Przytulak! Boziu, jaki okropny był los tego psa w schronie. Dziewczyny, które go wypatrzyłyście i wyciągałyście ze schronu (nie pomijając dzielnego TZta oczywiście Toli :) - kocham Was bardzo - to Wy dałyście mu szansę na trochę normalności wreszcie
Tak tak - zapraszamy na bazarek imienny dla psiunia.
Bardzo smutno na razie wygląda.. taki trochę zrezygnowany, zobojętniały :(
Mam nadzieję, że odzyska chociaż trochę radości życia u Murki
Niesamowity pies z tego, jak go opisujesz Aga. Tyle cierpienia i takie serce wciąż ufne. Tylko zwierzęta tak potrafią.
Witaj Madie :) kochana jesteś, że dt biedakowi oferujesz, zawsze pierwsza do pomocy..
Piękne wieści :)) Tak się cieszę, że okazało się jak myślałam: normalny spokojny pies pod warunkiem, że się normalnie go traktuje. Wreszcie bidul będzie miał normalne życie :)
Szkoda :( Chociaż czasem na początku każdy pies tak może reagować na koty i potrzeba chwili czasu, żeby to zmienić. Z drugiej strony rozumiem, że państwo nie chcą ryzykować zdrowia i życia kotów.