Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Aż nie wierzę!!! Mattilu, kochana jesteś, bardzo kochana!! Ciocia Amiga też!
  2. Złapałam się na tym, że jak przybyła Bianka, którą trzeba poznać, to Amiśka wydaje mi się taka nasza, swojska, przewidywalna, kochana ... :D
  3. Kochane, ten mój "labrador" to sunia wielkości foksteriera, waży 11 kg :)
  4. A teraz sobie śpi, niebożątko, na posłanku w holu - taka jeszcze chudzinka... [url=http://postimage.org/][/url] [url=http://postimage.org/][/url]
  5. W zabawie urwały troczek od koszulinki, więc zdjęłam jej ją. O dziwo, Bianka wcale nie zagląda do ranki. Jakby co, czuwam, i zreperowałam koszulkę, i uprałam. Faaaajna na nasza Bianka.........
  6. Ale nie zazdroszczę, ogarnąć to wszystko, matulu... Tak się dziś bawiły w sadzie - Amiśka ma super koleżankę, dwie kochane wariatki! [url=http://postimage.org/][/url] [url=http://postimage.org/][/url] [url=http://postimage.org/][/url]
  7. A my mamy u siebie od piątku taką chudzinkę: [url=http://postimage.org/][/url] już po sterylizacji, już odkarmiamy, już szukamy jej domu
  8. Dziękuję Eliku :) Amisię wtryniam gdzie się da, może ktoś ją zauważy!
  9. Plosę pani, to posłanko jest chyba za małe dla mnie? [url=http://postimage.org/][/url] bo jak chcę wyciągnąć nóżki, to ściana mnie atakuje...! [url=http://postimage.org/][/url]
  10. Ma chociaż trochę sportu, he, he! A Fasola niech się tak za chłopami nie ugania, nie wypada!
  11. To tak przypomnę, ze czekamy na domek........
  12. a pewnie, ze fajna - i widać, że ona bywała w domu, zna smycz, zakładanie obróżki.
  13. Kolejna noc ładnie przespana, na sucho :) Dla pewności i tę noc Bianka spędziła w kuchni, ale nie protestowała. Wczoraj poleżałam z tym swoim przeziębieniem z godzinkę, to oczywiscie i suczysko się wepchało obok, koło Nutki i Borysa. Na dworze bystrzeje, aż piszczy, gdy nasze suczki popędzą za gawronem czy wróblami, aż się wyrywa, żeby biec, gonić, pędzić, łapać! Uuu, to nie jest pies do wiejskiego obejścia, gdzie kurki, kaczuszki i kotki! Na Borysa zwraca uwagę, ale że on ma ją w nosie, to tylko go obwąchuje, odprowadza z nosem przy jego ognie, jak wychodzi z kuchni nafaszerowany wątróbką i śmietanką. I pcha się na kolana - siedziałam wczoraj na fotelu, oglądałam jakiś program w tv, a tu ... najpierw pyszczek na moich kolanach...po chwili przednie łapki, zaraz jedna tylna łapka, druga tylna, zwiniecie się w rogalik, sapnięcie i śpi :)
  14. Kto ją weźmie na dt? Ogarnięta z największej biedy, wysterylizowana, w domu zachowuje się ładnie, na smyczy chodzi...
  15. No właśnie, czy to jeszcze aktualne? Mam od pół roku w bdt Ami - cudna, pogodna suczka, 12 kg, w pełni domowa: [url=http://postimage.org/][/url] [url=http://postimage.org/][/url] [url=http://postimage.org/]photo hosting[/url]
  16. Kilkadziesiąt udostępnień! Fb ma moc ogromną! Dziekuję, Dziewczyny, za zajrzenie i udostępnienie :)
  17. Zrobilam wydarzenie Biance na fb, zapraszam - to mój pierwszy raz: https://www.facebook.com/events/441579376031736/
  18. Kto fejsbukowy, zapraszam na wydarzenie Bianki https://www.facebook.com/events/441579376031736/
  19. Kto fejbukowy, to zapraszam na wydarzenie, zrobiłam pierwsze w zżyciu, dla Bianki https://www.facebook.com/events/441579376031736/
  20. O, taka jest przylepka: [url=http://postimage.org/][/url]
  21. Dobrze, ze to nie koty mają ten problem :) Na razie.
  22. Idąc przez Maków, też się boję, że spotkam nowego bezdomniaka. A jak jadę autobusem do domu, to staram się nie patrzeć na mijane obejścia - te łańcuchy, rozpadające się budy, chude psy... W tamtym tygodniu kierowca zauważył i aż się do mnie odwrócił - małe psiątko wlekące się poboczem ze sznurkiem na szyi... To było w gminie Mazowszanki :(
  23. U pani zostały cztery, ale jeden to chyba czyjś, czasem przychodzi, by przyłożyć łapkę do prokreacji. Dziś ludzie oddawali transporterki - więc mam relacje z pierwszej ręki. Dobre Wiadomości. Najfajniejsze są oczywiscie Łatka i Ząbek. Dzikusy też się oswajają, i to dzięki dwóm nowym paniom, do których trafiły. Jeszcze się nie dają głaskać, nie podchodzą do ręki, ale już tak panicznie nie ociekają na widok człowieka. Podejdę w poniedziałek do kotów, mam przecież karmę dla nich kupioną w Krakvecie, pooglądam. Jeśli się okaże, że któraś z kotek jest wciaży, łapiemy.. Jeśli nie, poczekamy na "poświętach". Zostały wg mnie dziczki, oprócz tej jednej czarnej dziewczyny z guzkiem na boku.
  24. Widać, że i zwierzakom na zdrowie wychodzi, tfu, ftu, bo ja już dawno wstałam po tej poobiedniej drzemce, a łóżko nadal zajęte, z krótką przerwą na stadne wyjście na dwór :)
×
×
  • Create New...