Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pierwsze spotkanie za nami :)
Nawet jeśli nikt więcej się nie pojawi to Szagi ma dom...

Pani mieszka na Bielanach, sama, ale ma dorosłego syna, który też z nią przyjechał na wizytę. Trzy lata temu odeszła Pani sunia po długiej chorobie, Pani nadal ma jej zdjęcie na tapecie w telefonie... Siostra ma działkę pod Warszawą, na której spędzają ciepłe weekendy. Syn ma dwa małe kundelki. Pani pracuje 4h dziennie, wiec za długo Szagi by sam w domu nie siedział.
Pani zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia (nic w tym dziwnego...). Zgadza się na umowę adopcyjną i kontakt ze mną, przesyłanie zdjęć itp. Umówiłysmy się na telefon wieczorem... Jeśli Szagi nie trafi do niej, to obiecałam jej, że pomogę jej znaleźć małego sznaucerka (może Dżeki?), aczkolwiek Pani baaardzo by chciała zostać domem dla Szagiego.

Serce mi chyba pęknie.

Pani z 14 nie ma...

  • Replies 914
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

tak tak proszę zadbac o naszego dzaka :) tez szuka super domku :)Zapomnialam powiedziec ze w lecznicy byl dzis kot i dzak tak do niego piszczal ale nie pozwolilam podejsc zablisko

Posted

No to-póki co-tylko pani z godz.13-tej okazała się osobą odpowiedzialną i naprawdę zainteresowaną Szagisławem....Skoro inni zachowali się tak jak się zachowali-nie ma czego żałować!Niech spadają!


Nieustająco trzymam kciuki i wciąż zaglądam!

A o Twoje serce martwię się pół na pół....;) Pocierpisz,ale później inny nieborak dostanie szansę!

Posted

Ciekawe czy Pani z 15 się odezwie... ;)

Nie odezwała się... Ręce mi opadły... co się dzieje z tymi ludzmi?? czy to taki qrfa problem zadzwonić i powiedzieć, że się nie przyjdzie???
Spędzam sobotę w domu czekając na ludzi, którzy nie potrafią nawet zadzwonić!!!:angryy::angryy::angryy:

Posted

Andzike napisał(a):
Ciekawe czy Pani z 15 się odezwie... ;)

Nie odezwała się... Ręce mi opadły... co się dzieje z tymi ludzmi?? czy to taki qrfa problem zadzwonić i powiedzieć, że się nie przyjdzie???
Spędzam sobotę w domu czekając na ludzi, którzy nie potrafią nawet zadzwonić!!!:angryy::angryy::angryy:




A miało być tak pięknie i nie mówię już tylko o Szagim, ale może ktos by się skusił na innego sznaucerka.

Posted

[quote name='Andzike']Telefony się urywają, jutro (dziś) od 11 do 17 co godzinę mamy gości :)

PS. Reakcja mojej mamy "ale Ty NAPRAWDE musisz go oddac?" :roll::cool3::roll:
podejrzewam, ze zawiazali sojusz z Pawlem, ktory odmowil spotkania z potencjalnymi domami ;)



Jest już 18-ta, "goście" już chyba poszli ;)

Posted

[quote name='malawaszka']miało być tyle odwiedzin a w końcu była ta jedna Pani fajna tylko? czy jeszcze ktoś? no ciekawa jestem bardzo co będzie - Szaguś pakuje sie czy nie?

Dokładnie ta jedna Pani... :roll: wygrałaby w przedbiegach,ale... dziś przed wszystkimi wizytami zadzwoniła przemiła kobieta z Legionowa (córeńka sznaucerka, mąż groomer ;) ), powiedziałam, ze Szagi ma dziś odwiedziny, podałam namiary do Ani i na stronę adopcyjną sznaucerów. Pani zadzwoniła 5min. temu z nadzieją, że z planowanych wizyt nic nie wyszło i że ona nadal bardzo, bardzo chce Szagiego adoptować. Co ciekawe znalazła go w czwartek na jakimś internetowym ogłoszeniu, wysłała do mnie maila robiąc błąd w adresie, a gdy wczoraj zobaczyła Szagiego w metrze stwierdziła, że to przeznaczenie. Rozmawiałyśmy z 20min.... umówiliśmy się na jutro, Pani przyjedzie z mężem i "córenką"...
Ciekawe czy przyjedzie ;) No i klęska urodzaju....:roll: Bo dom na Bielanach super, ten z zapowiada się też super (pod warunkiem, ze się zjawi, bo po dzisiejszych akcjach wszystkiego się spodziewam:roll:). Ale właśnie przyuważyłam, że Pani z Legionowa kilkanaście godzin temu dopytywała się o Szagiego na mikropieskowym Facebooku (jako fotkę główną ma ustawioną swoją "córeńkę" więc to chyba o czymś świadczy? ;)

Na moje pytanie do Szagiego czy woli mieszkać na Bielanach czy w Legionowie, Paweł odpowiedział - "Na Ochocie" :evil_lol:

No i oprócz pękającego serca mam też mętlik w głowie... co robić?

