inga.mm Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 kolejne drobne kroczki. Mam nadzieję, że niedługo będzie ich więcej i będą coraz większe Quote
gojda1971 Posted September 6, 2011 Author Posted September 6, 2011 też mam taką nadzieję wiedziałam że na was zawsze mogłam i mogę liczyć teraz tylko szukam jeszcze domku dla adelci bo o niej już wszyscy zapomnieli i juleczka którzy juz od roku mają swój wątek taki zapomniani przez wszystkich bo nie są rasowi Quote
inga.mm Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 gojda1971 napisał(a):też mam taką nadzieję wiedziałam że na was zawsze mogłam i mogę liczyć teraz tylko szukam jeszcze domku dla adelci bo o niej już wszyscy zapomnieli i juleczka którzy juz od roku mają swój wątek taki zapomniani przez wszystkich bo nie są rasowi Gojda, czy to są pieski, które wyszukuje Twój tz? Quote
Magda779 Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 gojda1971 napisał(a):też mam taką nadzieję wiedziałam że na was zawsze mogłam i mogę liczyć teraz tylko szukam jeszcze domku dla adelci bo o niej już wszyscy zapomnieli i juleczka którzy juz od roku mają swój wątek taki zapomniani przez wszystkich bo nie są rasowi Myślę, że to nie ma znaczenia, że nie są rasowe. W typie rasy też siedzą w schronisku i ciężko im znaleźć dom. Quote
EVA2406 Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Czy po takiej operacji jelitowej pies może następnego dnia już jeść :-? Oby wszystko się udało :kciuki: Quote
gojda1971 Posted September 6, 2011 Author Posted September 6, 2011 Magda779 napisał(a):Myślę, że to nie ma znaczenia, że nie są rasowe. W typie rasy też siedzą w schronisku i ciężko im znaleźć dom.tylko wtedy jak są blokowane przez inne osoby Quote
gojda1971 Posted September 6, 2011 Author Posted September 6, 2011 EVA2406 napisał(a):Czy po takiej operacji jelitowej pies może następnego dnia już jeść :-? Oby wszystko się udało :kciuki: dzięki ewciu że jesteś na was zawsze mogłam naprawde liczyć musi wszystko być oki Quote
Magda779 Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 EVA2406 napisał(a):Czy po takiej operacji jelitowej pies może następnego dnia już jeść :-? Oby wszystko się udało :kciuki: Jelita miała operowane wcześniej, teraz rozeszły się szwy wewnętrzne, dlatego po wczorajszej operacji podjęto próbę podania jej karmy. Trzeba też brać pod uwagę, że ona nie je już od tygodnia i jest bardzo słaba. Trzeba trzymać kciuki za Stasię, stan nadal niepewny.. Quote
sylwija Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 cały czas trzymam kciuki za zdrówko Stasi, niech teraz juz coraz lepiej będzie Quote
ania z poznania Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Magda779 napisał(a):Musi kilka dni siedzieć w kontenerze żeby ograniczyć maksymalnie ruch. I to jest bardzo ważne! Quote
KateBono Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Magda779 napisał(a): Musi kilka dni siedzieć w kontenerze żeby ograniczyć maksymalnie ruch. Tak powinno być już po pierwszej operacji. A czy zapalenie otrzewnej jest już powstrzymane? Trzymam kciuki za zdrówko Stasi :thumbs::thumbs::thumbs: Quote
inga.mm Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Czy dziś Stasinka zrobiła mały kroczek ku lepszemu życiu? Quote
Magda779 Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 inga.mm napisał(a):Czy dziś Stasinka zrobiła mały kroczek ku lepszemu życiu? Nic jeszcze nie wiem, myślę, że supergoga da znać po południu co się dzieje. Quote
wiga138 Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 jestem tu na zaproszenie. Co sie dzieje z psem ? Nie mam czasu czytać :( Quote
Magda779 Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 wiga138 napisał(a):jestem tu na zaproszenie. Co sie dzieje z psem ? Nie mam czasu czytać :( Stasia jest pogryziona przez psy, 4 razy operowana, z perforacją jelit. Obecnie pod opieką fundacji w Poznaniu. Stan nadal krytyczny :( Quote
wiga138 Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Magda779 napisał(a):Stasia jest pogryziona przez psy, 4 razy operowana, z perforacją jelit. Obecnie pod opieką fundacji w Poznaniu. Stan nadal krytyczny :( Jakie są szanse i co potrzeba ? Quote
supergoga Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Przepraszam, że nie piszę często, wysyłałam dzisiaj do magdy sms - bo poza Stasia akurat teraz kocioł z fundacyjnymi psami i kotami i czasu brak. Stasia nadal na noc zabierana jest przeze mnie do domu, rano jedzie do lecznicy i tam siedzi do wieczora pod szczegółowa kontrolą. Na dzisiaj - zjadła troszke - musimy powoli wprowadzac jedzenie bo na samych kroplówkach odejdzie z zagłodzenia. Dzisiaj rano zrobiła sporą kupinke i siusiu - może to powoli świadczyć o drożności jelit, czyli o tym czego się bardzo obawialiśmy. Smutna, obolała, ale przytulasta bardzo. Niestety musi sie pomeczyć jeszcze jakiś czas - warto, aby żyć. Stan nadal poważny i za wcześnie na optymizm. To było potworne okaleczenie z martwicami, zapaleniem wewnątrz jamy brzusznej. O reszcie można będzie pisać póxniej - teraz - oby zaczęły zrastać się wewnętrzne szwy. Na razie rana sucha. Quote
Jolanta08 Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Oby tak dalej,tak trzymaj Stasieńko Quote
inga.mm Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Gosia, dziękujemy za tę odrobinę optymizmu. Ucałuj pysia stasinkowego. Quote
EVA2406 Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Stasinko, trzymaj się maleńka i śpij spokojnie. Sen to lekarstwo. Quote
supergoga Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Biedulka nasza Ciekawie to nie wygląda Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.