Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wywieziony, wywieziony ;)

Może jutro się bardziej rozwinę... Dziś jestem spokojna i szczęśliwa, że Szagunio trafił do takiego super domu, ale jak zawsze trochę mi smutno ;) Jutro będę już tylko spokojna i szczęśliwa :)
Ponieważ Kamila obiecała zasypywać nas zdjęciami - specjalnie się dziś nie przykładałam ;)

Piękna Lara i Szagi grzecznie jedzą z jednej michy (na tle Lary Szagi faktycznie wypada jak "ubogi krewny" z tymi frędzlami i kędziorkami:roll: ) ale dla mnie i tak zawsze będzie najpiękniejszym sznaucerem na świecie ;)



Lara z Nelką też się skumplowały ;)



Szagi dostał dziś tyle przysmaczków w swoim nowym domu, że mam nadzieję, ze nie pęknie ... ;)



Kamila już dzwoniła - po początkowym poszukiwaniu mnie po mieszkaniu i piszczeniu pod drzwiami Szagi powoli przekonuje się do nowych ludzi, a nawet wskoczył na łózko ;) Będzie dobrze :)

Szczęścia Papilotku mój Frędzelkowaty! :loveu: Kamila, Paweł i Konrad - dziękuję za otwarcie swoich serc przed tym fantastycznym psiakiem :)

  • Replies 914
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Szagiemu na pewno łatwiej znieść rozstanie bo ma siostrzyczkę, tak myślę :-):loveu:
A po tylu smakołykach - no cóż....jak Ty to Andzike napisałaś? Bąki, aż oczy szczypią?;-):diabloti:

Posted

Witam wszystkich stęsknionych za Szagim :)

Po wczorajszym telefonie do Andzike, mały zaczął się z nami po malutku zapoznawać . Po 21:00 było widać zmęczenie Szagiego. Trzeba było wysłać rodzinkę na nocną drzemkę. Paweł ja i Lara poszliśmy do sypialni - młody był tuż za nami. Niestety nowe miejsce (inne łóżko) no i ta nowa Pani która bez przerwy go miziała nie dawały mu odpocząć. Zaczął popiskiwać :( Nie mogłam tego znieść - strasznie żal mi się go zrobiło że musi przez to wszystko przejść. Poszliśmy do pokoju Konrada i nakazaliśmy mu oddać swoje łóżko abyśmy mogli we trójkę się przytulić do siebie. Kondziu nie stawiał oporu - szybciutko poszedł do sypialni i tak już do rana spał sobie razem z tatą :) Zanim zasnął jeszcze przez pół godziny się kręciliśmy. Zaświeciliśmy lampkę i po malutku zasypialiśmy. Gdzieś po godzinie lampkę wyłączyłam i przez chwilę znowu się wierciliśmy. Dalej nie wiem co się działo - zasnęłam. Jako matka Teresa mam bardzo czujny sen więc wydaje mi się że cała nasza trójka mocno spała. Po pierwszej w nocy zerwałam się na nogi. Lara spała ze mną na poduszce a Szagi na kocu przy łóżku (wszystkie możliwe koce zostały porozkładane na podłogach żeby mały wybrał sobie miejsce i aby ta chuda dubka mu nie zmarzła :) Gdy tylko Młody zobaczył że wstałam od razu mnie zaczął witać. Jak byśmy się nie widzieli z miesiąc. Po przywitaniu poszliśmy dalej spać. Lara na poduszcze a Szagi - i tu niespodzianka rozłożył się wzdłuż - na plecach z łapkami wyciągniętymi do góry. Gdy przysypiał lekko sobie wzdychał. Byłam szczęśliwa.
Po godzinie 5:00 zaczęłam się kręcić - czyżbym się wyspała :) he he Zaczęłam miziać moje dzieciaki :) W pokoju zaroiło się od od głosików czkawki - Szagi zmarzł? po chwili mu przeszło. Doleżeliśmy tak do 6:30. zjedliśmy śniadanko i poszliśmy na pierwszy dziś spacer. Zwiedziliśmy pobliską okolicę, załatwiliśmy swoje "potrzeby" i wróciliśmy (na rękach) do domu Szagi boi się wchodzić do klatki. Teraz oprawia kostki które Lara mu oddała i zabawki które go bardzo interesują.
Ogólnie jest dobrze, Lara pilnuje "nowego" domownika. Jest zazdrosna - ale nie tak bardzo jak myślałam. Myślę że za dwa dni będzie już jakbyśmy byli ze sobą od zawsze.
Dziś Konrad wybiera się na zakupu do zoologicznego - trzeba się będzie nieźle zaopatrzyć bo teraz są dwa psiaki i nie może niczego im brakować.
Jeśli chodzi o strzyżenie to jeszcze poczekamy, najpierw młodzieniec musi się zadomowić a potem będą "jesienne" porządki z uszami i ogonkiem. Zobaczymy co wyjdzie.
P.S. Szagi cały czas się cieszy, jest bardzo radosnym pieskiem - mam nadzieję że to również przejaw szczęścia... :)

Posted

Kamila, dziękuje za wspaniałe wieści, zastanawiałam się o której do Was wysłać smsa z prośbą o relację z nocy, a tu proszę - taka niespodzianka :D
Niesamowicie się cieszę, że wszystko się układa :) Z każdym dniem Szagunio będzie się do Was przyzwyczajał coraz bardziej :)

Co do zdjęć to tak jak pisała malawaszka, ew. możecie przesłać je do mnie na maila, w tym, że wstawię dopiero wieczorem, bo w pracy nie mogę:angryy:

Posted

Jeeeeeeejuuuuuuuuuuniuuuuu:) ale super wieści:multi::multi::multi:

Andzike Ty to masz szczęście do TYCH SUPEROWYCH DOMKÓW:)

Lara i Szagisław pięknie się razem prezentują:)

Posted

Florentynka napisał(a):
No no, ale Szagulec trafił! Do łóżka, na rączki... Wlezie wam na głowę, ani chybi ;)


Gdzie tam... Szagi??? ;) on nie z tych wchodzących na głowę ;)

:roflt:

Posted

:)
Teraz aniołki śpią, po dzisiejszej nocy i ciężkim długim dniu ( 4 razy na naprawdę długich spacerach). Muszą się wyspać na ostatni wieczorny spacer :)
Zobaczymy jaka nas czeka następna noc :)

Szagi szybko się przyzwyczaja - nie daje znać że tęskni - nie ma na to czasu :) Bardzo jest zajęty :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...