Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. No, zaoszczędziłam właśnie na kroplach do nawilżania oczu... Żyje na pewnym osiedlu, dokarmiany przez dobrych ludzi, przez których został również odrobaczony i zaszczepiony, śpi pod balkonem. (taki szyk bym proponowała, żeby nie było, że dokarmiany jest, gdy śpi ;)) A może jeszcze na koniec dopisać coś w stylu Mamy ogromną nadzieję, że nie. Chcemy wierzyć, że znajdzie się ktoś, kto w tym magicznym, przedświątecznym czasie otworzy dom i serce dla zmarzniętego, porzuconego psiaka i zechce posłuchać jego historii w wigilijny wieczór… albo /.../ ktoś, komu Rudzik będzie mógł opowiedzieć swoją historię w wigilijny wieczór... albo ktoś, do kogo Rudzik będzie mógł w wigilijny wieczór przemówić ludzkim głosem :) Aha, i uważam, że czas przeszły dokonany jest bardzo dobry :)
  2. To ja na wszelki wypadek już kciukam za (nie)przypadkową panią ;)
  3. Rewelacyjne wieści o Sawanie - Mikołaj się sprawił na 102! :klacz: :jumpie: Mam nadzieję, że teraz Werze się pofarci...
  4. Zamawiaj, zamawiaj, żebyśmy nie musieli się w Święta bigosem dzielić z tymi głodomorami :megagrin:
  5. W środę minęły 3 lata od adopcji Maszy, która niepodzielnie rządzi sercami swoich Ludzi, ich podwórkiem, a także czasami podwórkiem sąsiadów :megagrin: , o czym się dowiedziałam w odpowiedzi na tradycyjne wysłałane życzenia imieninowe do p. Wiesława, bo Masza przez przypadek była jego "prezentem" imieninowym. To Masza: A dziś mijają 4 lata od mojej szalonej, spontanicznej "wycieczki" do schroniska w Częstochowie, w której towarzyszyła mi niezawodna przyjaciółka/sąsiadka Ula. Jechałyśmy po Dorę, która miała czekać u mnie na DS, a przywiozłyśmy i Dorę i... Lili. Ta ostatnia, dzięki swemu demolanctwu i niekwestionowanemu urokowi osobistemu właśnie już 4 lata jest NASZA :) A tamtą niedzielę sprzed 4 lat pamiętam jak dziś - mróz, śnieg, kiła i mogiła :( Betonowy boks, a w nim puchata, długowłosa sunia i goły szalony bokser. Szybka, nie do końca przemyślana decyzja! Wypuszczona z kojca, jak piorun kulisty wpadła do biura, potem do samochodu i przez całą drogę do domu Dora spała jak zabita, a Lili co chwila sprawdzała czy na pewno jej się to nie śni, że nadal jesteśmy i z wdzięczności lizała nas po uszach :)
  6. Będzie dobrze, na pewno! :)
  7. Większość talku dała się wciągnąć odkurzaczem i wytrzepać, ale ta część, która została "opluta" pięknie się wplamiła w obicie... Fajny pomysł z tymi kłaczkami dla ptaszków - dzięki! U nas tylko Gapcia jest czesalna (a właściwie wyrywalna) - reszta to golasy, z których wypadają igły (jak z choinki) :megagrin: Słoninki nie wieszamy, bo nasza Helena jest kotem wychodzącym i niestety bardzo łownym. Wolimy nie wabić ptaszków... Taki domowej roboty karmnik z ziarenkami wieszamy na drzewie przy ulicy.
  8. Dołączam do kciukających i do tych, którzy twierdzą, że od przybytku głowa nie boli ;)
  9. Łał, nawet michę na kanapę podają - kategoria S lux! :)
  10. Same piękności! A już Luna i Dyzio - dla mnie... zjawiska! :)
  11. Justyna&peper - witamy na dogomanii! :loveu: Wielkie dziękuję, szacun i co tam jeszcze za DOM dla Tokaja, za nieugiętość i desperację :klacz: O tak - żeby wszystkie Radysaki miały takie szczęście! Tokaja już na wątek "Metamorfozy" wstawiłam :) Czy Faworek miał może jechać na Śląsk? ;) Analogicznego wątku nie ma co zakładać, bo np. ja jestem z Mazowsza, a i tak ten znalazłam :) Natomiast banerek to doskonały pomysł :)
  12. Impas bardzo podobny - oby jego imię okazało się być na przekór marnemu losowi...
  13. Boże, nasza Florka to jednak pół anioła przy Oriku :( Ale rozmawiałam rano z Ewu i... bądźmy dobrej myśli...
  14. O, jaka niespodzianka! Bliss, byś się wstydziła, z Lupusa takie poczciwe wilczysko jest (choć w stosunku do psów swoje za uszami ma ;))
  15. Nio... dzień jak co dzień... moje psie dzieci "rozpracowały" opakowanie talku na świeżo wypranej na święta kanapie - też fajnie :megagrin: Hotelu nie znam. No właśnie - trzeba rozważyć za i przeciw, bo zmienić boks na boks, przy czym ten drugi za grubą kasę, to mało fartowne rozwiązanie :lookarou:
  16. Gałgany potwory rozpracowały pełne opakowanie... talku... na kanapie!!!! :lmaa: W dodatku pokrowce kanapowe świeżo wyprane - już na Święta!!!!! :pissed: Aha, i centymetr krawiecki został podzielony na części, bo wyraźnie... za długi był! A Imka to jest taka sroka, której się absolutnie wszystko przyda. Nie wiadomo do czego, ale na pewno się przyda ;) Wczoraj trochę poskubałam Gapcię, bo zarosła niebożebnie. A ponieważ skorzystałam z tego, że Gapiszon mi się uwalił na kolanach, wyskubane kłaczki odkładałam na oparciu kanapy. Chwila nieuwagi i już cały pęczek wyskubanych kłaczków został "zagospodarowany"! I jakie zdziwienie, że się do jęzora przykleił i w zęby wlazł! :megagrin: Za to potem chyba Imka pozazdrościła Gapci, bo... SAMA Z SIEBIE wmeldowała mi się na kolana! :jumpie: Co prawda się nie położyła i nie przytuliła, ale dłuższą chwilę posiedziała i dała się pogłaskać :loveu:
  17. A pewnie - tylko trzeba jej dać znać!!!! Już jej wysłałam PW ;)
  18. Tylko ludzie to potrafią... Jakie zwierzęta by zrobiły sobie nawzajem to, co oprawcy torturowanym więźniom? Wczoraj słyszałam wypowiedź pana z muzeum tortur - jak pokrętną trzeba mieć naturę, jak wybełtany mózg, żeby wymyślić coś takiego!?!?!?!?! Człowiek nigdy nie brzmiało dumnie - nigdy :(
  19. Od nas możesz też powiedzieć ;) :)
  20. Znamy - najgorsza jest bezsilność właśnie :(
  21. Spojrzałam, Suita miała ok. 4 lat dopiero... A Limba - faktycznie cudo. Tylko przy takich miksach bym nie pisała, że z kaukazem, bo ta rasa się wielu ludziom źle kojarzy. A z kolei ludziom, na których nam nie zależy, jako na psich opiekunach, kojarzy się właśnie z łańcuchem :(
  22. Rany boskie! Dlaczego!?!?!!?
×
×
  • Create New...