wiem jak ja bym się zachowała, ale jeżeli on jest bez wody, to chyba lepiej było wejśc i choć sprobować porozmawiać????

  • Replies 321
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Niedawno przy pomocy dobrych ludzi i Pogotowia dla Zwierząt zostal odebray właścicielom collie , ktory Całe swoje życie spędził w małym kojcu z namiastką budy i pustą miską.. Nie pamietam, czy zostal odebrany czy po namowach oddali go właściciele. Ale akcja przebiegla sprawnie, bez rozlewu krwi a piesek jest szczęśliwszy niż był. Czeka w hotelu na adopcję .Moze warto odebrac go przy pomocy jakiegos TOZu. Nie wierzę, że psiak siedzący na łańcuchu w słońcu, nie mający budy a woda w misce jeżeli jest to prawie wrząca / na słońcu/ nie podlega pod przepis o maltretowaniu. Nie raz policja interweniowała jak widziała psa w zamkniętym aucie. A on byl tam chwilę. Tu w cuda nie wierzę, że dom sam sie znajdzie. Potrzebne ogloszenia i to sporo i psiak ma szansę na adopcję bo jest mlodziutki. Robie colakom ogloszenia i wiem, ze znalezienie dobrego domu nie zawsze jest proste. Psiak bez kastracji moze trafic do pseudohodowli. Tacy ludzie wiedzą co obiecywać.. Nie traktujcie tego co piszę jako wymądrzanie - ja też martwie sie o niego, pytalam wsród znajomych o DT. Niestety zabrać go nie mam gdzie. Dlatego pomyślałam o TOZ

Posted

Żadna Straż Miejska nie będzie interweniować, bo takowej w tej dużej wsi brak, a co najwyżej Policja. Wiem na 200%, ze skończy się to upomnieniem i nakazem wykonania budy (wiem to od członkini prozwierzęcej fundacji z tego terenu). Gdyby panowały silne mrozy, może łatwiej byłoby uzasadnić potrzebę odebrania psa właścicielom. Jestem przekonany też, że psy owych policjantów również nie śpią na kanapach, więc trudno o zrozumienie u tego typu ludzi. Na dodatek, taki pijaczek wyżyje się później na biednym szczeniaku, a może i pozbędzie się go, jak balastu.
Jeszcze dla wyjaśnienia. Moja relacja była chyba odebrana nieco na wyrost.
To, że leżał na słońcu, nie oznacza, że było mu gorąco. Obecnie nie ma już upału. Do wspomnianego pudełka zaglądał skutecznie, tylko nie widziałem czy jadł czy pił (byłem dość daleko, ponieważ kręcili się domownicy).
Psiak nie wygląda na zbytnio wychudzonego (głównie zasługa dokarmiających sąsiadów), ani wyczerpanego.
Moim zdaniem nikt w takiej sytuacji nie podejmie decyzji o odebraniu psa w majestacie prawa, a potencjalna interwencja w tym momencie może tylko mu zaszkodzić. W jednej chwili, cały nasz misterny plan może wziąć w łeb.
Zapewniam Was, że jeśli uznałbym, że pies jest maltretowany, lub w bardzo złym stanie fizycznym, nie bacząc na konsekwencje, już dziś bym go zabrał, dobrowolnie lub podstępem.
Tymczasem skupmy się na znalezieniu tymczasu na max. tydzień.
Czy naprawdę w całej, kilkumilionowej Warszawie, nie ma miejsca dla Tobiego na te kilka głupich dni ???!!!
Może być też coś po trasie Siedlce - W-wa.
Tylko to mnie powstrzymuje przed radykalnymi działaniami.
Zmienię tytuł - może ktoś doczyta i się zgłosi...

