Cleo2008 Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 ata , skad o tym wiesz??? A tak na marginesie czy ten weterynarz ma rozum? uwazam dokladnie to co jaanna019: "nie ma możliwości zlikwidować przy takiej liczbie psów i na dodatek bez pomysłu na to co dalej z psami. " wlos sie jezy... glupota ludzka nie zna granic :stupid: Quote
xxxx52 Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Najlepszymi metodami protestu to nie sa e-maile ,ktore mozna natychmiast usowac z internetu ,tylko wysylanie listow do wladz administracyjnych gmin ,w Warszawie ,wet.(jeden list ktory kazdy kopiuje i wysyla) Poza tym moze zorganizowac pikiety Jezeli schronisko bedzie zamkniete ,to nalezy natychmiast przystapic do remontow ,modernizacji.Nie mozna przykrecic jedynego kurka doplywu pieniedzy przeznaczonych na pokarm dla psow .Poniewaz schronisko jest tozowskie to wlasnie TOZ musi dac fundusze na utrzymanie psow znajdujacych sie w tym schronisku.TOZ nie jest to taka biedna przeciez firma.Usypianie nie wchodzi w rachube. Czy wet powiatowy chce te wszystkie psy z Celestynowa na czas remontu umiescic na Paluchu ,Krzyczkach ? Jaki ma plan alternatywany dla tych psow ? Moze pomoglyby podpisywanie petycji organizacji znajdujacych sie w innych krajach? Moze nalezaloby powiadomic miasta partnerskie o zamierzeniach wet .powiatowego? Quote
xxxx52 Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Cleo2008 napisał(a):ata , skad o tym wiesz??? A tak na marginesie czy ten weterynarz ma rozum? uwazam dokladnie to co jaanna019: "nie ma możliwości zlikwidować przy takiej liczbie psów i na dodatek bez pomysłu na to co dalej z psami. " wlos sie jezy... glupota ludzka nie zna granic :stupid: A jak myslisz ,co mogloby sie stac z ta duza iloscia psow?Obecnie jest okolo 80 ,sa co pare tygodni liczone przez wet powiatowego .Usypianie w tym schronisku nie wchodzi w rachube,mimo ,ze jest 30 psow tzn niebezpiecznych. Poza tym schroniska swarzedzkiego nie mozna porownac do celestynowskiego ,gdyz nie wchodzi tylko w rachube ilosc psow ,ale miedzy szefowymi schronisk dziela dwa swiaty ,jak rowno zasobnosc finansowa i infrastruktura.Schronisko swarzedzkie zostalo finansowane przez osoby prywatne,ktore bardzo polepszyly zycie psow w tym schronisku.Wg.mnie to schronisko nie powinno byc zamkniete ,tylko powinna byc zmniejszona ilosc psow.Ilosc 50 psow byla by oky.Mysle ,ze wet powiatowy by na ta ilosc przystal.Ale szefowa ..................! (schronisko ma kucharke,powstaly nowe boksy ,psy dostaly nowe ,budy,budynek dla malych psow otrzymal nowy dach itd Quote
Zofia.Sasza Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 R Misztal, 2011-01-19 Nie mogę się dodzwonićdo P.Magdy sprawa pilna dotyczy Celestynowa- P.Alicjo proszę przekazać To z księgi gości Korabiewic, z dzisiaj :( Jeśli "rozwiązanie problemu" ma polegać na upchnięciu psów w tej umieralni, to ja nie mam pytań... Quote
Tundra Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Nie wszyscy sa tak wprowadzeni jak Ty Kto to jest p. Misztal, p. Magda p. Alicja? Gdzie jest mowa o przejeciu psow z Celestynowa przez Korabiewice? Quote
