Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Miłego czwartku, Pepinko :)
  2. Z tym transportem to może w ostateczności poszukać na blablacar? Mała psina, to może w transporterze jechać, bo to zawsze większe ryzyko, gdy psa wiezie przypadkowy człowiek.
  3. Pewnie czeka na Mikołaja ;) A zanim się pojawi, na Filonkowe konto trafi wpłata z pysznego bazarku (wczoraj wieczorem puściliśmy przelew na 418,50 zł) :) http://www.dogomania.com/forum/topic/144067-koniec-rozliczam-pyszny-%C5%9Bwi%C4%85teczny-bazarek-alternatywa-dla-skarpet-pod-choink%C4%85-na-bezika-i-filonka-do-30xi/
  4. Teraz to Ty nie wiesz w co się pakujesz!!!!! :megagrin:
  5. Żeby tylko Doktor nie kazał randkować bez szaleństw ;)
  6. Suuuuuper - Mikołaj stanął na wysokości zadania ;) :megagrin:
  7. Ło matko - widzę, że faktycznie do wiosny zostajecie! SUPER!!!!! :klacz: :laugh2_2: Wiem w co się pakuję - już się dwa zlociki u mnie odbyły (co prawda latem, więc powierzchnia była sporo większa - o ogród). A na podłodze nie można siedzieć, bo się zostanie powalonym do pozycji leżącej i zalizanym na śmierć ;)
  8. Chyba raczej "dzięki" Wam :) A ganiać nie będę - samoobsługę zarządzę :megagrin:
  9. Grażynko, jak myślisz - może by go tak do malawaszki podesłać? Jak by się mocno uprzeć, dobry fryzjer by z niego zrobił sznaucera ;)
  10. Całe pół!!!! :lmaa: :megagrin: Za to drugie pół jakie będzie dzięki Wam fajne :loveu:
  11. Się nie gniewam, bo nie umiem :megagrin: Na cud czekamy - świąteczny czy nie, ale niech się zdarzy!
  12. No nie wiem czy Krecha z pulpitu może być krecim postrachem ;) A jeśli chodzi o Imkę, to coś mi mówi, że nie tylko da Ci się pogłaskać, ale też wmelduje Ci się do łóżka - i to nie sama, bo sama by się bała :megagrin:
  13. Kaktus trzymaj się! Musi się ten Twój podły los odwrócić!!!!
  14. Jest dobrze! :)
  15. Figusia Danusi, u której są "moje" Muszka i Pchełka też ma schron w wannie. Latem się zadekowała, bo remontowali sąsiednią ulicę i działali młotem pneumatycznym. Danusia miała się spotkać wieczorem ze znajomą, a wcześniej sprzątała mieszkanie i strasznie się upociła. A potem... musiała zadzwonić do znajomej, że jednak nie przyjdzie, bo Figa siedzi w wannie i Danusia nie ma jak się umyć, a brudna i śmierdząca przecież nie pójdzie... Za to mikrusy, czyli Muszka i Pchełka, nie wiem czy ze strachu czy nie, ale okropnie szczekają, jakby chciały huki zagłuszyć. Już sama nie wiem co lepsze ;)
  16. Nie oderwanej od stołu, jeno "wybawionej" od obowiązkowego przy nim siedzenia :megagrin: Też nie wierzę, by Doktor skończył pracę w przepisowym czasie, ale pojedziemy jak najwcześniej, co by Nuras nie głodował! Inną sprawą jest, ile nam przyjdzie czekać w poczekalni :look3:
  17. Łał, jakie świąteczne posłanko! :megagrin: I jaki luzik, skoro się można tak beztrosko na boczku wywalić :) Pepita - bardzo fajna z Ciebie kobita :klacz: Kiedy się do lecznicy wybieracie na jakowyś "przegląd"? ;)
  18. Chyba Ci muszę Kreśkę spakować tym razem ;) Imka jest śmieszna - coraz bardziej jej się podoba dotyk, głaskanie, drapanko, ale po dość krótkim czasie się odsuwa - tak jakby sobie sama te przyjemności reglamentowała. Wieczorem, jak już się położę i zgaszę światło, podpełza do mojej twarzy i daje mi buziaka. Zaczynam głaskać, wyciąga się na boczku i podstawia. Ale potem wstaje, otrzepuje się, idzie w nogi, zwija się w kłębek i tak zasypia. Natomiast jeśli chodzi o zdybanie jej, gdy jest na podłodze to też jest dziwnie. Gdy widzi, że wyciąga się do niej rękę albo idzie w jej kierunku - zwiewa. Ale gdy wczoraj stała na podłodze obok krzesła, na którym siedziała Ula i nie zauważyła, że Ula wyciąga do niej rękę - na dotyk Ulowej dłoni nie odskoczyła ani nie uciekła. Dała się pogłaskać i spokojnie odeszła. Z kolei dziś rano towarzyszyły mi obie z Gapcią przy ubieraniu się. Gdy siedzę na fotelu i wkładam skarpetki, Gapcia wspina się łapkami na moje kolana - dziś Imka zrobiła to samo - na ułamek sekundy. Potem podbiegała parę razy, wyciągałam do niej rękę - uchylała się. Ale dwa czy trzy razy udało mi się ją złapać za obróżkę i przyciągnąć delikatnie do siebie - wtedy spokojnie daje się pogłaskać i nawet widać, że sprawia jej to przyjemność. Ech, ten Imcioszek - dla laika kompletnie nieodgadniony, a nie laik milczy jak grób i udaje, że go nie ma :megagrin:
  19. Oj tak, kolejka oczekujących na Ziutkowe ogłoszenia dłuuuuuuga... Na szczęście samej Aruni to nic a nic nie obchodzi ;)
  20. Kto czeka, ten czeka ;) Sądzę, że Bomba w liście do Mikołaja nie zawarła pozycji "TEN telefon" ani też "nowy dom" :megagrin:
  21. Ojej, to faktycznie trudny przypadek. Pewnie miała duże oparcie w Toli. Nasza tymczaska Imka też o wiele pewniej czuje się w towarzystwie psów. Gdy zostaje sam na sam z człowiekiem, kompletnie traci orientację co ma robić i wpada w panikę. Jej obróżka bardzo pomogła. Mam nadzieję, że choć trochę zadziała na Zulę i sunieczkę Pinczerki...
×
×
  • Create New...