Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Loruś, Ty się lepiej chłopaku "nie szarp". W Twoim wieku to już nie przystoi ;)
  2. Już kiedyś były 4 psy + 5 tymczasów. Niby było fajnie, ale nie do końca ;) Cisza - mam nadzieję, że Florka też... milczy :) Aha, i może zanim zapomnę, to od razu wpiszę w rozliczenie magiczną obróżkę - 41,90 zł. Zamówiłam też taką dla naszego Kocia - ciekawe czy równie magicznie zadziała :)
  3. No właśnie najgorsze jest to, że inna psina miejsce by znalazła, bo bezrozumna ze mnie istota, a tak być nie powinno - również dla dobra psiaków :( A co jeśli kolejny tymczas też się okaże Gapcio- albo Imkopodobny?... :(
  4. No właśnie wiem, b-b o Twojej "bombce", więc nawet nie pukałam do Cię ;) Może ktoś inny się podejmie bazarkowania ciuszkowego, choć wiem jakie to niewdzięczne, czaso- i pracochłonne zadanie :(
  5. Fajnie - to ja czekam na adresik do ewentualnej wysyłki. Paka będzie duża ;)
  6. To... do dzieła! Fotki załączać i ogłaszać Misiulindę :)
  7. Napisałam tekst, żeby nie podzielić losu Inki ;) Czekam na uwagi i spostrzeżenia, bo ja - co oczywiste - nie jestem obiektywna, jeśli o Imciuszkę chodzi i sto razy już się zdążyłam zryczeć... Imka – nagroda dla cierpliwych Imka chyba nigdy nie miała domu. A jeśli miała, to bardzo dawno i już o tym zapomniała. Nie wiedziała po co ludzka ręka wyciąga się w jej kierunku, a pobyt w schronisku skaleczył jej duszę jeszcze bardziej. Bała się wszystkiego – strach był wpisany w jej byt i paraliżował to małe ciałko… Po 4 miesiącach spędzonych w domu tymczasowym, gdzie Imka mogła obserwować inne psy – ufne, beztroskie, bezpieczne i uszczęśliwione kontaktem z człowiekiem, sunia bardzo się otworzyła. Coraz częściej zabiega o głaskanie – nawet bywa o nie zazdrosna, wesoło się bawi, szczeka i bardzo się cieszy na powrót opiekunów do domu. Niestety, jeszcze nie wszystkie złe wspomnienia poszły w zapomnienie. Imka nadal nie da się pogłaskać, gdy jest na podłodze. Każdy obcy dźwięk czy gwałtowny ruch budzi w niej niepokój. Szukamy dla niej spokojnego domu, najchętniej z innym, ufnym, miłym i otwartym psiakiem, bo psie towarzystwo wyraźnie dodaje Imce pewności siebie. Najlepiej, by był to dom z ogrodem, gdyż wyjście poza znajomy teren nadal Imcię przeraża. Potrzeba jeszcze dużo czasu i wiele cierpliwości, by Imka w końcu zrozumiała, że nic jej nie grozi, że już nikt jej nie skrzywdzi. Imka jest młodziutka i maleńka – waży ok. 6 kg, ma krótkie łapki i gładką, aksamitną sierść. Jest zdrowa, zaszczepiona i wysterylizowana. Zachowuje czystość w domu. Pokochaj tę wrażliwą istotkę, daj jej szansę na normalność, udowodnij, że człowiek to nie tylko samo zło, a spotka Cię za to nagroda wyjątkowa – Imka Ci zaufa! Warunkiem adopcji jest spotkanie z Imką w domu tymczasowym (okolice Warszawy) oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt:
  8. Czy wołać Tomka? Ja tam Sławka nie wołam, bo... chrapie! ;) A tak się wyśpi na kanapie przed TV i przychodzi jak ja już śpię (i chrapię), to mnie nie budzi :) No, chyba, że go nowy tymczas... obszczeka jako intruza! :)
  9. Gonisz je, aż się kurzy! :)
  10. Mocno nie po drodze, ale... "kto bogatemu zabroni"? ;) :)
  11. Ups, wąteczki mi się pomajtały ;) Inka się na fotkach zna, to wie! :)
  12. Oby! Tak jak kiedyś malamuty pokochały naszego Lupusa od pierwszego wejrzenia i w ciągu jednego dnia zebrały się wśród nich deklaracje na hotel :) Papryko, może im napisz, że byłoby dla niej miejsce u Ciebie?...
