Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44580
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Musimy chyba "podziadować" o kasę, bo i transport suniek, i potrzeba będzie na szczepienie wirusówek i wścieklizny, odrobaczenie, karmę... Mozę bazarek ktoś zrobi, proszę?
  2. Maryniu, cudna wiadomość! Oby się udało, bo kolejka czeka...
  3. Podpowiem paniom tę obróżkę, dobry pomysł. Mam zdjęcia, ale przesłane mms w komórce, nie umiem wstawić na forum...
  4. A ja mam do wczoraj nowego tymczasika - małą młodą sunię spod Mińska Maz.
  5. To Bobiś?... Jest u dziuniek, dobrze zrozumiałam?
  6. Niunia ładnie bawi się z moimi suczynkami, a najbardziej szalała z Kenią. Keniusia właśnie wróciła z Anią do Warszawy, ale Sonia małej matkuje i daje się tarmosić. Chyba założę Arii wątek, co?
  7. Kejciuniu, szkoda słów i nerwów na takie sms....
  8. Dziewczyny kochane, ja tez się bardzo cieszę, ze Was mogłam przez chwilkę gościć. Zawsze mnie zdumiewa, i pewnie zdumiewać nie przestanie, ze są osoby, które czas, siły, pieniądze poświęcają i to w imię czego, psów?... :) Jesteście kochane! Maleńtas, moze jednak Aria? - była z nami w sadzie, puszczona luzem bawiła się z Kenią, i to dobrą godzinę. Teraz padły. Za godzinę obiad :)
  9. Jestem. Malizna - chyba ją nazwiemy Aura?. - początkowo zostawiona z Sonią piszczała i szczekała. Nie chciała jeść, nawet nie powąchała gotowanego jedzenia. Dziewczyny z resztą słyszały, jak piłyśmy herbatę, jak mała szczeka i się buntuje. Już po zmroku wziełyśmy ją na długą smycz, reszta stada z nami, z Kenią włącznie. I z latarką poszłyśmy z Anią do sadu. Mała się pilnowała nas, trochę burczała na duże psy, jak za blisko mnie podchodziły. W kojcu Sonia wypiła wodę, a mała aż się przypięła do jej pyszczka, zlizywała krople. Pochlapałam ręką wodę, podałam jej do powąchania i wtedy dopiero się dopiełą i piła, piła, piła... I miskę jedzenia zjadła z apetytem, dopchnęła chrupkami. I po cichutku została w kojcu z Sonią. Zaraz idziemy znów na wieczorny obchód i odchód - mam nadzieję :)
  10. A mała sunia nadal bez domku? ....
  11. Zamówiłam 2 dni temu karmę w zooplusie, a dziś już doszła :) Będzie co dać jeść psiakom. Czekam wiec na telefon od Aury jutro, po akcji zabierania suczydeł. Jestem unieruchomiona na wsi brakiem autka, wiec tylko mogę czekać i wygladac na drogę oraz wstawić wodę na kawkę dla dziewczyn :)
  12. Jaguska, to byłoby cudnie!! Taka kruszynka, ten skarbuś malutki :) W Stonki sunia jest chyba tymczasowo, skoro zbierane są pieniądze na karmę ;)
  13. Cholerka, bo pewnie go roznosi energia - to młody pies...
  14. O, to już po - mam nadzieję, ze jest ok :) Teraz tylko zdrowienie i ogłoszenia :)
  15. Aaa, już sie domyślam, kto go przetrzymuje :)
  16. Ale się dzieje :) Maluszki cuuuudne :)
  17. I jaki przebieg miała ta rozprawa, wiemy coś?
  18. No to ja tez "wchodzę w weekend" i czekam na sobotniego gościa... A do tego, jak nigdy, wbija sie do nas cała moja rodzina w sobote rano, do tego ciocia z Ameryki, co bawi w Polsce :)
  19. Jedno jest pocieszajace, że nie jesteśmy z konfirm same w tej części swiata - są panie Krysie i podobne do nich Dobre Istotki :)
  20. Rozmawiamy sobie z paniami na temat Rzepika - niestety, pies bardzo duzo pije i często siusia. wprawdzie w nocy wytrzymuje, ale potem co 2 godz. jest mokra podłoga, o ile nie zdąży sie z nim wyjść. Pani Bożena zrobiła mu badanie moczu i dzis taki mejl przyszedł: Pani Małgosiu fotkę wyślemy jutro, uprzedzam jednak że Pedro (bo takie dostał imię) wygląda trochę nietypowo, chociaż naszym zdaniem i tak jest piękny. W bardzo wielu miejscach (zwłaszcza na tylnich łapach, pupie, grzbiecie, ogonie) miał okropnie sfilcowane futro. Uwierało go to i strasznie się wygryzał a nie dało się tego wyczesać. Przemiła psia fryzjerka pięknie go zatem ogoliła, wykąpała i teraz wygląda przepięknie. Skóra pod filcem na szczęście bardzo nie ucierpiała, ma tylko trochę łupieżu, ale żadnych uszkodzeń czy odparzeń. Badanie moczu niestety nie wypadło najlepiej. Dostaje antybiotyk (Clavubactin) i UrinoVet, ale na razie nie widać poprawy. Pije nadal bardzo dużo (ponad 3,5 litra dziennie) i sika co dwie, trzy godziny - sama Pani rozumie, że w bloku trochę to kłopotliwe, no ale mamy nadzieję, że z czasem to się zmieni. Fotkę zrobimy jutro na spacerze, żeby pokazać jaki Pedro jest piękny. Oczywiście taki ogolony wygląda chudziutko, ale nie ma już niedowagi i tu akurat poprawę wydać codziennie. Jest bystrym i słodkim psiakiem, przyjaznym wobec ludzi i innych zwierząt. Niestety nasza kotka jest ślepa na jego wdzięk i wciąż jest na nas obrażona. Staramy się zrekompensować jej niewygody (na razie zwierzaki nie spotykają się na podłodze). Co prawda daje się pogłaskać, ale o przytulankach nie ma na razie mowy. Jeśli sytuacja się nie poprawi poradzimy się behawiorysty. Mamy jednak nadzieję, że okazywana jej miłość i cierpliwość z czasem pomoże. Pozdrawiamy Bożena i Mirka No cóż, tu trzeba paracy i bardzo jestem wdzieczna Paniom za ich cierpliwosć.
  21. Fajnie, że jest dobrze. I niech tak zostanie :)
  22. I jaka sytuacja u Was, przepełnienie zapewne?...
×
×
  • Create New...