Dzięki za życzenia - wzajemnie, dobrego roku!
Nasi goście wyjechali przed chwilą. Jak dobrze mieć takich przyjaciół, sprawdzonych z resztą na spływach i spotkaniach. Nie dość, ze przywieźli masę żarełka, trunków, dobrego humoru i życzliwości, to jeszcze tacy psiolubni. Nasze stado zostało wygłaskane, wypieszczone, wycałowane. Najbardziej spodobała się Bianka, która ciągle się kręciła przy gościach, właziła na kolana, wciskała miedzy siedzących na kanapie, wpakowała się każdemu na chwilę do łóżka :). I jeśli nie znajdzie domu, to moze...no, w każdym razie są chętni na ROZPATRZENIE (na razie) sprawy Biankowego wzięcia...
Moja cudna Amisia nie narzucała się, nie zrobiła furory :(
Eh, a ona jest o niebo fajniejsza od Bianeczki...