-
Posts
52085 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
376
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Niestety mam złe informacje - jutrzejszy transport odwołany:(. Jak na razie mamy pod górkę, najbardziej martwię się o Sali:( TZ odebrał dzisiaj nasz kenel od znajomej, bo to jedyny, który nam pozostał i okazało się, ze w aucie nie mieszczą się kenel i kontener i prawdopodobnie nie zmieści się jutro do auta kierowcy. To duża klatka, wysoka, a kontenerek też spory. Zadzwoniłam do p. Maćka, bo w pierwszej wersji to on miał przyjechać, ale już pojechał z psem do Warszawy:( Dzisiaj około północy ma dać znać, czy będzie mógł jutro przyjechać, koszt to 500 zł:( Jutro mieliśmy odebrać dwa psy i wszystko trzeba odwołać, a u suni ważny czas...
-
Witajcie u psiaków, cieszę się, że kolejne dogomaniaczki zajrzały tutaj, zostańcie z nami Tyska - bardzo dziękuję za filmik, miło widzieć Dino "na żywo". fajny z niego piesio, cieszę się ze mogę mu pomóc. Jakby szybko znalazł dom to może uda się pomóc kolejnemu... Jo37 - bardzo dziękuję z wpłatę, jutro potwierdzę, dzisiaj weszłam tylko na chwilkę. Gabrysiu - chłopak był zrozpaczony, jak dowiedział się, ze suczka jest na działce zupełnie sama, chodził do niej z jedzeniem. Szkoda, że dorośli nie zdali egzaminu :(
-
Bardzo dziękuję Jeśli mogę prosić, to na psiaki, bo Kawa pojechała do BDT, a dług w lecznicy jakoś spłacimy, wetka zna sytuację.
-
Jutro raniutko TZ jedzie po Dino, potem wraca do Zamościa po Sali i wiezie oba psy do Krasnegostawu, gdzie będzie czekał znajomy Jagny. Bardzo dziękuję za pomoc w ogarnięciu transportu, bo jeszcze chwila i trzeba byłoby rozważać przyjazd p. Macka, u suczki liczy się czas.... Trochę mamy kłopot z transporterami, bo spora ich ilość w Polsce, mamy na miejscu jeden kenel, a nie wiem, czy Dino zmieści się do kontenera... Jutro się okaże, nie ma co martwic się na zapas.
-
Serdecznie zapraszam na wątek suni Sary, której zmarł właściciel i smutnego porzuconego kudłaczka Dino.
-
Ogłoszenia Sali : Tyśka Wrocław https://www.olx.pl/d/oferta/2letnia-sali-energiczna-proludzka-suczka-w-typie-border-collie-CID103-IDKWCaL.html Katowice https://www.olx.pl/d/oferta/pogodna-inteligentna-border-collie-szuka-aktywnego-czlowieka-CID103-IDKVexX.html Ellig - Kraków https://www.olx.pl/d/oferta/piekna-sali-w-typie-border-collie-czeka-na-dom-CID103-IDLkwxA.html Tola - Warszawa https://www.olx.pl/d/oferta/piekna-mlodziutka-sali-w-typie-border-collie-szuka-nowego-domu-CID103-IDLiaBZ.html sobie też dałam serduszko;)
-
Jeśli ktoś chciałby wesprzeć oba psiaki, poproszę wpłaty na konto ZEA Zamojska Fundacja dla Zwierząt i Środowiska ZEA Konto: 97 2030 0045 1110 0000 0200 1700 Z DOPISKIEM "Sali i Dino" Jo37 - 100 zł (28.07) Nesiowata - 30 zł (29.07) Figunia - 200 zł (29.07) Anula - 100 zł (30.07) MikAga - 50 zł (04.08.) Bazarek Nadziejki - 130,50 zł (20.08) b-b - 20 zł (01.09) Figunia - 50 zł (03.09) MikAga - 50 zł (03.09) Razem: 730,50 zł Wydatki: Rozliczenie Sali: 25 zł paliwo za transport z Katowic (podzielone po pół z Dino) 70 zł badanie krwi 45 zł hotelowanie lipiec 465 zł hotelowanie sierpień 330 zł sterylizacja Pawłowice 10 zł paliwo do przychodni ( 2 kursy) 20 zł antybiotyk i przeciwbólowy po operacji. sterylizacja 330 zł faktura 965 zł faktura 250 zł (faktura str. 12) Rozliczenie Dino: 15 zł Doplac (odrobaczenie po badaniu) 25 zł paliwo z Katowic 70 zł badanie krwi 39 zł - hotelowanie lipiec 234 zł - hotelowanie sierpień 200 zł kastracja 20 zł antybiotyk i przeciwbólowy po kastracji 15 zł paliwo do Jastrzebia (kastracja, 2 kursy) Razem 618 zł -300 zł zwrotu od jego rodziny na koszt kastracji. Faktura 318 zł Razem: 1533 zł 1533 zł - 730,50 = 782,50 (dopłata fundacji ZEA)
-