Zofia.Sasza Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Tundra napisał(a):Nie wszyscy sa tak wprowadzeni jak Ty Kto to jest p. Misztal, p. Magda p. Alicja? Gdzie jest mowa o przejeciu psow z Celestynowa przez Korabiewice? Na księdze gości Korabiewic jakiś Misztal (nie mam pojęcia kto zacz) wyraża chęć skontaktowania się z Magdą Szwarc (szefowa schronu w Korabiewicach) w sprawie Celestynowa. Schron w Celestynowie ma być likwidowany, więc zachodzi podejrzenie, że ktoś mógł wpaść na pomysł upchnięcia części psów stamtąd w Korabiewicach. Magda Szwarc (Korabiewice) i p. Działak (Celestynów) się znają. Dodam na marginesie, że w Boguszycach (Bożena Wahl, kolejna kolekcjonerka, przyjaciółka p. Działak) dziewczyny z zarządu też obawiają się "psiego desantu" z Celestynowa. IMO upychanie psów po "umieralniach" (w przypadku Boguszyc mam na myśli dom p. Wahl, a nie fundacyjne schronisko) nie jest rozwiązaniem problemu. Kto to jest Alicja nie mam pojęcia, pewnie wolontariuszka lub pracownica Szwarc. Quote
Tundra Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Czyli informacje z typu "jedna Pani drugiej pani..." Ale przepychanie psow z jednego schroniska do drugiego to rzeczywiscie porabany pomysl. Dlatego warto sie skoncentrowac na tym aby to miejsce dla psow pozostalo i aby nareszcie, skoro jest niezbedne, znalazly sie pieniadze na remonty. Quote
Zofia.Sasza Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Tundra napisał(a):Czyli informacje z typu "jedna Pani drugiej pani..." Ale przepychanie psow z jednego schroniska do drugiego to rzeczywiscie porabany pomysl. Dlatego warto sie skoncentrowac na tym aby to miejsce dla psow pozostalo i aby nareszcie, skoro jest niezbedne, znalazly sie pieniadze na remonty. Toć nie napisałam, że to pewne. ;) Może mnie Ostatnia Szansa natchnęła paranoją, bo dziewczyny naprawdę od kilku tygodni trzęsą portkami, że im Wahlowa desant z Celestynowa sprowadzi. A w przypadku Celestynowa, to nie tylko kwestia pieniędzy - także kwestia zarządzania schroniskiem. Dopóki nie zmieni się kierownictwo, nie będzie lepiej, nawet jeśli decyzja o likwidacji zostanie cofnięta. Quote
Tundra Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Znasz kogos kto przejalby kierownictwo tego schroniska... dzis? Byl w stanie zorganizowac karme dla psow, utrzymac w ryzach pracujacych tam ludzi, prowadzic adopcje, remonty, zalatwiac sponsorow, dalej kastrowac psy i prowadzic cala biurokracje schroniska... Quote
xxxx52 Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Rozparcelowanie psow celestynowskich po i tak do bolu wytrzymalosci przepelnionych schronisk psami to jest zadnym rozwiazaniem ,to poroniony pomysl osob zza burkiem. czy p.Dzialak jest zbieraczka? wg mnie nie ,a to ze podrzucaja jej zwierzeta za plot, to ze nie wydaje byle komu ,byle gdzie ,ze kastruje mlode psy ,bo chce ograniczyc populacje zwierzat ,to wszystko nie oznaczy ,ze zbiera psy.Nie ma do ludzi zaufania. Potrzebuje ta kobieta wsparcia nie tylko finansowego. Quote
Zofia.Sasza Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 [quote name='xxxx52']Rozparcelowanie psow celestynowskich po i tak do bolu wytrzymalosci przepelnionych schronisk psami to jest zadnym rozwiazaniem ,to poroniony pomysl osob zza burkiem. czy p.Dzialak jest zbieraczka? wg mnie nie ,a to ze podrzucaja jej zwierzeta za plot, to ze nie wydaje byle komu ,byle gdzie ,ze kastruje mlode psy ,bo chce ograniczyc populacje zwierzat ,to wszystko nie oznaczy ,ze zbiera psy.Nie ma do ludzi zaufania. Potrzebuje ta kobieta wsparcia nie tylko finansowego. Z wygrubionym się zgadzam. Co do opisu p. Działak, jaki przytoczyłaś - dokładnie to samo pisane było o Wahl i kilku innych osobach. Zresztą zbieraczka, czy nie - ta kobieta nadaje się do zarządzania przedsiębiorstwem (bo także tym jest każde schronisko) jak krowa do baletu. Żeby sprawnie zarządzać czymś takim nie wystarczy "kochać zwierzęta". TOZ jest bodajże 14 na liście beneficjentów 1%. To nie jest biedna organizacja. I dotacje na Celestynów nie były małe. Tylko że te pieniądze sa marnotrawione przez brak sprawnego managementu - dokładnie tak samo jak na Paluchu. Na pewno nie byłoby łatwo znaleźć kierownika z prawdziwego zdarzenie, ale - o ile wiem - nikt go nawet nie szuka... Quote
