Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20354
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. będzie z każdym dniem lepiej. Dla niej to ogromna zmiana, jakby dom straciła, bo u Murki tak się przecież czuła - jak w domu. Sporo ostatnio przeszła, najpierw "owdowiała" po stracie przyjaciela Argo (*), potem zmiana "domu"...
  2. zaciskam mocno, mocno kciuki, niech się wreszcie i Wolfikowi poszczęści!!! chętnie się przyłączę do ogłaszania Tusi, jeśli potrzebne jeszcze ogłoszenia, tylko na jakie miasto?
  3. a nam wcale nie mniej radości..... a może i więcej, niż samemu Michowi :) serce się cieszy i oczy się pocą...
  4. ależ się super pańcia trafiła Buni Usunęłam ogłoszenie, choć jeszcze do 3 czerwca jest promowane, już raczej nie warto podmieniać na inne.
  5. Bo Makary i każdy psi staruszek ma w sobie coś takiego, że tulić, całować i głaskać można bez końca
  6. spróbuję, choć to chyba trudniejsze dla mnie, niż dla niego....
  7. To jest taka niska wersalka i on zawsze ostrożnie schodzi. Włazi nawet jak mu nie pozwalam, mówię "zejdź" to schodzi i natychmiast z drugiej strony jest z powrotem, to już wolę, żeby wszedł raz i zszedł rano, on ostrożnie schodzi, nie zeskakuje.
  8. I jak zdrowie? Odiś kochany i słodki, za wyjątkiem ataków na kurdupla Kasi to jest idealny :) Szybko się uczy, mamy "umowę", bo on oczywiście jest zawsze pierwszy na łóżku, więc ja chcąc się położyć mówię "Odi, zejdź", on grzecznie schodzi i obok łóżka czeka na "komendę" chodź bo oczywiście śpi ze mną :) Wydaje mi się, że schody mu jednak nie służą, on ma przecież problem z łapkami, a do tego jest długi, czasem zbiega szybko po schodach, a czasem schodzi po jednym schodku, jakby go coś bolało Wybieram się na rozmowę do wetki ale też proszę Was o decyzję "co dalej", bo on miał zalecenie TK lub MRI.
  9. myślę, że to dobry pomysł. Chciałam wrzucić Odisia na Fb, ale nie odważyłam się własnie z powodu obaw, że wypatrzy go ex właścicielka lub ktoś z jej znajomych...
  10. trafne, tylko na szczęście "Goliat" to przesłodki, poczciwy staruszek bardzo lubię to zdjęcie
  11. może i to podobieństwo wykorzystać żartobliwie w ogłoszeniu, większość ogłoszeń jest taka poważna...
  12. Nie ma już Boryska [*] Już nie cierpi, odszedł dzisiaj około godz. 12.00
  13. To startowanie z zębami zapewne wynika ze strachu, on na zdjęciach wygląda na skulonego, jakby w poczuciu zagrożenia.
  14. I ja się cieszę, choć to radość przez łzy, bo przed oczami te, które tam zostać muszą
  15. oj, źle wczoraj 2 godziny pod kroplówką i leki, a poprawy nie widać. Martwi mnie, że nie je i nie pije, a 2-3 razy dziennie wymiotuje brunatnym śluzem. Z kolei dzisiaj rano zastałam czarną maź i nie wiem, z której strony układu pokarmowego pochodzi, wydaje mi się, że to zbyt gęste na wymioty, to bardziej jakby "przetrawione" skrzepy wynik morfologii wyszedł dobry, podobnie, jak przy kastracji - wszystkie wyniki były dobre. Dzisiaj na 11 znów jedziemy do gabinetu.....
  16. Problemy są na pewno poważne i mogą odstraszać, ale samo brzmienie schorzenia jest chyba gorsze od codzienności z takim cudownym stworzeniem, jak Odi. Jego sposób chodzenia jest (pomijając przyczynę) taki taneczny, pocieszny, podobnie, jak "poślizgi na zakrętach" w biegu. Gubienie kupek zdarza się rzadko, on naprawdę zachowuje czystość, a jeśli czasem wpadka się zdarzy, to właśnie mimowolnie. U mnie zdarzyło się to może 4 - 5 razy i to pod drzwiami, przy "starcie", no i ten jeden raz u wetki na widok kota teraz już przywykł do Mruczka i choć wciąż bardzo chciałby się z nim "zaprzyjaźnić", to wizyty są już bez niespodzianek. Martwi mnie to, że nie tyje, choć może dla obiektywnej oceny dzisiaj się zważymy w gabinecie przy okazji zakrapiania uszu, o ile na sofie przy wadze nie będzie leżał Mruczek (bojowy kot na psy ;)) Trochę czasowo nie nadążam, wczoraj 2 godziny siedziałam przy Borysku w gabinecie, kroplówka też dzisiaj
  17. To "dożywocie" szczęśliwe ma Franio, nie wszystkim tak się poszczęściło. Na ostatnich zdjęciach zamojskich wciąż przewija się ten Franusiowy niskopodwoziowy towarzysz z boksu....coraz smutniejszy.... mam nadzieję, że on jednak nie ma dożywocia w tym schronisku...
  18. mój rozsądek już dawno uznał, że nie ma czego u mnie szukać, poszedł sobie "w świat" i próżno go szukać.... dam stałej 10 złotych, ale będę wspierać czasem jednorazowo. Mam dwie nowe, śliczne sukienki z metkami - dziewczęca i damską, mogę przesłać na bazarek, pewnie jeszcze coś by się znalazło :)
×
×
  • Create New...