Fajnie mieć takich dobrych sąsiadów :) Chociaż ja, na moich blokowych też nie narzakam. Ostatnia chora kobieta, która nienawidziła kotów i miała obsesję na punkcie zarazków, wyprowadziła się - i jest od razu sympatyczniej :)
Bardzo piękna ta Nuka, chyba nie jest lękliwa. Dzieciaczki wiadomo - sama słodycz. :) Będę mieć oczy szeroko otwarte na znajomych, chociaż te wakacje są wyjątkowo trudne, masa psiaków bezdomnych :(
Podpisuję się wszystkimi rękami i łapami w stadzie! Cała nasza pomoc tutaj jest efektem dobrej woli i współpracy. Nie o nas i nie o nasze zasługi chodzi, tylko o życie zwierzaków.