Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52086
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    376

Everything posted by Tola

  1. Dzisiaj kolejna wizyta Gutka u dr Olender, tez proszę o kciuki, dam znać wieczorem
  2. Nie mogę uwierzyć, że Joli już nie ma, nie mogę:(. Tak bardzo mi przykro,była wspaniałą, bardzo empatyczną kobietą, będzie Jej tutaj brakowało. Jolu, a mnie będzie brakowało naszych rozmów, będę tęskniła za Twoimi porannymi życzenia dobrego dnia... Też dołożę się do kwiatów. Iwona z Sosnowca również.
  3. Myślałam, ze tylko Zamość rozkopany, nie pamiętam takiego stanu, jaki mamy teraz, jest koszmarnie.
  4. Powtórzę prośbę o pomoc w ogłaszaniu Hanki, Hebe i Hektora (może wspólne dla rodzeństwa?) też na Kraków, zdjęcia są na poprzedniej str. https://www.olx.pl/d/oferta/malutki-hektor-do-adopcji-CID103-IDKKkc7.html https://www.olx.pl/d/oferta/piekna-malutka-hebe-do-adopcji-CID103-IDKKk7v.html https://www.olx.pl/d/oferta/mlodziutka-koteczka-hanka-do-adopcji-CID103-IDKKjJL.html
  5. Pastelka, mama Poziomki, szuka nowego domu. Koteczka jest uż wysterylizowana, ma ok. 1, roku. czy ktoz mzoe zrobic Olx na Kraków? Tutaj OLX na Katowice https://www.olx.pl/d/oferta/mlodziutka-spokojna-pastelka-do-adopcji-CID103-IDKMmGC.html
  6. Dino został znaleziony na terenie gminy Susiec, wałęsał się podobno po jednej z wsi wiele tyg. Ten łańcuch to zabezpieczenie już po wyłapaniu przez gminę, wtedy dostaliśmy informację i prośbę o pomoc.
  7. Duszka chwali się kolejnym dyplomem, tym razem ukończyła kurs "Miejski pies", na którym ćwiczyła posłuszeństwo w mieście :) W sierpniu idzie na kolejny - dla średniozaawansowanych:). Brawo Duszka i jej właściciele, jestem dumna z suni:). Na zdjęciu widać, że Duszka też dumna i szczęśliwa:)
  8. Już jest dobrze, wychodzą z nią 4 razy dziennie. Myślę, ze to jednak stres spowodowany zmianą, każdy pies potrzebuje czasu, aby się z nim uporać. Dzisiaj przyszły zdjęcia i filmik ze spaceru
  9. Problemem jest właśnie brak miejsca, gdzie można byłoby zabrać szczeniaka:( Te poprzednie miały szansę jeszcze u szafirki, teraz niestety Hania nie przyjmie.
  10. Wspaniale się to wszystko potoczyło, oby więcej takich akcji. Małgoś - wspaniale, lepiej sunia nie mogła trafić.
  11. Bardzo smutno się zrobiło:( Zal ich wszystkich, żal tego dzikuska, żal suni z rozszczepem łapki., bo tam nie mają szans:(
  12. Plan na najbliższe dni to zabiegi; Dino jest wnętrem, więc będzie bardziej skomplikowany. Poprosiłam Jagę, aby oba zwierzaki miały wcześniej zrobione badanie krwi z biochemią. Zdjęcia Sali z dzisiaj Andrzej wyszedł na parę minut...
  13. Pięknie dziękuję, jeszcze chwilkę poczekamy na zdjęcia i ruszamy:) Rozmawiałam dzisiaj z Jaaga - Dino jest rewelacyjny, tylko musi ogarnąć chodzenie po schodach. Podsikuje jeszcze w nocy, ale w dzień załatwia już wszystko na ogrodzie. Sali jest trudniejsza, bo miała normalny dom i nie rozumie, co się stało. Ona wyraźnie chce wrócić do domu:( Szaleje za Andrzejem, jak TZ Jagny wyjdzie na chwilę, to czeka pod drzwiami lub bramą. Ciężko się też wycisza, wciąż skacze, bardzo chce dostać się do okna.