Posted

[quote name='gallegro']Weszliśmy w kontakt z lokalną organizacją prozwierzęcą (członkiem jest nasza znajoma), ale po zastanowieniu wstrzymujemy się z interwencją. Mogliby co prawda nasłać Policję, ale ci ludzie zostaliby tylko upomnieni i otrzymaliby nakaz wykonania budy. Problem w tym, że nie wierzymy w skuteczność takiego działania, a co gorsze, po złości mogliby się jeszcze wyżywać na psiaku (cóż... taka gmina...). Nawet jeśli w konsekwencji nie zastosowania się do powyższego polecenia, zająłby się tym prokurator, za żadne skarby nie uzna tego za znęcanie się nad zwierzęciem (to pokazuje wieloletnie doświadczenie). Dopiero nowa ustawa, która nie weszła jeszcze w życie, zabrania trzymania psa na uwięzi dłużej jak 12 godzin. Swoją drogą ciekawym jest, jaka przerwa wystarczy, aby 12-to godzinny countdown rozpocząć od początku...
Wyobraźmy sobie tez, że będzie się to ciągnąć miesiącami, a zima nie będzie czekać...
W odwodzie pozostaje wciąż plan "B", który w przypadku znalezienie jakiegoś, choćby tymczasowego lokum, wykonamy bezzwłocznie.
Jeśli chodzi o hotelik, mam obawy o wypłacalność i problem ze zgromadzeniem deklaracji stałych (że o ich egzekwowaniu nie wspomnę). Na dogo nie jestem od dziś i wielu przykrych rzeczy doświadczyłem.
Proszę też o nie proponowanie na PW kolejnej "pomocy" w formie płatnego DT, bo w moim przekonaniu jest to zwykła obłuda. Uznajemy z TZ-ką jedyne DT za zwrot karmy (najlepiej w naturze, do czego niniejszym się zobowiązujemy) i ew. opieki wet.
Płatny DT to zwykły biznes i proszę nie mylić tego z filantropią...
Nie po to wielu bezinteresownych ludzi angażuje swoje środki, czas i przede wszystkim serducho, aby ktoś inny zdeptał to, serwując bezduszne stawki za miesiąc pobytu psiaka w hotelu, skąd inąd dumnie zwanym "domem tymczasowym".
Przepraszam za tę dygresję, ale takie jest moje osobiste zdanie, czy to się komuś podoba, czy nie.
To moze nalezalo by pouczyc prokuratora i Policje i wskazac art. 4 ust. o ochronie zwierzat. Od umorzenia srawy przez prokuratora mozna sie odwolac, poblazanie prokuraturze i Policji daje im przyzwolenie na lamanie prawa o ochronie zwierzat. Mysle ze miejscowa org. pro zwierzeca wie jak sie to robi.
Art. 4.
Ilekroć w ustawie jest mowa o:


2) „humanitarnym traktowaniu zwierząt” – rozumie się przez to traktowanie
uwzględniające potrzeby zwierzęcia i zapewniające mu opiekę i ochronę;



8) „okrutnym traktowaniu” – rozumie się przez to wymienione w ustawie przypadki
znęcania się nad zwierzętami oraz inne postępowanie właściciela bądź
innej osoby, prowadzące do skutków porównywalnych ze skutkami znęcania
się;
9) „pielęgnacji” – rozumie się przez to wszystkie aspekty relacji pomiędzy
człowiekiem a zwierzęciem, w szczególności uruchamiane przez człowieka
zasoby materialne i niematerialne, aby uzyskać i utrzymać u zwierzęcia stan
fizyczny i psychiczny, w którym najlepiej ono znosi warunki bytowania narzucone
przez człowieka;


11) „rażącym zaniedbaniu” – rozumie się przez to drastyczne odstępstwo od określonych
w ustawie norm postępowania ze zwierzęciem, a w szczególności w
zakresie utrzymywania zwierzęcia w stanie zagłodzenia, brudu, nieleczonej
choroby, w niewłaściwym pomieszczeniu i nadmiernej ciasnocie;

15) „właściwych warunkach bytowania” – rozumie się przez to zapewnienie zwierzęciu
możliwości egzystencji, zgodnie z potrzebami danego gatunku, rasy,
płci i wieku;


17) „zwierzętach domowych” – rozumie się przez to zwierzęta tradycyjnie przebywające
wraz z człowiekiem w jego domu lub innym odpowiednim pomieszczeniu,
utrzymywane przez człowieka w charakterze jego towarzysza;
Art. 5.
Każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania.
Art. 9.
1. Kto utrzymuje zwierzę domowe, ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie
chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do
światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, odpowiednią
karmę i stały dostęp do wody.
2. Uwięź, na której jest trzymane zwierzę, nie może powodować u niego urazów
ani cierpień oraz musi mu zapewnić możliwość niezbędnego ruchu.

