PaSja Hera Posted September 25, 2011 Author Posted September 25, 2011 Roszpunka napisał(a):Nie Ty jedna Kasiu... Tylko,ze wiesz zaczyna mnie dobrze w*****c ta dziwna sytuacja!!! A zapomnialam napisac odnosnie TOZU,ze tak jak Roszpunka napisala,dali mi dobre rady.Chwytaka na chwile obecna nie maja,ale tak w ogole maja angielskie,porzadne:crazyeye:.No ,ale odlowic nie bedzie mial kto!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:angryy::angryy::angryy: Quote
Agula99 Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Co to za ciumbaryki!!!! Szkoda ze tak daleko, naszych gokomowskich odchwytywaczy by sie wyslalo, a oni zlapia wszystko!!! Quote
Roszpunka Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Możemy spróbować z siatką, tylko skąd ją wziąć? Rozumiem Twoje nerwy, gdyby to nie było forum publiczne, napisałabym, co o tym sądzę... Wszyscy mają psiaka i nas w głębokim poważaniu... Ciekawe, jaka byłaby reakcja, gdyby Joker był agresywny i stanowił zagrożenie - też by się wszyscy wypięli??? Quote
Roszpunka Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Agula99 napisał(a):Co to za ciumbaryki!!!! Szkoda ze tak daleko, naszych gokomowskich odchwytywaczy by sie wyslalo, a oni zlapia wszystko!!! Jak daleko Agula mieszkasz? Może Wasi chwytacze mają chęć na wycieczkę w Góry Świętokrzyskie? Quote
Olga7 Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Moze to i lepiej,że nie ma kto posluzyc sie chwytakiem ,bo po takim lapaniu psu zostaje chyba ogromna trauma na cale życie ...Siatka jest chyba lagodnieszym sposobem odlawiania psa. Ale siatki TOZ nie ma chyba? Jednak Sedalin jest moze mniejszym zlem w takim lapaniu psa ..Szkoda tego Jokerka i boję sie ,by ci pijani albo ini okrutni ludzie nie skatowali go.. Quote
Roszpunka Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 olga7 napisał(a):Moze to i lepiej,że nie ma kto posluzyc sie chwytakiem ,bo po takim lapaniu psu zostaje chyba ogromna trauma na cale życie ... Jednak Sedalin jest moze mniejszym zlem w takim lapaniu psa ..Szkoda tego Jokerka i boję sie ,by ci pijani albo ini okrutni ludzie nie skatowali go.. Wszyscy się o to boimy... nikt nie jest w stanie czuwać nad nim 24h na dobę... Quote
Agula99 Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Mieszkam w podkarpackiem, a nasi odchwytywacze na wycieczkę nie pojadą. Może zapytajcie weta, co mogłoby zadziałać!! Coś mocniejszego??? Quote
Roszpunka Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Agula99 napisał(a):Mieszkam w podkarpackiem, a nasi odchwytywacze na wycieczkę nie pojadą. Może zapytajcie weta, co mogłoby zadziałać!! Coś mocniejszego??? Żartowałam z wycieczką... Nie wiem, czy znajdziemy coś mocniejszego, przecież dawkujemy mu Sedalin "na oko", poważniejsze specyfiki dobiera się według wagi. Quote
Agula99 Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 No to na oko coś mocniejszego, ja nie widzę innego wyjścia! A czy on podchodzi do tej pani, która daje mu jeść?? Może jej by się jakoś udało!!! Quote
Roszpunka Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Nie podchodzi do nikogo - można podejść spokojnie do niego, nakarmić z wyciągniętej ręki ale nie da się go dotknąć. Pierwszy raz się z takim psiakiem spotkałam... Quote
Agula99 Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 No to zostaje tylko mocniejsza dawka, nie ma innej rady, już nie wiem...................... Quote
