Jump to content
Dogomania

Isiak

Members
  • Posts

    11591
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by Isiak

  1. Kochany ryjek... Mam nadzieję, że to nie było coś paskudnego.
  2. Aż trudno uwierzyć, że jeszcze bez domu. Śliczny, młody, zdrowy, bez zwichrowanej psychiki, "poręczny" rozmiar, taki i do domu, i do bloku, i na wakacje łatwo zabrać. Same plusy. A domku brak
  3. Gdyby to było możliwe, to prosiłabym Cię Tolu o przeksięgowanie tej wpłaty na Kodę. Pospieszyłam się i jak tylko dostałam te pieniądze, to od razu zrobiłam przelew, zamiast najpierw rozeznać sytuację. No ciapa ze mnie do kwadratu, ale jak się ktoś ślimakiem urodził, to kanarkiem nie umrze Jeżeli nie ma takiej możliwości, bo wiążący jest opis na przelewie wskazujący konkretnego psa, to trudno, zostanie u Greya.
  4. Niestety od razu zrobiłam przelew. Dla Kody postaram się zrobić bazarek.
  5. Dostałam w pracy 50 zł na wpłacenie "na dogomanię", wpłacę dla Greya na konto ZEA.
  6. Biedny kocio... WŁAŚCICIELSKI???? Szok.
  7. I już po świętach. Dobrze, że guccio już lepiej ze zdrówkiem.
  8. Świetny jest. Te uchole cały czas tak czujnie nastawione
  9. Jak słyszę określenie "kocia muzyka", to mam gęsią skórkę. Bo niestety wiem, skąd wzięło się to określenie
  10. Bardzo się cieszę z przyjazdu Freski. Nareszcie! Poleciało pięć dyszek.
  11. Świetny z niego psiak. Biega sobie szczęśliwy, nieświadomy tego, jakiego miał farta, że udało mu się opuścić schronisko. Jestem pod wrażeniem jego posłuszeństwa.
  12. Dziękuję za wyjaśnienie. Czy pozwolisz, żebym powiedziała o nim moim zaprzyjaźnionym wetkom? Może miałyby na oku odpowiedni, dobry sensowny dom?
  13. Słodki... Z czym będzie problem w życiu pieska? Tzn. jak ma wyglądać opieka, czy ograniczenie ruchu na przykład? Jak częste wizyty u kardiologa? I jakie są prognozy co do długości życia? Mojej Pipi prognozowano 4 lata życia. Żyła 8 lat.
  14. Wiadomo było od początku, że o Pipi będą się bić domki. Ładnemu zawsze w życiu łatwiej
  15. Tak mi się marzy, jakby to było fajnie, gdyby takim spadkobiercom, co biorą majątek, a wyrzucają zwierzęta, które przecież były kochane i ważne dla tej zmarłej osoby, odbierano ten spadek. na przykład przepadałby na rzecz Skarbu Państwa. Skoro nie chcą zaopiekować się osieroconym stworzeniem lub znaleźć mu dobrego domu, wyrzucają na bruk ukochanego pupila, to tak, jakby deptali życie i uczucia tej zmarłej osoby. Tacy ludzie nie są godni spadku. Wyciągając tylko łapy po dobra materialne, zachowują się jak hieny cmentarne. Takie jest moje odczucie za każdym razem, kiedy czytam o takich przypadkach.
×
×
  • Create New...