Posted

[quote name='gallegro']Tymczasem skupmy się na znalezieniu tymczasu na max. tydzień.
Czy naprawdę w całej, kilkumilionowej Warszawie, nie ma miejsca dla Tobiego na te kilka głupich dni ???!!!
Może być też coś po trasie Siedlce - W-wa.
Tylko to mnie powstrzymuje przed radykalnymi działaniami.
Zmienię tytuł - może ktoś doczyta i się zgłosi...[/QUOTE]

Sama niestety nie mam możliwości wzięcia psiaka choćby na dzień, bo moje zazdrosne psy szału by dostały. Mogę jednak zapytać w miejscu, gdzie mam 8-miesięcznego psiaka, czy nie przyjęliby na tydzień malucha. Mogłabym opłacić mu pobyt tam przez tydzień. To koszt ok. 14 zł dziennie plus karma. Psiak mógłby jeść karmę mojego Kulfona, który jest na joserze dla juniorów. Jeśli odpowiada Wam taka opcja, to mogę zadzwonić i zapytać. Psiaki mieszkają w kojcach, w których mają budy. 3 razy dziennie wychodzą na spacer. Jeśli maluch okaże się zgodny, zawsze może biegać z innymi psiakami i bawić się. Hotelik jest w Warszawie. Jadę jutro lub pojutrze do mojego podopiecznego tam, gdyby ktoś podrzucil mi psiaka na Ursynów, mogłabym przy okazji zawieźć go tam.

Posted

mam teraz w DT szczeniorkę zabraną pijakowi z łańcucha w nocy i wywiezioną do innego miasta i to jest jedyna opcja w takich przypadkach czasami, żeby tylko DT sie znalazł, nie wierze że w całej Warszawie nie ma nikogo kto może dac chociaż na chwilkę maluchowi DT! trzymam kciuki za powodzenia akcji z całych sił, taki biedny maluszek, on w takich warunkach nie przetrzyma zimy....

Posted

Przepraszam, dzisiaj jestem kompletnie zdolowana...
Co wątek to tragedia...
Nie potrafię pomóc....
Gallegro - czy masz kontakt telefoniczny z Pragnienie Miłości?
Propozycja Marty jest ... aż usiadlam na pupe....

Posted

Na wszelki wypadek zadzwonilam i zapytałam. Od dzisiaj jest wolny kojec, który do jutra zaklepałam. Teraz muszę uciekać, ale jutro wpadnę i zobaczę, czy mam coś dalej robić, czy macie inny pomysł. Zaraz wyślę Gallegro swój numer na PW, bo jutro dotrę dopiero po 10, a może wcześniej trzeba będzie coś ustalać. Przykro mi, że nie można znaleźć maluszkowi bezpłatnego DT, ale tutaj są ludzie zapsieni i może stąd brak propozycji.
Gdyby maluch jechał do tego hoteliku, to musiałby po drodze przejechac przez jakiegoś weterynarza, żeby go odpchlić i ogólnie sprawdzić czy wszystko w porządku. Jest takm kilka innych psiaków i ze względu na ich bezpieczeństwo trzeba wiedzieć, czy coś mu dolega.

Posted

@Ada-jeje, ja to wszystko doskonale znam, ale to nie zmienia faktu, że w tym konkretnym przypadku Policja nie odbierze psa podczas pierwszej interwencji. Czy weźmiesz zatem na siebie odpowiedzialność za to, co może się stać ze szczeniakiem chwilę potem. Weź proszę pod uwagę, że to patologiczna rodzina. Popatrz na psiaka i odpowiedz sobie i nam wszystkim, czy zaryzykujesz...
Mamy zamiar wyciągnąć malucha swoimi sposobami, bo to jest najpewniejsze. Potem postaramy się namówić ich na sterylkę suni, a jeśli się zgodzą, zaproponujemy im pomoc w wyadoptowaniu kolejnego psa. Jeśli okażą się w miarę rozsądnymi ludźmi, więcej zdziałamy metodą "po dobroci", niż egzekwowaniem "opieszałego" prawa. Jeśli jednak staną "okoniem", nie wykluczam, że zdecydujemy się na ten wariant.

