Jump to content
Dogomania

Isiak

Members
  • Posts

    11551
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by Isiak

  1. Ślę dobre myśli i dobrą energię. Musi być dobrze, nie ma innej opcji!
  2. Cudne zdjęcie Współczuję połamania. Znajoma z pracy też uszkodzona przez zwierzaka. Broniła swojego kota przed obcym kotem i jest już 5 miesięcy na zwolnieniu.
  3. Też mieliśmy taką maszynę. Dziadek kupił Singera przed wojną, u Żyda na raty, bo planował moją mamę wykształcić na krawcową. Mama będąc jeszcze w podstawówce już chodziła na nauki do krawcowej, i fakt, bardzo dużo się nauczyła. Dalsze plany pokrzyżowała wojna, bo gdy tylko skończyła 16 lat, wysłali ją na przymusowe roboty do Niemiec. Maszyna była u nas do początku lat 90-tych.
  4. Może ten kontakt ograniczał się do widoku człowieka, kiedy przynosił miskę jej matce. Nie była prawidłowo socjalizowana i żyła nie tyle z człowiekiem, co obok niego, jak koty wolnożyjące. Toleruje w swoim świecie człowieka jako zło konieczne, jako dostarczyciela jedzenia, a nie towarzysza. Tak sobie myślę. Ale to tylko moje zdanie, może nie mam racji. Może Sowa miałaby jakąś mądrą teorię.
  5. To macie wesoło. Pewnie na Blankę się zapatrzył i małpuje.
  6. Badali trzustkę? W naszej fundacji jest owczarek niemiecki Rio, trafił chudy jak szkielet, nie przybierał na wadze - okazało się, że cierpi na zewnątrzwydzielniczą niewydolność trzustki. Dostaje Kreon i teraz wygląda super. Oto on: https://zwierzeca-arkadia.org/project/rio/
  7. Mam nadzieję, że zdjęcia pięknie wyeksponują urodę Agata, bo to naprawdę piękny pies.
  8. Moja ciotka miała przez 15 lat złotą spanielkę, rodowodową, a sąsiedzi złotego psa z pseudo - obydwa super psy, łagodne i mądre.
  9. Jakbym o spanielu koleżanki czytała. Ten sam charakter, to samo zachowanie. Tyle, że on jeszcze codziennie o siódmej wieczorem rzucał się na swoich ludzi i gryzł po nogach, jeżeli mieli je na podłodze. Dlatego około siódmej wszyscy siadali na kanapach albo fotelach z nogami na górze. Pies polatał, powarczał parę minut i wracał na swoje legowisko, i był spokój. Do następnego dnia. Raz mąż koleżanki się zagapił i nie zdążył z nogami na kanapę - skończyło się szyciem pięty.
  10. Nareszcie!!! Teraz kolej na Fafelka!
  11. To gryzoń jeden... No zupełnie jak Spike, czarny cocker koleżanki...
  12. I cavisiowe dzieciaki się załapały do zdjęcia
  13. To jak do koleżanki. Jak w pracy ją dopadało, to wymiotowała, mdlała, wzywali pogotowie. Teraz nie pracuje i jak co, to przez trzy dni nie wychodzi z łóżka.
×
×
  • Create New...