Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52253
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    381

Everything posted by Tola

  1. Wrzucam zdjęcia starszych psiaków, które zrobiłam podczas ostatniego pobytu Pies - wychudzony, podobno bardzo długo w schronisku Agresor, który nie jest agresorem Pojawi się często na watku zamojskim Nowa starsza suczka, prawdopodobnie niewidoma
  2. Spineczka przyjechała w swoje rodzinne strony:) Dzisiaj zwiedzała Kazimierz Dolny
  3. Przyszła faktura za hotelowanie, wrzucę tutaj jak będzie opłacona.
  4. Zabieg się odbył, wszystko ok, oba jądra usunięte, koszt 200 zł. Pani Ewa cały czas dzwoni, dopytuje; Dino szykuje się odpowiedzialny domek:) Zabieg Sali odłożony na następny tydzień, ale to dobrze, bo Jagnie byłoby teraz ciężko chodzić przy 2 psach po operacjach.
  5. O tym wspomniała Jaaga w swoim poście, że potrzebna byłaby pomoc w mediach społecznościowych, można byłoby pokazywać te starsze psy, które nadal czekają na nowe rodziny ale i te, dla których szukamy DT (na początek przydałby się ktoś z umiejętnościami grafika komputerowego)
  6. Tak jak napisała Jaaga - od roku jesteśmy we dwoje; koleżanka po operacji tętniaka rok temu, ze względu na stan zdrowia, zrezygnowała. Pisałam o tym rok temu na zamojskim, często też podkreślam, że oboje staramy się pomagać z całych sił, jak potrafimy najlepiej i na pewno zawsze można więcej, ale w naszej sytuacji, wieku i naszych w warunkach dwie osoby tutaj na miejscu więcej nie dadzą rady. Pomysł na kojec jest jak najbardziej dobry, ale na terenie przy domu, gdzie psy cały czas byłyby blisko, pod kontrolą, miałyby człowieka i jego uwagę. Parę kojców postawionych gdzieś na oddalonej działce, gdzie trzeba dojeżdżać i starsze psy pozostawione na większość dnia same, bez dozoru, plus to wszystko o czym napisała Jaaga to moim zdaniem nie jest dobre rozwiązanie.
  7. Podczytuję, zaglądam, bardzo się cieszę, że maliznę tak szybko udało się zabezpieczyć i zagospodarować :). A u malagos niczego jej nie zabraknie:)
  8. Pysio też jakiś żywszy...
  9. W oczekiwaniu na śniadanko - Zulcia też czeka!
  10. U nas wydarzyła się rzecz bardzo dziwna, której nie potrafię wytłumaczyć... Zulka z dnia na dzień zaczęła jeść i to zjada z apetytem! Wcześniej nie jadła prawie nic, podawałam jej na łyżeczce, bo łatwiej wtedy było jej zlizywać; pomlaskała, polizała, ale to naprawdę były znikome ilości. No i do miski przynosiłam ją, bo cały czas leżała...Bardzo schudła, sterczą jej kości. Teraz po porannym spacerze przychodzi sama do kuchni i wyrażnie czeka na jedzenie! Od paru dni reaguje też na szczekanie Florki - gdy ktoś dzwoni do drzwi, zaczyna sama szczekać i... próbuje podskakiwać! A ostatnie dwa miesiące spędziła leżąc,wszędzie była noszona. To jeszcze nie wszystko - chodzi po mieszkaniu, potrafi sama wdrapać się do koszyka, a wcześniej spadała z tego nowego materacyka. Przed blokiem, żeby się mogła załatwić, trzeba ją było postawić, podtrzymać, bo się przewracała przy próbie przykucnięcia... A teraz podtrzymywana na smyczy powolutku chodzi, wącha, rozgląda się! Jest nadal słaba, to starowinka, ale jest inaczej, niż przez te ostatnie 2 - 3 miesiące...
  11. Wczoraj dzwoniła Jo37 i poprosiła mnie o rozesłanie jej nr konta, bo jest na wyjezdzie. Pieniążki proszę włacać z dopiskiem "Kwiaty)
  12. Wszyscy tęsknią, po Nesi pozostała pustka, tak długo były razem...
  13. Nie ma innego wyjścia, trzeba leczyć:(. Nadal cisza, nikt nikt zwrócił uwagi na koteczkę.
  14. Ja też żegnam Nesię:( [*] Nesiowata - mocno przytulam, trzymaj się, ona będzie żyła dopóki będzie w Twojej pamięci. A w naszej tu na forum też na pewno będzie.
×
×
  • Create New...