-
Posts
52086 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
376
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
-
-
-
-
-
-
Jednak dzisiaj byliśmy z kolejnymi kotami w lecznicy, bo nastąpiła zmiana planów, ale o tym potem. W lecznicy była Hanka i jej dzieci - Hebe i Hektor. Hanka (miała być Bielicką, od ciągłego gadania) trafiła do nas z dwudniowymi maluchami, nie potrafiłam podjąć innej decyzji - trafiły do p. Małgosi, u której już jest 11 kotów. Dzisiaj maluchy zostały zważone, zbadane, za tydzień szczepienie. Jak zdążę to jeszcze dzisiaj zrobię OLX na Warszawę, bardzo proszę o pomoc w ogłaszaniu na Kraków, bo ciężko jest z tyloma kotami w bloku, a tylko one nadają się na razie do adopcji. W adopcjach staszny zastój, a nie możemu pomóc kolejnym, jak w DT taki tłok:( Hanka ma ok. 1,5 roku, na początku sierpnia będzie wysterylizowana. Jest małą, drobną koteczką, odrobaczona, test FiV/FeLV ujemny. Hanka
-
Pozdrowienia od malutkiej Poziomeczki z nowego domu, Omlecik tez pozdrawia, zakumplowali się bardzo;)
-
Biedne, straszny jest los tych niechcianych, porzuconych, serce pęka. Malutkowi życzę zdrowia, oby miał czas nacieszyć się nowym życiem, domem, już bez bólu.
-
Bardzo ładnie wygląda, nie ten piesek.
-
Dzwoniła dzisiaj p. Alcja, rozmawiałyśmy długo o Fiszce:) Pani 15.07. wysłała zdjęcia suni po wizycie w salonie fryzjerskim, a ja nie odpisywałam - okazało się, ze zdjęcia wysyłał mąż p.Alicji , wkradł się jakiś błąd no i zdjęcia do mnie nie doszły; mają mi po raz kolejny wysłać wnuki Państwa:). Fiszka już całkowicie zadomowiona. Co rano wita rodzinę merdającym ogonkiem i tak jest do wieczora;). Bardzo radośnie wita też w lecznicy pracujących tu lekarzy, z którymi jest już zaprzyjaźniona. Unika jednak obcych, wejść do nieznanych pomieszczeń, do sklepów (np. po nowe szelki), obawiała się tez się fryzjera, dlatego p. Alicja była z nią tam cały czas. W nocy często wędruje do państwa łóżka, ale ze względu na rezydentkę (mastif), pani nie chce jej przyzwyczajać, albo dwie suczki w łóżku, abo żadna;) Fiszka bardzo lubi wyjścia do syna państwa, bo tam też jest pies, też duży;) Lubi też spacery, na które chodzi teraz w upały dwa razy dziennie, potem szaleje z rezydentką w ogrodzie. Jest bardzo żywa, ciekawska, ale jednocześnie bardzo łagodna, przymilna. Na początku potrafiła ściągać ze stołu różne rzeczy, teraz już to się nie zdarza. Pani Alicja mówi, że wielu zachowań Fiszka nauczyła się od rezydentki Fibi i że bardzo dobrze służy jej kontakt z innymi psami w rodzinie i w sąsiedztwie. Jak dostanę zdjęcia odmienionej Fiszki, dam znać. Jestem bardzo ciekawa efektu, pani Alicja mówi, ż Fiszka to wzorzec jagterierki;)
-
Z lepszych informacji - w piątek planujemy pojechać po tego kudłatka maluszka, więc prosimy o dużo ciepłych myśli, żeby się udało! Wcześniej nie damy rady, wciąż jest niestety spory problem z kotami, w środę albo w czwartek trzeba je podowozić do lecznic
-
Dziękuję Kasiu za informacje o Negri i za podliczenie, czekamy na fakturę. Zdjęcia dorzucę do ogłoszenia, może tym razem ktoś zauważy koteczkę. Adopcje kotów stoją w miejscu, teraz to tragedia. Dziękuję za to, że jesteście, przeżywacie, szukacie rozwiązania. Mnie poraża ilość tych starszych psów, bo wiem, że tylko nielicznym uda się wyjść z tego betonowego więzienia, reszta odejdzie w samotności, cierpieniu, w przekonaniu że człowiek to zło. Przeraża też czas, który spędzają w schronisku, to często całe życie, innego nie znają. Wiem też, że ciężko jest pomagać, kiedy na dogomanii jest tyle wątków psów starszych, chorych, w tym spora grupa uratowanych psów zamojskich, które wciąż czekają na swój dzień, swoją rodzinę. Ogromnie dziękuje wszystkim, którzy przyczynili się do zmiany ich losu. Wiem, ze jest ciężko, że ratowanie starszego psa wymaga przede wszystkim sporych funduszy, a takie staruszki, zwłaszcza schorowane, zostają często w hotelikach do śmierci. Mari, dziękuję bardzo, że cały czas masz w sercu i w głowie zamojszczaki, pomimo że masz przecież "swoje" biedy potrzebujące pomocy. To dzięki Twojej inicjatywie i zaangażowaniu wyjechało tyle starszych psów. No i nie zapomnimy Fenixa i tego, co od Ciebie otrzymał. Wiem też, ze sporo osób zagląda tutaj i też myśli, jak pomóc, pomimo, ze mają już pod opieką starszego psa. Przez chwilę pomyślałam, ze może wrócić do pomysłu z wątku niewidzialnych zamojskich psów i stworzyć na nowo staruszkową skarbonkę, ale to też przecież wiąże się z wpłatami... Jeśli chociaż jeden z pokazywanych psów wyjeżdża z zamojskiego schroniska, to dla niego zmienia się wszystko i to jaśniejsza część tego wątku.
-
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
Tola replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Często tak jest, że po stracie kogoś bliskiego wydaje się, że wiele spraw mogliśmy załatwić lepiej, bardziej, szybciej, też tak miałam; obwiniamy się, dręczymy niepotrzebnie zamiast przywoływać i utrwalać w sobie te najpiękniejsze wspólne chwile. Wiem, że Inaba była u Ciebie szczęśliwa i kochana i tylko to się liczy. Mojemu ulubieńcowi Bajutkowi życzę zdrowia i tez będę trzymała kciuki za lepsze wyniki. Miesiąc szybko minie. Pozdrawiam wszystkich cieplutko, trzymajcie się.