Incia Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Ten psiak jest wyjątkowy: wyjątkowo piękny, spokojny, dostojny i mądry. I wyjątkowo nieufny. Nie widzę możliwości aby dał się dobrowolnie schwytać, pomysły mi się wyczerpały... Quote
andzia69 Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 PaSja Hera napisał(a):Tylko,ze wiesz zaczyna mnie dobrze w*****c ta dziwna sytuacja!!! A zapomnialam napisac odnosnie TOZU,ze tak jak Roszpunka napisala,dali mi dobre rady.Chwytaka na chwile obecna nie maja,ale tak w ogole maja angielskie,porzadne:crazyeye:.No ,ale odlowic nie bedzie mial kto!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:angryy::angryy::angryy: Kasia - przecież ci pisałam odnośnie łowienia psa na chwytak...można go łapać, gdyby był na terenie zamknietym, żeby go gdzieś zapędzic w kozi róg...na otwartym terenie nie ma szans - zobaczy coś dziwnego przypominającego kija i tyle go bedą widzieli...łapanie na chwytak to nie zabawa...nie mozna go schować za plecy, podejść do psa i nagle go zarzucić - wcelować! bo to się moze nie udać i pies będzie jeszcze bardziej ostrożny w kontakcie z człowiekiem... tylko sedalin w żelu - nie wiem, jaki on jest duży, ile waży - na oko ok. 15-20 kg...więc jak dla mnie trzeba podać podwójną, a nawet potrójną dawkę... jeszcze zostaje klatka łapka - ale: trzeba jej pilnować non stop coby się komuś nie przydała...no i problem drugi - jak na razie nie mamy takiej duzej:( ale chłopaki podejrzeli jak jest skonstruowana i bedą kombinować, zeby taką zrobić własnymi siłami, bo niestety duża klatka kosztuje ponad 2000 zł... tu mamy taką samą sytuację: http://www.dogomania.pl/threads/214791-Nuka-i-Niko-tragiczna-mi%C5%82o%C5%9B%C4%87!-2-ONKI-w-pilnej-potrzebie!?p=17692730#post17692730 suka odłowiona bez problemu, a pies nie idzie ani na sedalin, a jak zobaczył chłopaków i chwytak to tyle go widzieli...niestety, czasem są psy, którym ciężko pomóc...one nie wiedzą, ze my mamy dobre zamiary:( oczywiście to moje zdanie...łapałam raz sukę na chwytak...ale była w klatce schodowej i nie miała możliwości ucieczki...ale w koncu ją przycisnęłam nogą do ściany i po prostu złapałam za obrożę...jak widziałam jej reakcję na chwytak to mi się serce krajało...i jeszcze opierdziel zebraliśmy od ludzi, ze co my to robimy ze zwierzakiem... Quote
Agula99 Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Na pewno łapanie na chwytkę to dla psa przeżycie, ale potem spokojnie już można mu pokazać, że człowiek nie robi mu krzywdy. U nas większość psów z przytuliska była łapana na chwytkę. Jak reagowały tego nie wiem bo nie byłam przy tym, ale tak to są normalne psy i żadnej traumy u nich nie widzę. Ale jak nie ma kto łapać, to lepiej coś podać!!! Quote
andzia69 Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Agula99 napisał(a):Na pewno łapanie na chwytkę to dla psa przeżycie, ale potem spokojnie już można mu pokazać, że człowiek nie robi mu krzywdy. U nas większość psów z przytuliska była łapana na chwytkę. Jak reagowały tego nie wiem bo nie byłam przy tym, ale tak to są normalne psy i żadnej traumy u nich nie widzę. Ale jak nie ma kto łapać, to lepiej coś podać!!! Agula...powiem tak...moze i tak, ale...odkad jestesmy w schronie to jeszcze ani jednego psa (oprócz tej suni z postu wyzej) nie musielismy łapać na chwytak...ale za to wiem, jak poprzednicy łapali psy na chwytak i co się działo z tymi psami:( Quote