xxxx52 Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Zofia.Sasza napisał(a):Z wygrubionym się zgadzam. Co do opisu p. Działak, jaki przytoczyłaś - dokładnie to samo pisane było o Wahl i kilku innych osobach. Zresztą zbieraczka, czy nie - ta kobieta nadaje się do zarządzania przedsiębiorstwem (bo także tym jest każde schronisko) jak krowa do baletu. Żeby sprawnie zarządzać czymś takim nie wystarczy "kochać zwierzęta". TOZ jest bodajże 14 na liście beneficjentów 1%. To nie jest biedna organizacja. I dotacje na Celestynów nie były małe. Tylko że te pieniądze sa marnotrawione przez brak sprawnego managementu - dokładnie tak samo jak na Paluchu. Na pewno nie byłoby łatwo znaleźć kierownika z prawdziwego zdarzenie, ale - o ile wiem - nikt go nawet nie szuka... To zglos sie jak masz wszystkie takie walory o ktorych piszesz. Pani Dzialak jest idealnym kierownikiem schroniska,bo jak ja obserwuje co poczynaja inni kierownicy czy kierowniczki to" noz w kieszeni sie otwierra" Generalnie nie ma ludzi bez skaz ,takie skazy i kierowniczka celestynowskiego schroniska ma,ale ona nie tylko kocha zwierzeta,ona ratuje je ,majac naprawde bardzo skromne mozliwoasci .Nalezy schronisko zmodernizowac ,polepszyc zycie psom schroniskowym ,to i kierwniczka bedzie miala latwiej do kierowania. Pani Wall to inna para butow,nie mozna jej absolutnie do p.Dzialak porownywac(znam wiele przyklado odmawiania przyjecia pomocy) Wiesz proponije zalozyc kalosze ,kitel i popracowac z 800 psami . Quote
esperanza Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Zofia.Szasza dziękuję za to, co napisałaś. Śledzę ten wątek i do tej pory powstrzymywałam się od komentarzy. Byłam 2 razy w Celestynowie, gdy było tam ponad 1000 psów i bardzo źle to wspominam, a widziałam już różne schroniska (m.in. Paluch, Krzyczki, Ostrów Maz., Kruszewo). Jestem zdania, że p.Działak zbyt długo zajmuje swoje stanowisko i w tym schronisku potrzeba kogoś nowego, kto popatrzy z dystansem i wprowadzi szereg zmian. Dodam jeszcze, że psy zabrane stamtąd, a których pochodzenie długo ukrywaliśmy "dla dobra sprawy" były albo w fatalnym stanie psychicznym, albo fizycznym. Zaniedbanie leczenia psa, który z bólu wygryzł sobie łapę do samej kości to był przerażający widok. Jak pracownicy schroniska i p.Działak mogli na coś takiego patrzeć? Pies przez kilka miesięcy nie był prawidłowo zdiagnozowany i leczony. Nam jego leczenie zajęło pół roku. Wejście i wyjście ze schroniska cało graniczyło wtedy z cudem. Psy, które w nadmiarze nie tylko łapały nas za spodnie, wybiegały przez dziurawe ogrodzenie i łapały za koła odjeżdżającego samochodu. Ile ich wtedy pomieszkiwało w lesie obok i ginęło na drodze, pewnie też nikt nie wie. Dlatego cieszę się, że teraz jest mniej psów. Nie wierzę w to, że do 9 lutego psy zostaną rozwiezione, czy uśpione. Zapewne będą w tym miejscu do czasu, aż ich liczba nie zmniejszy się do 50-100. Quote
