-
Posts
52086 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
376
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Dzisiaj kolejna wizyta Gutka u dr Olender, tez proszę o kciuki, dam znać wieczorem
-
Nie mogę uwierzyć, że Joli już nie ma, nie mogę:(. Tak bardzo mi przykro,była wspaniałą, bardzo empatyczną kobietą, będzie Jej tutaj brakowało. Jolu, a mnie będzie brakowało naszych rozmów, będę tęskniła za Twoimi porannymi życzenia dobrego dnia... Też dołożę się do kwiatów. Iwona z Sosnowca również.
-
Powtórzę prośbę o pomoc w ogłaszaniu Hanki, Hebe i Hektora (może wspólne dla rodzeństwa?) też na Kraków, zdjęcia są na poprzedniej str. https://www.olx.pl/d/oferta/malutki-hektor-do-adopcji-CID103-IDKKkc7.html https://www.olx.pl/d/oferta/piekna-malutka-hebe-do-adopcji-CID103-IDKKk7v.html https://www.olx.pl/d/oferta/mlodziutka-koteczka-hanka-do-adopcji-CID103-IDKKjJL.html
-
Pastelka, mama Poziomki, szuka nowego domu. Koteczka jest uż wysterylizowana, ma ok. 1, roku. czy ktoz mzoe zrobic Olx na Kraków? Tutaj OLX na Katowice https://www.olx.pl/d/oferta/mlodziutka-spokojna-pastelka-do-adopcji-CID103-IDKMmGC.html
-
Pięknie dziękuję, jeszcze chwilkę poczekamy na zdjęcia i ruszamy:) Rozmawiałam dzisiaj z Jaaga - Dino jest rewelacyjny, tylko musi ogarnąć chodzenie po schodach. Podsikuje jeszcze w nocy, ale w dzień załatwia już wszystko na ogrodzie. Sali jest trudniejsza, bo miała normalny dom i nie rozumie, co się stało. Ona wyraźnie chce wrócić do domu:( Szaleje za Andrzejem, jak TZ Jagny wyjdzie na chwilę, to czeka pod drzwiami lub bramą. Ciężko się też wycisza, wciąż skacze, bardzo chce dostać się do okna.
-
Ciężka noc i jeszcze wiele pracy przed Wami. Mam nadzieję, że zaangażowanie, serce i ten codzienny trud przyniosą efekty, bardzo tego Wam życzę, suni również. Biedne te psy po przejściach, trudno z nimi pracować jak nie zna się ich przeszłości, powodów traumy. Ja też mam strachulca w domu, już 4 lata jest z nami, a jej demony i zła przeszłość wciąż wraca. Coraz częściej myślę, że tak do końca nigdy ich nie pokonamy.
-
Tak bardzo dziękuję. Pani Ewa dzwoniła, będziemy rozmawiać. Właściciel Sali to ojciec chrzestny chłopaka, nie był z rodziny- to kolega ojca Dawida. Rodzice Dawida mają 3 psy, w tym owczarka i sunię boldożka, której już nie chciała wspomniana wczesniej konkubina (sunia nie rodziła) Z Dawidem mamy kontakt, pomagał wczoraj, był z moim TZ w Krasnymstawie. Przekazuję mu najnowsze informacje o Sali, bardzo się cieszy. Bardzo ładne zdjęcia, sunia pięknie się prezentuje:). Poczekam na te domowe i zrobię ogłoszenia. No niestety, to tacy ludzie przyczyniają się do cierpienia zwierząt i ich liczba nie maleje:( Pięknie Ci Anulka dziękuję Mam taka nadzieję. Biedak nigdy nie mieszkał w domu, oby mu się spodobało. Chłopak wspaniały, dojrzały, odpowiedzialny, zaradny. Oby więcej takich, jest szansa na poprawę losu zwierząt w następnym pokoleniu...
-
Dziękuję Wam bardzo, zaczynam wierzyć, ze jeszcze nie wszystko stracone. Konto fundacyjne podam na 1 stronie, ale może chwilkę wstrzymjmy się z wpłatami...t Zastanawiam się czy to dobry pomysł, aby wpłaty szły na konto fundacyjne, bo potem bez faktur nie wykorzystamy tych pieniędzy... Chyba lepszym rozwiązaniem byłby skarbnik tutaj na dogo... Co myślicie?
-
-
Ja tez uważam, że trzeba reaktywować skarbonkę, bo wtedy w przypadku decyzji o zabraniu psa ze schroniska odpadnie będzie "parę groszy" na start... Mam znajomą (pańcia Duszki) która teraz chętnie pomaga i pokazuje zamojskie psiaki na Instagramie, pokazywała tez szczeniakai od Jagny, te ukraińskie. Ale na pewno przydałaby się jakaś dogomanicka dusza... Maryś, wrażliwi ludzie cierpią za wszystko... A odnośnie fundacyjnego kojca, kojców w schronisku to na pewno nie pozwolą takiego postawić, bo już to przerabialiśmy i nic z tego nie wyszło. Być może warto podjąć kolejną próbę rozmowy o możliwości przeniesienia wybranego przez nas psa do kojca wolontariackiego, ale to też dotyczyłoby tylko tych psów, które w niedługim czasie miałyby zagwarantowane wyjście do DT, DS lub hoteliku. Pisząc o kojcu myślałam raczej o postawieniu takiego u kogoś w Polsce...Zabranie psa z kojca ogólnego i przeniesienie go do innego w tym samym schronisku wg mnie niewiele zmieni (ci sami ludzie, to samo jedzenie, ten sam stosunek do zwierząt). Na krótki czas to na pewno byłoby jakieś zabezpieczenie dla psa ( miska tylko dla niego, nie zagrażają inne psy), ale tylko na krótko. Ale z tym tez były problemy (przykład czarnego psa i Shili), bo wszytsko zależy od opinii pracownika o danym psie... Też dobry pomysł. Można tez próbować wykorzystać wolontariuszy z tamtejszych fundacji, ale na pewno przydałyby informacje w mediach społecznościowych. Masz rację co do tych talentów, w mediach też ogromna siła.... Teraz trzeba byłoby jakoś zebrać to w co się tutaj zadziało w zgrabny tekst i można próbować...