Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44580
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Pani dzwoniła i mówi, ze zapisze piaka na szkolenie - dowiedziała się też, że psy z domów tymczasowych mają 10% zniżki :)
  2. O naszego młodziaka Rzepka były 3 telefony - jesden to TEN DOM, i mały pojechał wczoraj do warszawy. ale dzwonił też facet, szuka psa dop domu z ogrodem, moze pokazac panu Venę?
  3. Wakacje niestety sie skończyły, szkoda...
  4. w sumie ja też jestem ciekawska chrupek?... W piątek obaczem te łapki, pomyślem :)
  5. Rzepik będzie się nazywał Dexter, ale to też nie jest pewne. Jeszcze trwa dyskusja. Na razie cisza w eterze, ja zabieram się do pracy, zaraz narada, potem szkolenie w KGW na wsi. Choć sobie myśli zajmę.
  6. Po dwudziestej miałam sms; Jestesmy na miejscu. psiak w samochodzie ok, trwa obecnie sesja zapoznawcza z kotem. Odpisałam, ze trzymam kciuki za niezjedzenie kotki przez Rzepika, na to sms: Jest dokładnie odwrotnie. Kotka go śledzi złym wzrokiem i powarkuje. To nic innego nie pozostaje, jak dac zwierzynie czas na dotarcie. W spawie Rzepika był dziś 2 telefony. Jeden to chyba jakiś dzieciak, drugi - pan szuka psa do jednorodzinnego domku, trochę na dwór, ale i do domu. Telefon z kierunkowym 22, warszawskim. Jutro ma zadzwonić, może coś polecić? Moze przytulisko Znajdki? Dziękuję Wam serdecznie za sekundowanie, kciuki nadal wskazane, aż do skutku! :) Ziutka, kocham Cię za te ogloszenia!!
  7. Ufff, jesteśmy bez tymczasa. Na razie, oczywiscie.
  8. Na dziś:) I nie uwiierzycie, co sie stało. Ledwie napisałam poprzedni post, zamknęłam laptop i zabrałam sie za papierkową robotę, jak zadzwonił telefon, "wyjeżdżamy za 10 minut, będziemy u państwa o 15.30". Poleciałam po pracy do domu, kupłiam coś na szybki obiad i rzeczywiscie przed szesnastą zajechał wypasiony mitsubichi, czy jak to się tam pisze. Państwo - okazało się, ze to dwie panie, tylko jedna miała przez telefon taki męski głos :oops2: - cholera, nie dam głowy, czy nie mówiłam "Pan to, pan tamto"... Trochę starsze ode mnie. Obie przeurocze, ciepłe, kociary pomagajace bedomniakom, i psiary. Pół roku mieszkają na Mokotowie, pół na działce w Nadarzynie. Przegadaliśmy na tarasie 2 godziny, potem panie wzięły Rzepika na smycz (swoją, o zakupioną obróżkę) i razem poszlismy na spacer. Trochę pies ciągnął, trochę obszczekał innego psa, ale nienajgorzej się zaprezentował. Panie już myślą o szkółce (Na Polach Mokotowskich, albo w Powsinie), o kastracji za kilka miesiecy, jak poradziłam, no ogólniei bardzo się Rzepik spodobał. Spisałyśmy umowę, mam obiecane zdjecia i donosy o zachowaniu. Tylko jedna sprawa moze być problemem - 14-letnia kotka rezydentka. Ale jak panie opowiadały, jak wprowadzały przez 3 miesiace drugiego kota "do stada", to jestem dobrej mysli . Oczywiscie zobaczymy, jak to będzie. Odszczekuję to co powiedziałam o pierwszym telefonie! I to pod stołem!
  9. Co za mina, na tym ogródkowym zdjeciu, super! W ogóle sunia super :)
  10. Rzeczywiscie podrosły :) ale jaki z nich ryjówki, te dołki kopią jak nasza Karusia :)
  11. Grażyna, dobry pomysł z tą kością, dziś spróbuję. Bo przede wszystkim te udka ma takie kosmato-skołtunione, ze aż przykro patrzeć. kochane, ja nie przekreślam państwa, tylko tak sobie gadam, by nie myśleć, nie czekać, nie wpatrywać się w telefon... No, wiecie, jak to jest ... Niby pracuję, piszę na komputerze, niby rozmawiam z ludźmi w gminie, a ciągle w głowie myśl "czy zadzwonią, czy przyjadą, a jak przyjadą to może szybki obiad zrobić".... Ale rzeczywiście, na tyle lat bycia domem tymczasowym i na tyle wydanych psów, ten pierwszy telefon ZAWSZE był niewypałem. Ale oczywiście są wyjątki od reguły :haha:
  12. Strasznie to wszystko przykre, cholerka. Że tez nie mogę pomoc, az mnie szlag trafia!
  13. I co, pewnie nic z tego, bo już by były wieści na wątku ;)
  14. Ano będzie :) Zobaczymy tę damulkę ponownie i przygotujemy się na jej przyjazd. Zostaje u nas na weekend. Jeszcze czas, to się umówimy :)
  15. Jest niezwykła, urocza! I powiedzcie mi, dlaczego taki pies znalazł się w schronisku, kto ją porzucił, nie szukał?... Zawsze to dla mnie jest zagadką...
  16. Właśnie, w trosce o nasze ciśnienie pogadajmy o zwierzakach :) Ciekawa jestem , kiedy złapią kolejnego zgłoszonego bezdomnego psa, na razie robi uniki przed łapiącym go panem Tomkiem, który jest strażakiem, nie hyclem przecież.
  17. Żeby tylko głupol dał się wyczesać - ale skąd! wszystko jest zabawą, tarmoszeniem, i szczotka, i moja ręka, i rękaw swetra :) Dałam mu wczoraj zabawkę, taki długie coś z materiału i gumy (jeszcze chyba jakiś spadek po innych psach, od Ziutki?...), szalał z nią po całym placu. Z resztą uwielbia takie sprawy, jak koc z budy, koszyk z tarasu - trzeba chować, bo się dzieciak nudzi :megagrin: Ineczko, banerek byłby suuuper, bo ja tam w "pierwszy telefon" nie wierzę :)
  18. I ja jestem, Tolu :) Będę zagladac, A imię ma psiak iście królewskie :)
  19. I jeszcze zdjęcia wkleiłam do 3 postu na pierwszej stronie. Dziś rano aktywowałam ogłoszenia Ziutki, a po południu był telefon w sprawia psiaka. Państwo z Warszawy, mają ochotę przyjechać, zobaczyć psa, porozmawiać. Nie powiedzieli, ze 90 km to za daleko - jestem w szoku! :mdrmed: :question:
  20. i jeszcze kilka [url=http://postimage.org/][/url] [url=http://postimage.org/][/url] [url=http://postimage.org/][/url] [url=http://postimage.org/][/url]
  21. Kilka zdjątek ze spacer [url=http://postimage.org/][/url] [url=http://postimage.org/][/url] [url=http://postimage.org/][/url] [url=http://postimage.org/][/url]
×
×
  • Create New...