bric-a-brac Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Wiecie co, smutne że tyle agresji w ludziach... To że ktoś siedzi na dogo i pomaga na tyle, na ile może, nie znaczy że jest gorszy niż ten, kto pracuje w schronisku... xxxx52, ja natomiast znam przykład odmowy przyjęcia pomocy przez panią Działak. Więc każdy ma takie doświadczenia i taką wiedzę jaką ma. Ocenianie innych swoją miarą bywa niesprawiedliwe. Zgadzam się z oceną Zofii.Saszy i prawo do opinii ma każdy, niezależnie czy ma pod swoją opieką 800 zwierząt czy żadnego. Quote
jaanna019 Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Ja nigdy nie byłam w Celestynowie, nie znam p. Działak więc nie będę oceniać, jedno wiem - psom trzeba pomóc one nie są niczemu winne. Quote
xxxx52 Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Jak by tak przyjzec sie dokladniej wszystkim schroniskom polskim ,to oprocz kilku wszystkie nalezy zamknac ,a kierownikow wyrzucic ,gdyz albo sa za starzy ,albo sa policjantami ,mysliwymi,albo rzadza urzednicy z komunalki,alkoholicy,klany rodzinne itd.Natomiast rzadko ktore schronisko ,jest przystposowane do trzymania psow. Wiecie co ,a jak obserwuje tych ludzi co pracuja w schroniskach ,to bym sama wziela pejcza............ Z reguly kierownicy schronisk ,albo obstawiaja sie rodzinami ,albo osobami co o zwierzeta znaja z telewizji ,albo z inernetu,albo otrzymuja z posrednictwa pracy.O pracy potrzebach psach ,to nie maja pojecia.Nawet najlepszy kierownik ,bez dobrych pracownikow osob kompetentnych milosnikow zwierzat ,nic nie zdziala.Stad te psy pokaleczone ,czy zagryzine. Proponuje zakasac rekawy i pomoc p.Dzialak ,to napewno psom ,chociaz paru sie polepszy.zastanowcie sie ktory kierownik dobrowolnie kastruje wszystkie psy?naprawde jest ich malo. walczcie o psy tego schroniska ,i nie zostawiajcie je na poniewierke.walczcie ,zeby bogaty TOZ i inni swieci dali pieniadze na modernizacje i wyzywienie psow. Quote
Tundra Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Problem Celestynowa to kolejny dowod na to ze psow w Polsce jest za duzo i odpowiedzialne za to z urzedu organy ani nie sa w stanie tego ogarnac, ani sie do tego nie przykladaja. Znam p. Ize i wiem ze serce dla zwierzat ma po wlasciwej stronie. Wiem tez ze dlugo tam juz jest i wiele dobrego dla zwierzat tam zrobila. Sadze ze ona sama chetnie nabralaby juz dystanu do tego wszystkiego, ale jak... esperanca nie znam psa, ktory bylby w dobrej kondycji psychicznej w schronisku, moze szczeniaki czy te psy wtedy gdyby je tam pozamykac w boksach, aby nie skakaly po was bylyby w lepszej kondycji psychicznej a moze wtedy malezalo je juz porozdzielac po innych schroniskach czy wtedy byly schroniska ktore przejelyby psy z Celestynowa gdzie bylo miejsce dla tych psow ile kosztowalo was wyleczenie tego psa czy TOZ jest gotowy pokrywac takie koszty moze nalezalo sie do nich zwrocic o wsparcie finansowe w koncu psa z ich schroniska Schronisko jest w fatalnym stanie nalezy je wyremontowac i znalesc na to pieniadze. Wszelkie inne dyskusje- kto co i dlaczego/wypominki- dopowadzic moga tylko radykalnych krokow.Zrownac z ziemia Quote
esperanza Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Tundra ja nie chcę pisać o wszystkim, co negatywnego zauważyłam w Celestynowie, bo nie ma to sensu. Obawiam się, że gdybyśmy zgłosili się o pomoc do TOZ-u w sprawie Dakara, byłaby wielka afera, która zakończyłaby się wyrzuceniem pewnej wolontariuszki, która bardzo dużo dla tego schroniska zrobiła. Inna sprawa, że i tak w końcu brzydko ją potraktowano i już temu schronisku nie pomaga. Quote
