-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Zrobiłam sobie mały urlopik od dogo, zaglądam dziś i od razu WIELKA RADOŚĆ! Marlon najwyraźniej przełączył się na opcję "eksportową" i próbuje być grzeczny ;) Wszystkie moje tymczasy (oprócz jednej zołzy) właśnie takie postawy prezentowały, co zawsze mnie bardzo cieszyło :) Jestem świeżo po lekturze książki o labradorze Marleyu i wiem, że psio-ludzka miłość jest w stanie pokonać wszelkie przeszkody :)
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Nutusia replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Biedny ten Filip. Może jednak (choćby i za "procentową" namową) Pan się zdecydował oddać psiaka do adopcji?... -
Nie ma się co martwić i żałować. Z adopcyjnego doświadczenia własnego wiem, że w takich razach ten kolejny dom jest jeszcze wspanialszy od tego, który... nie wypalił ;)
-
Bella zjawiskowa piekność w Boguchwale. MA DOM !!!
Nutusia replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Ja też zaglądam, bo konta na FB nie mam i mieć nie zamierzam ;) -
Historia od kredensu do pałacu - zupełnie jak w bajce o Kopciuszku! :)
-
Szczesliwe zakonczenie! Sonia znalazla wspanialy,kochajacy domek!
Nutusia replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Ja obstawiam, że Sonia w końcu dołączy do... chłopięcej drużyny piłkarskiej :) -
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
Nutusia replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
Widocznie tak było zapisane w górze, nie załamuj się, Jolu! Ten biedak z kapciem na pocieszenie był pewnie w większej domkowej potrzebie niż Filonek... Pani napisała maila, a nie dzwoniła, bo skoro było to 26 grudnia pewnie nie chciała przeszkadzać w Święta. Skąd mogła wiedzieć, że w psich sprawach można nam przeszkadzać 365 dni w roku 24 godziny na dobę? ;) -
Młoda, łagodna Randa zamieszkała w Warszawie u kochającej Rodziny
Nutusia replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Coś mi się obiło o uszy w sprawie działań na rzecz nowego tymczasowicza, ale szczegółów nie znam - idę "śledzić" Krysię ;) A Randusia? Warto było przeżyć tę nieudaną adpocję ;) -
Wpadłabyś, wpadła - od razu po pierwszym przewróceniu choinki w dzikim pościgu za nie-wiadomo-czym ;) U Imci wszystko w porządku. Nadal "napada" na Lili, nadal Lili jest jej najlepszą przyjaciółką (co będzie widać na zdjęciach, które jeszcze tkwią w aparacie ;)), nadal nie daje się złapać ani dotknąć, gdy jest na podłodze, jeden raz na trzy ucieka z kanapy czy fotela, gdy się zbliżamy, nadal jest niepoprawnym złodziejaszkiem - absolutnie NICZEGO nie można zostawić bez nadzoru dłużej niż na ułamek sekundy! Przy czym ona dobrze wie, że nie wolno kraść: jedzenia, cytryny z pustego kubeczka po herbacie, chusteczek higienicznych, długopisów, karteczek do zaznaczania w książce cytatów do psich ogłoszeń, serwetek, okularów i całej masy innych "fantów" i nie robi tego, gdy jesteśmy w pobliżu i na nią patrzymy. Ale wystarczy chwila nieuwagi i już pies-maska glamie to coś w pysku!!! A jeśli za długo na nią patrzymy i nie ma możliwości podwędzenia czegokolwiek... miętosi w paszczy zabawkę, kocyk albo liże poduszki lub kanapę! Tak, muszę ją zacząć ogłaszać i muszę zaszczepić na wirusówki. Kupię jej też chyba jeszcze jedną odstresowującą obróżkę. Ta, którą ma już dawno straciła "ważność", choć nadal pachnie. Założyłam też Imciuszce obróżkę Gapci. Gapcię musieliśmy wyprać, bo zajeżdżała nie całkiem świeżym serkiem ;) Na czas kąpieli zdjęłam jej obróżkę i potem zamiast założyć zestresowanej kąpielą Gapci, założyłam... wyluzowanej Imci, która baaaaaardzo chciała zostać włożona do wanny :) Od wczoraj prześladuje nas jakich gigantyczny pech! Najpierw Sławek złapał dwie gumy na raz, a miał jechać odebrać syna sąsiadów z dworca. Na szczęście inna sąsiadka była w domu i biedny dzieciak nie zamarzł na dworcu. Po drodze wstąpili do pana wulkanizatora, ale ogłosił kategorycznie, że w święto nie pracuje. Dał się natomiast ubłagać, by otworzyć dziś warsztat o godzinę wcześniej (o 6 rano). Ponieważ od kilku dni samochód nam nie zapalał "od pierwszego razu", Sławek na noc wymontował akumulator i podłączył go do prostownika. Niestety, w nocy prostownik (nowy, na gwarancji!) się... zepsuł, a co za tym idzie, o 5.30 samochód nie zapalił! Opony okazały się być przebite, naprawa trwała prawie 2 godziny. Przyjechałam do Wwy po nowy akumulator... Mam nadzieję, że tym samym limit nieszczęść na ten rok został definitywnie wyczerpany!!!
-
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Cieszę się, że szczęśliwie dotarliście do domu i życie wróciło do normy :) Aha, u nas nie sypią solą - nie wolno, ze względu na puszczę. Czym innym sypią - co nie zagraża roślinności, ale psim łapkom widać tak... -
Cały czas odświeżam Lusi ogłoszenia, jak tylko przyślą mi przypominajkę. Nikt nie dzwoni?... :(
-
Odebrany od właściciela PARYS - JUŻ W NOWYM DOMU:)
Nutusia replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Dokładnie o tym samym od razu pomyślałam. Może dałoby się zrobić mu choć jedno zdjęcie w domu (w pomieszczeniu)?... -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Nutusia replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Więcej takich wspaniałych relacji z nowych jamniczych domów poprosimy! :) -
Ale ja nie piszę, by nie być ostrożnym. Tylko o tym, by właśnie z tej ostrożności wszystko sprawdzić i uprzedzić Państwa co może ich czekać ;)
-
DT byłoby dobrym wyjściem, ale i o tak dom bardzo, bardzo trudno :(
-
Myślę, że żadnego domu nie powinno się skreślać - warto dobrze sprawdzić. Bo przecież nie tyle powierzchnia mieszkania się liczy, co pojemność serca ;)
-
Czyli... dzień jak co dzień :(
-
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Sypią na ewentualny lód - żeby udowodnić, że zima nie zaskoczyła drogowców ;) Szczęśliwej podróży, Hopsasankowie! :) -
Tak, tak, tak, wiosno przybywaj!!!!!!!!! :)