Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Czasem się zastanawiam, jak tacy ludzie, jak my, wrażliwi na krzywdę zwierząt, egzystowali 100, 200 lat temu? Psy zawsze cierpiały, to jak kiedyś wrażliwi im pomagali?
  2. Są u Joli jakieś psiaki w typie owczarka niemieckiego, czy jakieś duze, by mogły isć do domu z ogródkiem?
  3. Konfirm, a wiadomo, jak Randa reaguje na koty?
  4. I co tam słychać w Łomży i okolicy?
  5. Rzeczywiscie, piękny pies! Cholerka, co za ludzie porzucają młode, śliczne psy...
  6. Pani dzwoniła i mówi, ze zapisze piaka na szkolenie - dowiedziała się też, że psy z domów tymczasowych mają 10% zniżki :)
  7. O naszego młodziaka Rzepka były 3 telefony - jesden to TEN DOM, i mały pojechał wczoraj do warszawy. ale dzwonił też facet, szuka psa dop domu z ogrodem, moze pokazac panu Venę?
  8. Wakacje niestety sie skończyły, szkoda...
  9. w sumie ja też jestem ciekawska chrupek?... W piątek obaczem te łapki, pomyślem :)
  10. Rzepik będzie się nazywał Dexter, ale to też nie jest pewne. Jeszcze trwa dyskusja. Na razie cisza w eterze, ja zabieram się do pracy, zaraz narada, potem szkolenie w KGW na wsi. Choć sobie myśli zajmę.
  11. Po dwudziestej miałam sms; Jestesmy na miejscu. psiak w samochodzie ok, trwa obecnie sesja zapoznawcza z kotem. Odpisałam, ze trzymam kciuki za niezjedzenie kotki przez Rzepika, na to sms: Jest dokładnie odwrotnie. Kotka go śledzi złym wzrokiem i powarkuje. To nic innego nie pozostaje, jak dac zwierzynie czas na dotarcie. W spawie Rzepika był dziś 2 telefony. Jeden to chyba jakiś dzieciak, drugi - pan szuka psa do jednorodzinnego domku, trochę na dwór, ale i do domu. Telefon z kierunkowym 22, warszawskim. Jutro ma zadzwonić, może coś polecić? Moze przytulisko Znajdki? Dziękuję Wam serdecznie za sekundowanie, kciuki nadal wskazane, aż do skutku! :) Ziutka, kocham Cię za te ogloszenia!!
  12. Ufff, jesteśmy bez tymczasa. Na razie, oczywiscie.
  13. Na dziś:) I nie uwiierzycie, co sie stało. Ledwie napisałam poprzedni post, zamknęłam laptop i zabrałam sie za papierkową robotę, jak zadzwonił telefon, "wyjeżdżamy za 10 minut, będziemy u państwa o 15.30". Poleciałam po pracy do domu, kupłiam coś na szybki obiad i rzeczywiscie przed szesnastą zajechał wypasiony mitsubichi, czy jak to się tam pisze. Państwo - okazało się, ze to dwie panie, tylko jedna miała przez telefon taki męski głos :oops2: - cholera, nie dam głowy, czy nie mówiłam "Pan to, pan tamto"... Trochę starsze ode mnie. Obie przeurocze, ciepłe, kociary pomagajace bedomniakom, i psiary. Pół roku mieszkają na Mokotowie, pół na działce w Nadarzynie. Przegadaliśmy na tarasie 2 godziny, potem panie wzięły Rzepika na smycz (swoją, o zakupioną obróżkę) i razem poszlismy na spacer. Trochę pies ciągnął, trochę obszczekał innego psa, ale nienajgorzej się zaprezentował. Panie już myślą o szkółce (Na Polach Mokotowskich, albo w Powsinie), o kastracji za kilka miesiecy, jak poradziłam, no ogólniei bardzo się Rzepik spodobał. Spisałyśmy umowę, mam obiecane zdjecia i donosy o zachowaniu. Tylko jedna sprawa moze być problemem - 14-letnia kotka rezydentka. Ale jak panie opowiadały, jak wprowadzały przez 3 miesiace drugiego kota "do stada", to jestem dobrej mysli . Oczywiscie zobaczymy, jak to będzie. Odszczekuję to co powiedziałam o pierwszym telefonie! I to pod stołem!
  14. Co za mina, na tym ogródkowym zdjeciu, super! W ogóle sunia super :)
  15. Rzeczywiscie podrosły :) ale jaki z nich ryjówki, te dołki kopią jak nasza Karusia :)
  16. Grażyna, dobry pomysł z tą kością, dziś spróbuję. Bo przede wszystkim te udka ma takie kosmato-skołtunione, ze aż przykro patrzeć. kochane, ja nie przekreślam państwa, tylko tak sobie gadam, by nie myśleć, nie czekać, nie wpatrywać się w telefon... No, wiecie, jak to jest ... Niby pracuję, piszę na komputerze, niby rozmawiam z ludźmi w gminie, a ciągle w głowie myśl "czy zadzwonią, czy przyjadą, a jak przyjadą to może szybki obiad zrobić".... Ale rzeczywiście, na tyle lat bycia domem tymczasowym i na tyle wydanych psów, ten pierwszy telefon ZAWSZE był niewypałem. Ale oczywiście są wyjątki od reguły :haha:
  17. Strasznie to wszystko przykre, cholerka. Że tez nie mogę pomoc, az mnie szlag trafia!
  18. I co, pewnie nic z tego, bo już by były wieści na wątku ;)
  19. Ano będzie :) Zobaczymy tę damulkę ponownie i przygotujemy się na jej przyjazd. Zostaje u nas na weekend. Jeszcze czas, to się umówimy :)
  20. Jest niezwykła, urocza! I powiedzcie mi, dlaczego taki pies znalazł się w schronisku, kto ją porzucił, nie szukał?... Zawsze to dla mnie jest zagadką...
  21. Właśnie, w trosce o nasze ciśnienie pogadajmy o zwierzakach :) Ciekawa jestem , kiedy złapią kolejnego zgłoszonego bezdomnego psa, na razie robi uniki przed łapiącym go panem Tomkiem, który jest strażakiem, nie hyclem przecież.
×
×
  • Create New...