Zofia.Sasza Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 [quote name='xxxx52']Jak by tak przyjzec sie dokladniej wszystkim schroniskom polskim ,to oprocz kilku wszystkie nalezy zamknac ,a kierownikow wyrzucic ,gdyz albo sa za starzy ,albo sa policjantami ,mysliwymi,albo rzadza urzednicy z komunalki,alkoholicy,klany rodzinne itd.Natomiast rzadko ktore schronisko ,jest przystposowane do trzymania psow. Wiecie co ,a jak obserwuje tych ludzi co pracuja w schroniskach ,to bym sama wziela pejcza............ Z reguly kierownicy schronisk ,albo obstawiaja sie rodzinami ,albo osobami co o zwierzeta znaja z telewizji ,albo z inernetu,albo otrzymuja z posrednictwa pracy.O pracy potrzebach psach ,to nie maja pojecia.Nawet najlepszy kierownik ,bez dobrych pracownikow osob kompetentnych milosnikow zwierzat ,nic nie zdziala.Stad te psy pokaleczone ,czy zagryzine. Proponuje zakasac rekawy i pomoc p.Dzialak ,to napewno psom ,chociaz paru sie polepszy.zastanowcie sie ktory kierownik dobrowolnie kastruje wszystkie psy?naprawde jest ich malo. walczcie o psy tego schroniska ,i nie zostawiajcie je na poniewierke.walczcie ,zeby bogaty TOZ i inni swieci dali pieniadze na modernizacje i wyzywienie psow. Przepraszam, czy jeśli nie podoba mi się zarządzanie np. ZUS, to powinnam "zakasać rękawy" i iść tam do pracy? No proszę Cię! Pomagam zwierzętom w inny sposób. W ocenie polskich schronisk całkowicie się z Tobą zgadzam. Syf, malaria i owsiki, to słabe określenie. Tylko że ja widzę źródło takiego stanu TAKŻE w tym, że różnego autoramentu "dobre panie o złotych sercach" są przekonane, że tylko one wiedzą, co schronisku potrzebne i są absolutnie oporne na jakiekolwiek "know how" z zewnątrz. Wspomnieć wystarczy te sprawę z brytyjską organizacją, która chciała pomóc w remoncie Celestynowa. P. Działak była chętna wziąć pieniądze, natomiast nie chciała się zgodzić by brytyjczycy nadzorowali remont. Ci wycofali się. "Nawet najlepszy kierownik nie zadziała bez dobrych pracowników"? Moim zdaniem jeśli kierownik ma pracowników, którzy tolerują takie sytuacje jak ten pies, którego pokazała nam esperanza, to NIE JEST TO DOBRY KIEROWNIK! Jakość zarządzania przez menedżera można rozpoznać m.in. po jakości pracy podległego mu zespołu. Pani Działak powinna udać się na emeryturę. Tylko kto będzie w stanie ją do tego przekonać nawet jeśli znajdzie się sensowny następca? Quote
mtf zalesie Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 do saszy- ktora jest dobrze poinformowana o sposobie przeplywu gotowki w tozie ,sposobie jej rozdzielania i na dodatek byla przy rozmowach anglikow z pania dzialak- wprowadz swoje know how w zycie- zorganizuj nawet kilku dobrych pracownikow a jeszcze lepiej kierownika ktory bez oporow uspi starsze psy- niektorym w tozie bedzie to na reke a twoje wynurzenia juz posluzyly im za argumenty= wielkie dzieki .klep dalej jasnowidzie i cos dobrego z tego wyjdzie. ja tam bywajac czesciej niz zofia i esperanza /nie mialam okazji od 14 lat widziec zadnej z nich/ nie posiadam polowy wiedzy uprawniajacej do wypisywania funta klakow wartych osadow.moze przejedziemy sie w niedziele na moj koszt z zoliborza i raczycie poznac relacje ze zrodel.pani dzialak juz ma emeryture.moge wam zalatwic wizyte w jej domu jesli nie bedzie wam przeszkadzalo stado psow przygarnietych ze schroniska bo rowniez moga szczypac za nogawki i niestety tez sa wszedzie. poznalam was osobiscie ,jestem zazenowana tonem wypowiedzi i maloskowoscia-jak mozna wiedzac tak malo ,nie znajac spraw od podszewki i OSOBISCIE wypowiadac sie tak kategorycznie i bezmyslnie jesli chodzi o konsekwencje jesli macie cywilna odwage skorzystac z moje propozycji tel 886 217 379 Quote
