Jump to content
Dogomania

Kudlaty Joker bez nadziei na lepsze jutro,pilnie potrzebny DT!Pomocy!!!


Recommended Posts

Posted

[quote name='ewa gonzales']

,,Kiedys kochany bylem ...
W ramionach swych ludzi zylem....
Radosny , spokojny , ufny ...
Przyszedl podly los - co rzucil me cialo i serce - na nicosc , na drwine w poniewierce ...
..jam juz bez nadziei .... powoli sie poddalem , ....ale nagle z tej otchlani , jakies ludzkie glosy uslyszalem ....podnioslem glowinke swoja obolala , czy mnie sluch nie myli ? ...Tych glosow ludzkich jest nie malo ....wiec .... moze jest nadzieja jeszcze dla mnie ? .... ale strach przed dlomni jest wiekszy , anizeli wszystko , strach co paralizuje , moj oddech odlatuje ... pomozcie ....jam juz umeczony , serce moje krwawi , ludzie badzcie mi laskawi .....
ja ...kudlaczek ...,,
moje serce tak napisalo dziewczyny kochane , serce tez wielkim bolem zaorane , ale nigdy sie nie poddam , czego sercem swem calem kudlaczkowi zycze postokroc! Ewa


Kochana Ewunia:iloveyou:!

Wlasnie Pani,ktora rano mnie widziala kleczaca przed Jokerem,powiedziala mi,ze jak pojawil sie na osiedlu,to mial sznurek urwany przy szyji,takze najprawdopodobniej ktos Go przywiazal i tak poprostu odjechal:shake:!Jak Ci ludzie moga stapac po ziemi i spac spokojnie??!!!!W glowie sie nie miesci!!!!:-(

Posted

Nie zimno może jest najgorsze dla Jokera w tej chwili ,bo nie ma zimy jeszcze ,ale różne inne niebezpieczenstwa ze strony okrutnych ludzi i krzywda jaką mogą mu wyrządzić albo ktoś go Jokera zaskoczy spiącego i pojmie go ,jesli mu się uda a następnie zabierze nie wiadomo dokąd i na jaki los....
By nie trafil na jeszcze gorsze życie niż bezdomność ,gdzie jest choc dokarmiany-np. na życie na lancuchu w czestym glodzie i bez wody...


[SIZE=4]Kto może pomóc albo doradzić ,jak bezpiecznie złapać b.nieufnego, bezdomnego psa z ulic osiedla w Kielcach ?? Potrzebna konkretna pomoc w odlowieniu Jokera !!!

Posted

Incia napisał(a):
Niestety...Joker nie chciał nic zjeść, olewa nas totalnie...za to mamy gratisa z wycieczki.


Kto ma, ten ma ;)
W dodatku spotkałyśmy starszego, onkowatego psiaka, chyba na wycieczce z domu... Bardzo przyjazny i kontaktowy kolega, szkoda, że Joker taki nie jest :shake:

Posted

[quote name='Incia']Roszpunko, pochwalisz się gratisem?:lol:A ten drugi psiak-cudny i sympatyczny, co za podłość Go tak samopas puszcza...


Przedstawiam Gratisa


Ktoś wyjechał, ktoś przybył...

Posted

A wiec tak!Andziu wieeeeelllllllllllllkkkkkkkkiiiiiiiieeeeeeeeeeeee dzieki za pomoc,tzn za zaangazowanie:loveu:!Chlopakow masz super i w dodatku wiele sie dowiedzialam,hehe:lol:.
A tak w ogole to powiem Wam,ze ja juz nie mam pomyslu.Psiak nie chce od nas jesc,w dodatku zauwazylysmy,ze zad mu opadl,czyli chodzi jak klusak,wszesniej tak nie bylo!
Mysle,ze sedalin to nie sposob na niego:(
Dzikus z niego straszny,ale inne zwierzeta bardzo dobrze toleruje....co zrobic????
A dziewczyny co sadzicie o tej klatce co moj TZ wmowil,on spi twardo,nie jest czujny???Przeslo kosztuje 70zl,wystarczy je powyginac,tak twierdzi:crazyeye:...MOze trza by bylo z nienacka,przeciez to psie dziecko!!!!!

Golabek to nasz nowy przyjaciel:)Bardzo sie ciesze,ze Roszpunka ma nowego tymczasowicza:):):)

Posted

Tak, WIELKIE DZIĘKI dla andzi69 oraz Panów ze schronu, za pomoc i zaangażowanie:lol:Mamy też nadzieję na dalszą pomoc...
Kasiu, nie wiem, nie znam się, ale chyba trzeba rozważyć wszelkie pomysły. Musi nam się udać pomóc Jokerowi! Bo się wszyscy wykończymy przez to...

Posted

Kopiuję z innego wątku:

[quote name='ulvhedinn'] .... pod murem przy drodze kuli się pies. Brudny kłębek. Stanęłam, idę oblukać. Pies przerażony, skulony, powarkuje. Pobliski ochroniarz stwierdza, że pies błąka się już co najmniej kilka dni i lata między autami (a to już niestety wylotówka, tiry i inne auta pędzą.....). Pies nie chce się dać złapać. To suka.... Ucieka po drodze, paskudnie kulejąc. Ja za psem. W aucie przecież mam ciastka (swoje) i karmę Kry? Dobra, piesa z początku ostroznie, ale daje się nakarmic. Potem je z reki, ale na kazdy ruch uskakuje. Wpadłam na genialny pomysł i mówię twardo siad!!! Usiadła. Dała się zawiązać na smycz (nie miałam akurat obroży). Do auta wlazła i padła./.....

Może on zna komendy?

Posted

Incia napisał(a):
Tak, WIELKIE DZIĘKI dla andzi69 oraz Panów ze schronu, za pomoc i zaangażowanie:lol:Mamy też nadzieję na dalszą pomoc...
Kasiu, nie wiem, nie znam się, ale chyba trzeba rozważyć wszelkie pomysły. Musi nam się udać pomóc Jokerowi! Bo się wszyscy wykończymy przez to...

Chwytak odpada,sedalin na chwile obecna tez,czyli co???Nie rzuce sie na niego(choc mialaby ochote)...az wkurza mnie ta sytuacja!!!!Ciekawe czy on w ogole dalby sie oswoic:(

Posted

Ja myślę, że on był bardzo dobrze oswojony...ale nawet jeśli znał jakieś komendy, to nie sądzę, żeby na nie zareagował w tej sytuacji...On nie chce mieć nic wspólnego z ludźmi, a z nami to już szczególnie...
Co do klatki-każdy pomysł dobry, może faktycznie nie ma na Niego innego sposobu?
Roszpunko-mam nadzieje że z Gratisem będzie ok. Daj znać jutro jak sytuacja wygląda, ok?
Dobranoc Cioteczki kochane.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...