  14. Ciężka noc i jeszcze wiele pracy przed Wami. Mam nadzieję, że zaangażowanie, serce i ten codzienny trud przyniosą efekty, bardzo tego Wam życzę, suni również. Biedne te psy po przejściach, trudno z nimi pracować jak nie zna się ich przeszłości, powodów traumy. Ja też mam strachulca w domu, już 4 lata jest z nami, a jej demony i zła przeszłość wciąż wraca. Coraz częściej myślę, że tak do końca nigdy ich nie pokonamy.
  15. Dziękuję bardzo:) Mam nadzieję, ze Dino doceni uroki bycia w domu i szybko ogarnie się z sikaniem. Rozmawiałam dzisiaj z Jagną, postara się doprowadzić do ładu sierść psiulka.
  16. Jestem podobnego zdania i nie spałam w nocy, jak dowiedziałam się o szczegółach. Sprawa jet bardzo skomplikowana, nie mogę wszystkiego pisać na wątku.
  17. Tak bardzo dziękuję. Pani Ewa dzwoniła, będziemy rozmawiać. Właściciel Sali to ojciec chrzestny chłopaka, nie był z rodziny- to kolega ojca Dawida. Rodzice Dawida mają 3 psy, w tym owczarka i sunię boldożka, której już nie chciała wspomniana wczesniej konkubina (sunia nie rodziła) Z Dawidem mamy kontakt, pomagał wczoraj, był z moim TZ w Krasnymstawie. Przekazuję mu najnowsze informacje o Sali, bardzo się cieszy. Bardzo ładne zdjęcia, sunia pięknie się prezentuje:). Poczekam na te domowe i zrobię ogłoszenia. No niestety, to tacy ludzie przyczyniają się do cierpienia zwierząt i ich liczba nie maleje:( Pięknie Ci Anulka dziękuję Mam taka nadzieję. Biedak nigdy nie mieszkał w domu, oby mu się spodobało. Chłopak wspaniały, dojrzały, odpowiedzialny, zaradny. Oby więcej takich, jest szansa na poprawę losu zwierząt w następnym pokoleniu...
  18. Dziękuję Wam bardzo, zaczynam wierzyć, ze jeszcze nie wszystko stracone. Konto fundacyjne podam na 1 stronie, ale może chwilkę wstrzymjmy się z wpłatami...t Zastanawiam się czy to dobry pomysł, aby wpłaty szły na konto fundacyjne, bo potem bez faktur nie wykorzystamy tych pieniędzy... Chyba lepszym rozwiązaniem byłby skarbnik tutaj na dogo... Co myślicie?
  19. Ja tez uważam, że trzeba reaktywować skarbonkę, bo wtedy w przypadku decyzji o zabraniu psa ze schroniska odpadnie będzie "parę groszy" na start... Mam znajomą (pańcia Duszki) która teraz chętnie pomaga i pokazuje zamojskie psiaki na Instagramie, pokazywała tez szczeniakai od Jagny, te ukraińskie. Ale na pewno przydałaby się jakaś dogomanicka dusza... Maryś, wrażliwi ludzie cierpią za wszystko... A odnośnie fundacyjnego kojca, kojców w schronisku to na pewno nie pozwolą takiego postawić, bo już to przerabialiśmy i nic z tego nie wyszło. Być może warto podjąć kolejną próbę rozmowy o możliwości przeniesienia wybranego przez nas psa do kojca wolontariackiego, ale to też dotyczyłoby tylko tych psów, które w niedługim czasie miałyby zagwarantowane wyjście do DT, DS lub hoteliku. Pisząc o kojcu myślałam raczej o postawieniu takiego u kogoś w Polsce...Zabranie psa z kojca ogólnego i przeniesienie go do innego w tym samym schronisku wg mnie niewiele zmieni (ci sami ludzie, to samo jedzenie, ten sam stosunek do zwierząt). Na krótki czas to na pewno byłoby jakieś zabezpieczenie dla psa ( miska tylko dla niego, nie zagrażają inne psy), ale tylko na krótko. Ale z tym tez były problemy (przykład czarnego psa i Shili), bo wszytsko zależy od opinii pracownika o danym psie... Też dobry pomysł. Można tez próbować wykorzystać wolontariuszy z tamtejszych fundacji, ale na pewno przydałyby informacje w mediach społecznościowych. Masz rację co do tych talentów, w mediach też ogromna siła.... Teraz trzeba byłoby jakoś zebrać to w co się tutaj zadziało w zgrabny tekst i można próbować...
×
×
  • Create New...