Czyli nic nowego na tym świecie - kasa z podatków idzie na to, co podoba się rządzącym, na przykład na super potrzebne strzelnice, a my frajerzy ratujący zwierzęta możemy sobie co najwyżej powyć do księżyca.
Mureczko, kasy jeszcze nie wysłałam, bo koniec miesiąca przyniósł mi niespodziewane wydatki, ale 1 sierpnia idzie przelew.