Agula99 Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 To nie wiem, może ci panowie nie obchodzili się z nimi jak należy, tego też nie wiem, ale nasze były łapane z pól, lasów itp, więc innej możliwości nie było, jak na chwytkę, ale mówię szczerze, są normalnymi, fajnymi psiakami!!! Wynagradzamy im to dużą dawką miłości, czułości, głaskania, przytulania itp, może dlatego>?? ;) Quote
Incia Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 A On kolejną noc spędza samotnie...Boże, jak pomóc Jokerowi??? Quote
Roszpunka Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Incia, sądzę, że sedalin w żelu w dużej dawce, jak napisała Andzia. Inaczej sobie tego nie wyobrażam... Chwytak? Nie mam pojęcia, czy to w ogóle możliwe, tak go złapać... Quote
PaSja Hera Posted September 25, 2011 Author Posted September 25, 2011 [quote name='andzia69']Kasia - przecież ci pisałam odnośnie łowienia psa na chwytak...można go łapać, gdyby był na terenie zamknietym, żeby go gdzieś zapędzic w kozi róg...na otwartym terenie nie ma szans - zobaczy coś dziwnego przypominającego kija i tyle go bedą widzieli...łapanie na chwytak to nie zabawa...nie mozna go schować za plecy, podejść do psa i nagle go zarzucić - wcelować! bo to się moze nie udać i pies będzie jeszcze bardziej ostrożny w kontakcie z człowiekiem... tylko sedalin w żelu - nie wiem, jaki on jest duży, ile waży - na oko ok. 15-20 kg...więc jak dla mnie trzeba podać podwójną, a nawet potrójną dawkę... jeszcze zostaje klatka łapka - ale: trzeba jej pilnować non stop coby się komuś nie przydała...no i problem drugi - jak na razie nie mamy takiej duzej:( ale chłopaki podejrzeli jak jest skonstruowana i bedą kombinować, zeby taką zrobić własnymi siłami, bo niestety duża klatka kosztuje ponad 2000 zł... tu mamy taką samą sytuację: http://www.dogomania.pl/threads/214791-Nuka-i-Niko-tragiczna-mi%C5%82o%C5%9B%C4%87!-2-ONKI-w-pilnej-potrzebie!?p=17692730#post17692730 suka odłowiona bez problemu, a pies nie idzie ani na sedalin, a jak zobaczył chłopaków i chwytak to tyle go widzieli...niestety, czasem są psy, którym ciężko pomóc...one nie wiedzą, ze my mamy dobre zamiary:( oczywiście to moje zdanie...łapałam raz sukę na chwytak...ale była w klatce schodowej i nie miała możliwości ucieczki...ale w koncu ją przycisnęłam nogą do ściany i po prostu złapałam za obrożę...jak widziałam jej reakcję na chwytak to mi się serce krajało...i jeszcze opierdziel zebraliśmy od ludzi, ze co my to robimy ze zwierzakiem...[/QUOT A czy zaropale oczka kulejaca lapa,moga swiadczyc o nosowce????? Co wtedy???? Quote
Roszpunka Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 PaSja Hera napisał(a): A czy zaropale oczka kulejaca lapa,moga swiadczyc o nosowce????? Co wtedy???? Niezależnie od wszystkiego, trzeba mu pomóc... Quote
PaSja Hera Posted September 26, 2011 Author Posted September 26, 2011 Roszpunka napisał(a):Niezależnie od wszystkiego, trzeba mu pomóc... Bez watpienia!!!!! Quote
PaSja Hera Posted September 26, 2011 Author Posted September 26, 2011 Czyli co dziewczyny robimy?Czy mozna tak dzien po dniu podawac psiakowi Sedalin?Zaraz lece do Jokerka!Mam nadzieje,ze chociaz na mnie spojrzy:-(. Lenka gdzie jestes???? Quote
Roszpunka Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Kasia, potrzebujemy Sedalin w żelu - potężną dawkę, bo chyba go nie doceniłyśmy... Odezwij się, jak będziesz miała, wyskoczymy na wieczorną randkę z Jokerkiem :razz: Biedny, wczoraj wyszłam wieczorkiem z moim stadkiem i cały czas o nim myślałam - moje zwierzaki osuszone z rosy, w ciepełku a on na tej mokrej trawie :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.