-
Posts
30639 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
224
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agat21
-
blekuś >>> Blekuś po prawie 3 latach ma swój dom! <<<
agat21 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Blekuś w tańcu przepiękny ;) -
Dużo pozytywnych myśli i dobrej energii dla Basi. Oby szybko mogła wrócić do domu.
-
Gdzie diabeł mówi dobranoc... kociaki z niechianej paki...
agat21 replied to Tyśka)'s topic in Koty w potrzebie
Halo halo -
Pralina z Radys w DS. Serdecznie dziękuję Wszystkim za pomoc <3
agat21 replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Cudne pyszczydełko :) Gotowane warzywa mają mnóstwo wartości odżywczych :) -
Gdzie diabeł mówi dobranoc... kociaki z niechianej paki...
agat21 replied to Tyśka)'s topic in Koty w potrzebie
Gdzie dokładnie znajduje się przechowalnia? -
Gdzie diabeł mówi dobranoc... kociaki z niechianej paki...
agat21 replied to Tyśka)'s topic in Koty w potrzebie
Jak się nie znajdzie, to jakoś stanę na głowie i może w niedzielę uda mi się przyjechać po kotkę. Czy byłby ktoś kto by ją wyciągnął z przechowalni? -
Dziadziuś Pirat z ogromnym guzem wyciągnięty z zamojskiego schroniska
agat21 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Co u Piracika? Jak się czuje? -
Zdrowia Basiu. Żebra rzeczywiście bywają zdradliwe, nie tak łatwo rozpoznać pęknięcia :(
-
Bardzo proszę o pomoc nie wiem co robić:(
agat21 replied to Stokrotka8888's topic in Wszystko o psach
W jakiej miejscowości lub gminie psiak przebywa? -
Gdzie diabeł mówi dobranoc... kociaki z niechianej paki...
agat21 replied to Tyśka)'s topic in Koty w potrzebie
Tysiu, jeśli to dobry dom, to pokombinuję, mój facet niedługo ma jechać do Lublina. Może nawet jutro, chociaż pewnie raczej na początku przyszłego tygodnia. Bo ja pytałam i koleżanki w Katowicach i mojej siostry w Warszawie, ale każdy mówi, ze się zastanowi, że da znać.. i w sumie wiadomo jak to się kończy. Tylko jak ewentulanie kocinkę dostarczyć do Warszawy, bo nie mam jak po nią teraz przyjechać :( Jestem zakiblowana robotą, wczoraj w nocy wróciłam z podróży służbowej, w weekend mam inne zobowiązania, których nie pogodzę z podróżą do Tomaszowa :( -
Wszyscy robiliśmy głupie żarty i kawały przez telefon, choćby wyszukując śmieszne nazwiska w książce telefonicznej, ale żartów z czyjegoś nieszczęścia lub nadziei nie robiliśmy nigdy. A czymże jest, jak nie nieszczęściem, dla psa po przejściach sytuacja poszukiwania domu? A ile nadziei ma ktoś, kto tego domu szuka i odbiera telefon w tej sprawie? Trzeba jednak odróżnić brak empatii i elementarnej wrażliwości od głupoty wieku młodzieńczego.
-
Pralina z Radys w DS. Serdecznie dziękuję Wszystkim za pomoc <3
agat21 replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Jak cicho u Pralinki.. Chyba nikt nie chce psinie przeszkadzać w nowym życiu, niech się spokojnie suczydełko urządza :) -
Dyskusja ciekawa i pełna dobrych spostrzeżeń. Tysiu, w ostatnim awoim poście napisałaś dokładnie to, o co i mnie chodziło: o taką reakcję, która coś obudzi w tych łepkach, bo że rodzice nie spełnili swojej roli odpowiednio, to wiadomo, ale oni już też pewnie i nie spełnią. Jeśli więc ma nastąpić jakaś zmiana - musi impuls przyjść od kogoś z zewnąrz. I nie pisałam nigdzie o atakowaniu. To jest podstawowa zasada, że atak rodzi atak - ale o powiedzenie czegoś, co wytrąci gnoja z jego samozadowolenia. Kiyoshi odpowiedziała moim zdaniem bardzo dobrze. Nie zwyzywała go przecież, nie była agresywna. Była rzeczowa. A moje doświadczenia nie mają związku z obecną pracą, tylko taką sprzed kilkunastu lat. Nie chcę tutaj opisywać swojego życia zawodowego, bo to nie miejsca na to, napiszę tylko, że wykształcenie mam pedagogiczno -psychologiczne. I kiedyś byłam dokładnie taka, jak Ty Tysiu - pełna wiary w człowieka :) Trochę mi się zweryfikowało ;), ale tacy ludzie jak Ty są bardzo potrzebni. Pozdrawiam Cię serdecznie. Kiyoshi, poproś następnym razem gnojka o wątrobę, bo masz w domu sępa do wykarmienia, którego przysmakiem jest ludzka wątróbka, ale koniecznie z nastolatka, taka młodziutka. To taki czarny żarcik na dobranoc.
-
Dajcie spokój - nie ich wina, ale mózgi jakieś chyba mają? Za chwilę powiemy, że te, które podpalają zwierzaki i je maltretują żeby zaistnieć, też są biedne. A która z Was miała życie usłane różami, super ludzi w otoczeniu, zero traum i problemów? I też w taki idiotyczny sposób "brylowałyście" w towarzystwie? No chyba jednak nie.. A pobłażanie i użalanie się nad takimi dziećmi jest w ich oczach zwykłym frajerstwem (z racji wykształcenia i poprzednio wykonywanego zawodu wiem coś o tym). Trzeba im prosto z mostu pewne rzeczy walnąć, skoro do tej pory ich nie przyswoiły.
-
Dobrze, że tak "tylko" się skończyło. Duszki psiaków czuwają na Basią na pewno. Oby szybko wróciła do zdrowia i równowagi, bo to przeokropne przeżycie :(
-
Basiu, najcieplejsze myśli wysyłam, trzymaj się Kochana, będzie dobrze, mocno w to wierzę. Jesteś silną wspaniałą kobietą, a my wszyscy Cię wspieramy z całych sił.