xxxx52 Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 mtf zalesie-masz racje Takich osob jak p.dzialak nalezy wspierac i jej pomagac ,a nie klody pod nogi rzucac. Tym osobom co tylko krytykuja proponuje chociaz na tydzien zglosic sie do pracy w schronisku z 800psami. Ta klawiszowa dzialanosc nic nie wniesie ,moze tylko tylko psom zaszkodzic ,a nie pomoc.Powinno sie walczyc nie o zminy personalne w tym schronisku ,a powinno sie walczyc o otrzymanie funduszy na modernizacje ,polepszenie bytu psow ,pokarm ,poprostu o utrzymanie tego schroniska ,a nie likwidacje. Czy pomysleleiscie co stanie sie z 800 psami? macie alternatywne rozwiazanie gdzie pojda psy? Krytykowac to jest najprosciej siedzac w cieplym czystym domu i tylko:user: Quote
esperanza Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Dziękuję, mam co robić w schronisku w Kruszewie. EOT Quote
Zofia.Sasza Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Z księgi gości Korabiewic: wolontariusze z Celestynowa, 2011-01-19 co jest grane? czyżby ktoś chciał przeszkodzić już w ratowaniu psów z Celestynowa? Schronisko w Korabiewicach ma ogromny teren i w 2000 już roku p. Magda chciała nawiązać współpracę z Paluchem na przyjmowanie starych i chorych psów. Kolejni dyrektorzy Palucha nie skorżystali z takiej okazji - jedynej takiej okazji !!!! j dlatego teraz i zawsze było na Paluchu tak jak jest. W 2ooor w Korabiewicach było jeszcze mało psów a z Palucha wywożono setki psich zwłok..NaPaluchu zawsze brakowało miejsca, a nigd pieniędzy w korabiewicach zawsze było odwrotnie. Ciekawe, że też nikt nigdy z tych ważniaków i działaczy nie wpadł na pomysł,żeby tą sytuacje wykorzystać dla dobra zwierząt..Ty kretynie lub kretynko, która lub który zainteresowałeś się moim wpisem na księgę gości zainteresuj się zanim psy z Celestynowa wyjadą do Angli ile tam tysięcy chartów rocznie uśmiercają, które tak jak konie nie nadają się już dogonitw.. Byliśmy na konferencji Naukowej w Olsztynie, którą organizował OTOZ-Animals i tam zaproszon y przez nich anglik pouczał nas, że w schronisku może być jedynie 30psów - a kiedy z sali padło pytanie co zrobić z resztą anglik odpowiedział uśpić pozostałe uśpić. Proszę mtf zalesie - skoro jest tak dobrze poinformowana - o odpowiedź: czy macie zamiar "ratować" celestynowskie psy przenosząc je do korabiewickiej umieralni? Powyższy wpis jest niepokojący... Z zaproszenia chętnie skorzystam, ale najwcześniej za 10 dni. Mam w domu kociaki z Korabiewic w okresie kwarantanny poszczepiennej. Quote
mtf zalesie Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 znam korabiewice od czasu panstwa g. potem vivy i pania magde tez dobrze.to ze ona miala wziac psy z palucha jest prawda czesciowa - to pani g. osobiscie mowila ze gdy animalsi odeszli z palucha zglosila sie / byc moze jako korabioewice bo mieli z mezem tam duzo do powiedzenia w korabiewicach/na wakat dyrektora schroniska -ale wzieto kandydature p,d obecnej dyrektor.pani magda nigdy nie wyrazala checi przygarniecia dodatkowych psow ani z celestynow a ani z palucha ani z mojej gminy ktora oferowala bardzo korzystne warunki.psy z celestynowa wyjezdaja sporadycznie do niemiec tym samym sprawdzonym od lat szlakiem.pani iza jest pod telefonem ,codziennie w godz. 13-14 mozna zadzwonic ,mozna wejsc w schronisku gdzie sie chce,mozecie powolac sie na mnie/ m.tylicka - zalesie g./ i zapytac o wszystko pani dzialak-tylko za pare dni bo jest wykonczona wizytami mediow. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.