Posted

malawaszka napisał(a):
Andzike to tej Pani, która była w odwiedzinach dajcie Dżekusia - przecież też jest cudnym psiaczkiem, a dom bez dzieci dla niego jak znalazł


Dokładnie taką mam myśl ;)

Posted

Andzike napisał(a):
Dokładnie ta jedna Pani... :roll: wygrałaby w przedbiegach,ale... dziś przed wszystkimi wizytami zadzwoniła przemiła kobieta z Legionowa (córeńka sznaucerka, mąż groomer ;) ), powiedziałam, ze Szagi ma dziś odwiedziny, podałam namiary do Ani i na stronę adopcyjną sznaucerów. Pani zadzwoniła 5min. temu z nadzieją, że z planowanych wizyt nic nie wyszło i że ona nadal bardzo, bardzo chce Szagiego adoptować. Co ciekawe znalazła go w czwartek na jakimś internetowym ogłoszeniu, wysłała do mnie maila robiąc błąd w adresie, a gdy wczoraj zobaczyła Szagiego w metrze stwierdziła, że to przeznaczenie. Rozmawiałyśmy z 20min.... umówiliśmy się na jutro, Pani przyjedzie z mężem i "córenką"...
Ciekawe czy przyjedzie ;) No i klęska urodzaju....:roll: Bo dom na Bielanach super, ten z zapowiada się też super (pod warunkiem, ze się zjawi, bo po dzisiejszych akcjach wszystkiego się spodziewam:roll:). Ale właśnie przyuważyłam, że Pani z Legionowa kilkanaście godzin temu dopytywała się o Szagiego na mikropieskowym Facebooku (jako fotkę główną ma ustawioną swoją "córeńkę" więc to chyba o czymś świadczy? ;)

Na moje pytanie do Szagiego czy woli mieszkać na Bielanach czy w Legionowie, Paweł odpowiedział - "Na Ochocie" :evil_lol:

No i oprócz pękającego serca mam też mętlik w głowie... co robić?



no to czekamy na wieści, może Pani z mężem i córeńką wezmą szagiego i dzeka :)

Posted

[quote name='Jasza']To czekamy na relację ze spotkania z córeńką.
Jak się cudnie dogadają z Szagim, to chyba przesądzone? ;-)

No to przesądzone ;) Szagi jutro jedzie zamieszkać w Legionowie w okolicy wielkiego lasu ;)
Córeńka Lara - PRZEŚLICZNA!!! I chyba mnie trochę przekonała do "właściwego" sznaucerowatego obcięcia bo wyglądała naprawdę zjawiskowo :)
Pani czyli Kinga - przemiła, bardzo ciepła i bardzo pozytywnie zakręcona na psim punkcie, 11 letni syn (który jakoś mi umknął w rozmowie telefonicznej - skupiłam się na córeczce:cool3:) chce zostać wolontariuszem ;)
Lara z początku nie była Szagim zachwycona za to on nią bardzo, po pół godzinie - zaczepiali się łapkami i pyskowali sobie po sznaucerowatemu jak stare dobre małżeństwo.
Kinga obiecała, że będzie nas zasypywać zdjęciami, przy okazji dowiedziałam się, że jest fanką strony www.sznaucery.rix.pl i to właśnie tam ponad miesiąc temu wypatrzyła Szagiego, potem znalazła go gdzieś w necie, ale zadzwoniła dopiero jak zupełnie przypadkowo dostała do ręki Metro, którego zazwyczaj nie czyta. To już musiało być przeznaczenie ;)
Gotowi byli brać go już dzisiaj, ale akurat do jutra kupią wszystkie potrzebne rzeczy i pod wieczór go zawiozę, podpiszemy umowę i zostawię synusia...
Kinga ma teraz parę dni zwolnienia, więc będzie miała sporo czasu dla psiaków.

Co do Pani z Bielan - zadzwoniłam do niej zaraz po wizycie. Przykro jej było, bo zakochała się z Szagim, opowiedziałam jej o Dżaku, przesłalam mmsem zdjęcia, ma to sobie przemyśleć, mam nadzieję, że odezwie się do Ani albo do malawaszki. Wczoraj z TZem oglądaliśmy Dżaka zdjęcia - toż to Szagulec, tylko obcięty jak rekrut, więc naprawdę nie ma się nad czym zastanawiać ;) Wszystkie pozostałe sensowne domy będę odsyłać na stronę adopcyjną malawaszki :)

I wiecie co? Jakoś poczułam się spokojniejsza...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...