  13. Jeśli to mogłoby pomóc - mogę komuś wysłać paczkę z ciuszkami na bazarek. Sama się niestety bazarku ciuszkowego się nie podejmę :(
  14. To ja się melduję i jako "wkupne" podrzucam tekścik do ogłoszeń ;) Beza – życiowy falstart Beza ma dopiero ok. 7 miesięcy, a już zdążyła się przekonać jak niefrasobliwy i nieodpowiedzialny okazał się człowiek, który „zadbał” o to, by na świecie pojawiły się kolejne, niechciane i nikomu niepotrzebne szczeniaki. Schronisko to nie miejsce na spędzanie dzieciństwa, które powinno być radosne i beztroskie. Oczywiście Beza korzysta z jego uroków, bo nie wie co to dom, właściciele, własne legowisko, zabawki… Beza jest nieduża – waży 10 kg i pewnie już wiele nie urośnie. Jest niezwykle żywiołowa - prawdziwy wulkan energii, który nie przepuści żadnej okazji, by poszaleć z kumplami. Bardzo łaknie kontaktu z człowiekiem, głaskania, spacerów. Beza jest zdrowa, zaszczepiona (?), ładnie chodzi na smyczy. Czy ktoś da jej szansę? Czy uchroni przed spędzeniem reszty dzieciństwa w schroniskowym boksie i zabierze stamtąd, zanim Beza straci radość życia?... Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt: Karolina 698 693 904
  15. Basiu, czekam na Twój adres ;)
  16. To ja poproszę o taką umowę. I w razie czego Cię... wynajmę ;) Choć mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała :) Babszytl wypuszczał Becię na podwórko pomiędzy blokami samą, a potem psina musiała czekać pod klatką, aż ktoś będzie wchodził i ją wpuści. A jak była w pracy, to nawet jak ktoś psa na klatkę wpuścił, to i tak musiał siedzieć kilka godzin na wycieraczce! Tego się dowiedziała dziewczyna z TOZu od sąsiadów. Co z tego, jak nikt nie chciał zadzierać z tą małpą i jej matką, a oba babszytle twierdziły, że to pomówienia! O rzekomej ucieczce Beci dowiedziałam się po 2 tygodniach (jeśli rzeczywiście było tak, jak mówiła baba), choć w umowie był zapis, że o zaginięciu psa ma powiadomić tymczasowego opiekuna NATYCHMIAST! Becia się niestety nie znalazła i jest to mój największy adopcyjny wyrzut sumienia :(
  17. To może coś w tym stylu - tylko sprawdźcie czy wszystko info się zgadzają ;) Misia – już raz jej się udało, czekamy na ciąg dalszy Maleńka Misia trafiła do schroniska ze starym złamaniem łapki, które spowodowało jej deformację i jako pies kaleki pewnie tkwiłaby tam nadal, w uporczywym bólu, bez szansy na lepsze życie, gdyby nie bystre oko wolonatiuszki! Misia trafiła do domu tymczasowego, została zdiagnozowana, zoperowana i teraz czeka już tylko na ten jeszcze jeden uśmiech losu – własny dom! Miesieńka jest malutka – nieco tylko większa od yorka. Ma ok. 4 lat, więc przed nią jeszcze długie życie. Jest bardzo grzeczna, miła i spokojna. Bardzo garnie się do ludzi, również do dzieci. Dobrze dogaduje się z innymi psami. Jest bardzo cierpliwa - pomimo bólu związanego z kolejnymi zabiegami, dała wszystko przy sobie zrobić. Misia jest zaszczepiona i wysterylizowana. Zachowuje czystość w domu, potrafi chodzić na smyczy. Najwyższy już czas, by Misia trafiła do własnego, bezpiecznego i kochającego domu. Do ludzi, którzy zadbają, by na zawsze zapomniała co to ból, strach, głód i walka o byt. W zamian Misia odda całe swe dzielne, wierne serduszko! Warunkiem adopcji jest zgoda na wizytę wolontariuszki i podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt:
  18. Asię najpierw musisz do mnie przywieźć ;) Tylko Lili trzeba będzie zamknąć na początek :) Fajne masz koleżanki! Coś się wymyśli, za handelek trzeba się będzie żwawiej wziąć ;)
  19. No pewnie, że schronom, które tłuką kasę na psach nie zależy na adopcjach! Każdy wyadoptowany pies to mniejsze wpływy z danej gminy - proste! Podobnie jest z hyclami - niewielu rozlicza ich z tego, że dostarczyli psa do schroniska. Mają go tylko złapać. No to łapią, biorą kasę, a psa wypuszczają w sąsiedniej obsługiwanej gminie, by złapać go jeszcze raz i po raz kolejny zgarnąć kasę za złapanie - złoty interes!
  20. A ja uważam, że podpisze, nawet nie czytając... A potem - może być różnie - kwadratowo i podłużnie. Jak mi baba "moją" Becię zgubiła i nie dotrzymała kilku punktów umowy adopcyjnej, mogłam jedynie założyć sprawę cywilną. Tylko po co i za co?...
  21. Taka - akurat była w promocji ;) http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=20641&cat=960
  22. Mattilka, wygląda na to, że spokojnie możemy sobie całe WCZASY zaplanować ;) :)
  23. Pięknie brzmi, tylko jak te kary wyegzekwować? I jak odebrać psa, jeśli Ci ktoś drzwi nie otworzy, bo policja to prędzej ze śmiechu pęknie :(
×
×
  • Create New...