Mnie też nie było na dogo przez tydzien prawie, na chwilkę tylko wpadałam, bo w podróży.. trudno wszystkie "swoje" wątki odwiedzić.
Mam nadzieję, że Canisek jak zwykle dobrze, pełen radości życia i energii :)
Jej, ale zdjęcia :) Oby domek Śnieżki jak najlepszy się okazał i okiełznał ewentualne nieetyczne zapędy suni w stronę królisi (też ślicznej zresztą ;))