Posted

W związku z propozycją Ewa Marta podjąłem decyzję, że zaryzykuję i jutro przed południem sam pojadę negocjować przejęcie Tobiego. Uznaliśmy z TZ-ką, że dla takich ludzi nawet niewielka kwota jest nie do pogardzenia. Mam jeszcze pomysł na upieczenie kilku pieczeni przy jednym ogniu. O sterylce już wspomniałem, ale postaram się to tak ubrać w słowa, żeby pomyśleli, że to w rozliczeniu za psiaka. Oprócz tego obiecam dostarczyć wór karmy (mam nawet w aucie całe 80 kg ;-)). Kasę przepiją, a z karmy ucieszą się psiaki.

@Ewa Marta, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, jutro pojadę do Ciebie z Tobiaszkiem. Po drodze wstąpię do zaprzyjaźnionej ciotki wet przy moście Siekierkowskim, więc będzie po drodze.
A może umówimy się na miejscu w hoteliku (zależy z której strony W-wy)?
Reszta ew. ustaleń via tel.

Posted

[quote name='gallegro']@Ada-jeje, ja to wszystko doskonale znam, ale to nie zmienia faktu, że w tym konkretnym przypadku Policja nie odbierze psa podczas pierwszej interwencji. Czy weźmiesz zatem na siebie odpowiedzialność za to, co może się stać ze szczeniakiem chwilę potem. Weź proszę pod uwagę, że to patologiczna rodzina. Popatrz na psiaka i odpowiedz sobie i nam wszystkim, czy zaryzykujesz...
Mamy zamiar wyciągnąć malucha swoimi sposobami, bo to jest najpewniejsze. Potem postaramy się namówić ich na sterylkę suni, a jeśli się zgodzą, zaproponujemy im pomoc w wyadoptowaniu kolejnego psa. Jeśli okażą się w miarę rozsądnymi ludźmi, więcej zdziałamy metodą "po dobroci", niż egzekwowaniem "opieszałego" prawa. Jeśli jednak staną "okoniem", nie wykluczam, że zdecydujemy się na ten wariant.[/QUOTE]
Pod tym postem sie podpisuje.

Posted

Po naradzie z TZ-ką uznaliśmy, że w przypadku zabrania Tobiego w wyniku "negocjacji", postaramy się przetrzymać go u siebie te kilka dni. Nie zależy to tylko od nas, bo wypowiedzieć się musi przede wszystkim reszta naszego stada ;-). Jeśli psiaki zaakceptują go, a on będzie uległy (w końcu to jeszcze szczeniak), to nie ma sensu gonić auta, tracić całego dnia, ponosić koszty hotelowania itp. Zawieźlibyśmy go bezpośrednio do DT właściwego, choć w głębi duszy man nadzieję, że do tej pory znajdzie DS ;-).
Trzymajcie kciuki za powodzenie jutrzejszej akcji.

Posted

O matko, jaki piękny wątek się zrobił!
I...witaj Chauwa!
Nie wiadomo kiedy Gallegro wejdzie na wątek, może puść mu sms-a?


Czekamy na wieści!!!!

Posted

[quote name='chauwa']Witam

Czekam na info dotyczące pieska:) mogę dać DT bezpłatny:)[/QUOTE]

Chauwo - może się i wtrącam - ale jeżeli możesz - zostaw proszę mail do siebie....:oops::oops:

Posted

Po Tobiego jadę ok. 10-tej. Po powrocie natychmiast dam znać co i jak.
@chauwa, a czy możesz coś bliżej napisać o sobie (m.in. doświadczenie w opiece nad czworonogami, miejsce zamieszkania) i warunkach, w jakich miałby przebywać psiak? Napisz tez, czy to dotyczy tylko kilku najbliższych dni, czy mógłby pozostać u Ciebie do czasu znalezienia DS?
Wybacz proszę, ale Twój skromny staż na dogo każe mi się upewnić, czy w razie czego podołasz temu wyzwaniu. Rzecz jasna, zakładając krótki tymczas, ma to drugorzędne znaczenie.

Posted

Gallegro - uwielbiam Cię!!!!
Trzymam kciuki mocno!
I jakby co - dołożę oczywiście do "wykupienia" Tobiaszka.
Nawet wódkę mogę wysłać, bo mam od 5 lat weselną w szafie ;-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...