Ten wątek to 2 różne historie porzuconych, niechcianych psów, które zawiódł człowiek. Bardzo chciałabym, aby udało się im pomóc, aby nigdy już nie cierpiały. Przedstawiam więc Dino i Sarę, która może zaakceptuje imię Sali... O pomoc dla Dino poprosiła mnie dziewczyna z jego miejscowości. Ze zdjęcia patrzył na mnie smutny, zaniedbany kudłatek na długim łańcuchu, który w dalszej perspektywie miał wywóz do zamojskiego schroniska. Pomyślałam, że lepiej spróbować pomóc teraz, niż później oglądać go w schroniskowym boksie w jeszcze gorszym stanie. Ponieważ w dogomaniackich hotelikach brak teraz miejsc, poprosiłam o pomoc Jagnę, dziękuję Jej bardzo, że się zgodziła. A na drugi dzień napisał do mnie 16 letni chłopak i błagał o pomoc - w jego rodzinie tragicznie zginął jego wujek, została po nim suczka, której teraz nikt nie chce. Rodzina próbowała dzwonić do zamojskiego schroniska, ale kwota za przyjęcie właścicielskiego psa jest spora, więc konkubina zmarłego wywiozła psinę na działki, nie chce jej w swoim domu. Nikt nie przejmuje się losem osieroconej, porzuconej po raz kolejny, samotnej suczki tylko ten chłopak, szukał też pomocy na FB:( Sunia ma za sobą smutną historię, bo jako szczeniak zaliczyła już zamojskie schronisko, a teraz znowu nikt jej nie chce; na dodatek pozostawiono ją bez opieki na działce. Decyzja mogła być tylko jedna - do Jagny pojedzie i ona, bo nie można pozwolić, aby jej życie zdominował zły los. Mam nadzieje, ze chociaż jedno z nich szybko znajdzie dom, bo u Jagny tłok i sunia jedzie tak warunkowo...... Koszt hotelowania Dingo to 13 zł/doba, a Sali - 15 zł. Psy na pewno czekają zabiegi sterylizacji, bo już wiem, że suczka go nie miała. Oba psiaki będą na utrzymaniu ZEA, ale jak ktoś chciałby je wspomóc, będziemy wdzięczni, to dla nas najgorszy czas... Zapraszam też na wątek, bo wierzę w moc przekazywanych dobrych myśli, życzeń, a te na pewno są teraz obu psiakom bardzo potrzebne. Wiem, że tutaj nie będą samotne.
-
Dzisiaj do DT do p. Justyny do Mysłowic pojechała Kawa, która parę tyg. przebywała w lecznicy w Izbicy po cesarce aborcyjnej. Niestety, nie udało mi się przez ten czas znaleźć jej domu, a koszt pobytu w lecznicy to 15 zl/doba.
-
Maryś, rozumiem Twój ból, mam podobnie, pisałam Ci o tym. Po takiej wizycie w schronisku mam je wszystkie przed oczami bardzo długo, a Ty po Fenixie i po tym co zobaczyłaś już wiesz, jak cierpią. Ale tak jak pisze Aska - czasami jest się bezsilnym, a bezsilność boli najbardziej. A Ty przecież pomagasz z całych sił - jesteś obecna u wszystkich psich nieszczęść, angażujesz się cała, pomagasz finansowo, zabierasz je do siebie - to wszystko też pomoc, która jest bardzo tutaj potrzebna. Jak pomoc kolejnym w sytuacji, kiedy na utrzymaniu dogomaniaków jest tyle staruszków? My we dwoje z TZ i z niewielkimi funduszami ZEa uzyskanymi z 1 % nie jesteśmy w stanie zabrać do hotelu starszego psa, bo wtedy nie bylibyśmy w stanie pomoc kolejnym i utrzymać te, które mamy na stałe pod opieką i dla których fundusze muszą być cały czas zagwarantowane. I tak staramy się tak gospodarzyć funduszami, żeby starczyło do czerwca, bo nigdy nie wiadomo co będzie w kolejnym roku... Na pewno jesteśmy w stanie pomoc opłacić weta, przynajmniej do połowy roku, pomoc z karmą. Już rozmawialiśmy po tej ostatniej wizycie w schronisku, bo TZ też wstrząśnięty, że może udałoby się gdzieś zaistalować kojec na takie psie przypadki, ale gdzie i u kogo ( u Jagny już taki powstał na potrzeby Suvi, bo sytuacja tego wymagała). Z drugiej strony takiemu psiemu staruszkowi po całym życiu w schronisku należy się kawałek miękkiej kanapy i ciepło domu, a nie kojec. A miejsc w dogomaniackich hotelach coraz mniej. Myślmy na spokojnie, razem łatwiej coś sensownego wymyśleć.
-
Już wiem, ze suczka nie jest wysterylizowana.
-
Pojutrze te dwa bezdomniaki zaczną nowe życie, prosimy o kciuki, bo trochę to wszystko skomplikowane... Sunia, której zmarł właściciel i której nikt nie chce i kudlaczek
-
Pisałam już o ciężkiej sytuacji finansowej u nas w lipcu, bo kasa prawie pusta, a sporo kotów pod opieką. Z tego względu odkładałam zabranie kolejnego psa, myślałam że może dopiero w sierpniu... Od 20.07. pojawiły się pierwsze przelewy z 1 %, więc szukałam pomocy dla tego kudłaczka, którego tutaj pokazywałam. Ze względu na brak miejsc w hotelikach dogomaniackich, a nie stać na na opłaty w tych komercyjnych, ubłagałam Jagnę... A tu nagle wczoraj przyszła informacja o suni, której zmarł właściciel i która została sama. Sunia ma smutna historię - jako szczeniak zaliczyła pobyt w zamojskim schronisku, teraz znowu została bez domu. Udostępniłam ją na profilu fundacji z nadzieją, ze ktoś pomoże. A dzisiaj informacja, ze suczka jest na działkach, sama, ma donoszone jedzenie, nikt z rodziny nie chce zabrać jej do siebie:(. Jagna podjęła więc decyzję o zabraniu i suni, musimy się spieszyć, stąd zmiana planów z kotami. Bardzo CI Jagna dziękuję!
-