Nasze psy na spacerze tez wypłoszyły zająca - ale tak kluczył,że bezpiecznie dał nogę, a najbardziej zajadle z nosem przy ziemi (w zupełnie inną stronę!) biegała Bianka. Ale ona ciągle na coś poluje, goni, wietrzy jak rasowy chart, tropi itp.
Moja Ania pojechała do pracy do Warszawy na te dwa dni, wróci w sobotę i już zabierze Kenię - na razie mam nadal 6 psów na stanie. Myślałam, ze pan, który pytał o Biankę wczoraj już na poważnie, przyjedzie po nią w niedzielę - a skąd! ma czas dopiero po 23 stycznia. Ręce opadają :(