Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26699
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Tak, chcę zabrać te biedaczkę do siebie. Tylko mam prośbę - czy mogę liczyć na ewentualną Waszą pomoc w opłaceniu weterynarza - jeśli taka będzie konieczność? Leczenie Nesi przetrzepało wszystkie moje kieszenie. A ta bieda chodzi za mną od chwili kiedy Tola wstawiła jej zdjęcie. Dziękuję Tolu! Mam nadzieję, że uda się jej wyjść na wolność.
  2. Wcale nie - ja przygotowuję jedzenie i chodzę za psami czekając kiedy łaskawie raczą zdecydować się na zjedzenie.
  3. Życzę wszystkim spokojnego wypoczynku. A sama mam extra zajęcie - muszę sprzątać drewno, które dziś przyjechało. Pewnie nie uda mi się za wiele tego pownosić a znów zapowiadają deszcze. Niestety - jestem sama w domu więc ile zrobię tyle będzie. Siły już nie te...
  4. i tak trzymaj dalej!
  5. dziś, o dziwo, hrabia raczył zjeść śniadanie. Chyba dlatego, że było gotowane jedzenie. Normalnie to ostatnio zaczyna jeść 14 - 15.
  6. Czyli kolejny psiak? Może...
  7. Dziś rano usłyszałam normalny szczek psa. Bo tak to chłopak raczej popiskuje niż szczeka. Spał sobie, pewnie coś mu się śniło. I normalnie poszczekiwał! Nawet nie otworzył oka. Lala była zdumiona tak samo jak i ja.
  8. Ciekawe jak miewa się Czarnulek...
  9. Z tym nie ma problemu - wrzask jak diabli kiedy Ares podejdzie za blisko. Ale to tylko chwile, później znów apatia. I co dziwne - na spacerze pozwala mu bez problemu podchodzić i wąchać to co jej "wpadło w nos". Wrzask jest w domu.
  10. Fakt - koniec sierpnia już niedługo, dobijamy do czwórki. Może do tego czasu Lala trochę się odpręży? Bo chyba jeszcze szuka Nesi. Żeby jeszcze przestała bać się burz. Wczoraj znów nie mogła sobie znaleźć miejsca. A czuje je zanim cokolwiek się zacznie dziać.
  11. Witam wszystkich w pochmurny poranek. Wprawdzie nie pada ale na słońce chyba (przynajmniej na razie) nadziei. Lal zupełnie ogłuchła, Ares wyskoczył na chwilę i śpi dalej. A ja? Nic mi się nie chce, najchętniej poszłabym w ich ślady. Ale nie mam na to czasu. Żadna robota mi się nie klei, wszystko idzie jak po grudzie. Wybaczcie, że rzadko piszę. Ale czytam na bieżąco. Zdrowia dla wszystkich.
  12. Ares mówi dzień dobry ale nie myśli wstawać. Był już na siusiu, za drzwiami mokro więc nie ma sensu pobudka. Trzeba spać, może pogoda zmieni się później?
×
×
  • Create New...