Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Lu_Gosiak napisał(a):
na poniedzialek umowłam na rano do Juranda wetke a wieczorkiem fryzjerke na strzyzenie:) bedzie chlopak w koncu wygladal...wczoraj rozmawialm z DT i Pani mówi, ze chlopak z dnia na dzien robi postepy, ze jest bardzo przytulasny, przychodzi na zawolanie, ladnie juz radzi sobie na smyczy, jest coraz lepiej...byloby jeszcze lepiej gdyby cokolwiek widzial i istniala szansa na częściowe chociaz przywrócenie wzroku....Jurand ma jechac na konsultacje narazie do Gliwic

Oj, oj żebyśmy tylko Juranda poznały z tą nowa fryzurą ha, ha!

  • Replies 338
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witaj kudlaczu...no może już nie taki kudłaczu ;)
Gdyby ktoś chciała wiedzieć to w sobote byłam na tych polach gdzie były psy ale po psach i budach ani śladu :)

Posted

marra napisał(a):
Witaj kudlaczu...no może już nie taki kudłaczu ;)
Gdyby ktoś chciała wiedzieć to w sobote byłam na tych polach gdzie były psy ale po psach i budach ani śladu :)

Pewnie ze strachu przed karą przenieśli je w inne miejsce, bo coś nie wierzę żeby je zabrali do domu!

Posted

wyglada bosko:):)
fotorelacja późnym wieczorem
był mega grzeczny..szok...to naprawde fantastyczny pies...dziennie sie uczy czegos nowego...juz umie wchodzic i schodzic po schodach, pieknie chodzi na smyczy...jak trafil do DT to Pani mowi, ze pierwszy dzien to non stop chodzil po ogrodzie nawet na minute sie nie połozył, nie znał głaskania, schylał głowe z obawa - chyba licząc na uderzenie, teraz na głos swojego imienia podbiega machajac ogonem:), zaczyna zapraszac do zabawy - szok, jaka zmiana:):)

Posted

Goś.....no dawaj już. Ileż można czekać. Przyznam się Wam ,że nie wytrzymałam i poleciałam do gabinetu fryzjerskiego (mając wraz Anett w aucie odebranego podczas interwencji psa :)) aby obejrzeć to cudo. JESOOO..... ależ to piękniś :) Aż miło popatrzeć. Nasz malutki kruszynek.

Posted

wgrywam:)
przedtem:




w trakcie:




tu nasza Jola, dzieki której ta metamorfoza:


to co mial w siersci to jakis koszmar....kołtunów było na co namjniej porzadną kołdre - makabra wszystko poplątane i zbite
efekt koncowy:lol:

Posted

asiek.l-g napisał(a):
o losie pięknie, jakąż ten psiak ulge musi czuć, to chyba najpiękniejsze dni jego życia


dokladnie:):)
Jurand jest wspaniały - radzi sobie świetnie, na swoje imie biegnie sie poprzytulac do osoby, która Go wola i macha ogonem - cos nie do pomyślenia 1,5 tygodnia temu, kiedy był zabrany z tego chlewa..wtedy ogon był nisko i głowa też spuszczona caly czas...Jurand jest bardzo juz przywiazany do swojej tymczasowej opiekunki i tu najgorsze, ze musimy Mu szybko szukac domu lu domu tymczasowego, bo niestety tam gdzie jest nie moze zostac za długo...Pani Nas poratowała i dała Mu schornienie oraz wspaniała opieke ale od poczatku była mowa o tym, ze nie moze za długo zostac - trzeba Mu szybko czegos szukac, idealnie by było gdyby to był dom stały

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...