To tak jak z Blansz i z tą miłosierną damą z gminy - "byśmy ją wzięli, ale nie ma ogrodzenia" - "jest ogrodzenie, ale mąż mówi, ze dwa psy to będą na siebie szczekać, a on chce spokoju.
Cholera, róbmy swoje i tak świat odrobinę będzie lepszy.
Właśnie wymyśliłam i przesłałam do druku swoją ulotkę wyborczą, a myślę od 3 dni - co i jak napisać,by przemycić te bezdomne psy, a nie pomoc dzieciom :)