Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/30/26 in all areas
-
Za radą koleżanki kupiłam jej przełyk wołowy, który miał jej trochę rozładować stres... rozpracowała go bardzo szybko, ale udało mi się niepostrzeżenie zrobić zdjęcie. Jutro wybieram się (tak już od miesiąca! ;)) na badania do Środy Śląskiej, to kupię dla niej konga i kulę-smakulę, żeby łakomczucha zajęła się zdobywaniem pyszności. Ten zadaszony i zabudowany kojec jest dla niej teraz jedynym bezpiecznym miejscem, stąd nie ucieknie (oj,próbowała nawet "podkop" robić), widzę ją z okna kuchni i ona mnie też, ma towarzystwo wybiegających z domu psów ( ich się nie boi, największa z nich - Inka jest podobnej wielkości). To pierwszy etap - jak zaakceptuje nowe miejsce i zaufa mi choć troszkę, to powoli będziemy próbować "udomowić" Gaję. W jednej z bud (i tą właśnie wybrała!) jest posłanko i kocyk Milusia - pomyślałam, że spadek po zamojszczaku będzie właśnie dla niej... i oby jak Miluś - szybko poczuła się tu "u siebie"7 points
-
2 points
-
2 points
-
Ja też się melduję i wpłacę na razie coś jednorazowo.2 points
-
Dokładnie tak I zostań z nami u suni.2 points
-
Dziękuję ! To nie wytykanie, to z radości, że jesteś2 points
-
Poproszę o nr konta. Prześlę coś jednorazowo, a później zobaczę co będę mógł zrobić.2 points
-
Dziękuję! Dziękuję! To słowo powtarza się tu wiele razy, bo wiele dobrych serc zgromadziła ta przerażona, potulna sunia.... a słów brakuje, by wyrazić ogrom wdzięczności... Na początek to pewnie koszty weterynaryjne będą największe, ale już się nie zamartwiam, bo sunieczka bezpieczna z całą resztą sobie poradzimy !2 points
-
2 points
-
2 points
-
Naprawdę nie ma za co dziękować, wręcz przeciwnie - to ja dziękuję za wsparcie i wspaniałą odpowiedź na moją prośbę o pomoc dla Gaji i tej drugiej suni Kochana Aśka7 pokonała ponad 1000 km, żeby obie biedulki dojechały na drugi koniec Polski, na wątku tej większej (jeszcze trwa bazarek imienny) coraz więcej deklaracji. Tak bardzo jestem wdzięczna, że łzy płyną ze wzruszenia. Obie sunie bardzo się boją, większa jest pokorna i spokojna, natomiast Gaja jest bardzo znerwicowana i przerażona - ale najważniejsze, że przed nimi spokojna, szczęśliwa i oby jak najdłuższa przyszłość. Z CAŁEGO SERCA DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM !!!1 point
-
1 point
-
1 point
-
Niecodziennego? Nie musisz mi wytykać, że już rzadko na dogo wchodzę1 point
-
1 point
-
1 point
-
Rozliczenie za marzec - 652 zł na fakturę U Luny wszystko jakoś w miarę stabilnie. Czasem zbiera się jej płyn w brzuchu, ale sam schodzi po 1-2 dobach i wtedy intensywnie sika. Nie ma co jej niszczyć nerek dodatkowym odwadnianiem. Szybciej wymienia sierść z zimowej na letnią pewnie dzięki Nefrokrill, który przysyła Grażka123, bo są w nim oleje. Tylko niestety, to drogi preparat, a opakowanie wystarcza na 30 dni.1 point
-
1 point
-
Trzymam kciuki ; niech szybciutko przekona się do Ciebie1 point
-
1 point
-
1 point
-
Gaja trzeci dzień poza schroniskiem, panika trochę mniejsza już dzisiaj. Każde podanie jedzonka z ręki to równoczesne wołanie jej po imieniu, myślę, że Gaja szybko zaakceptuje swoje nowe imię i nowe miejsce. Do ręki podchodzi coraz bliżej, bardzo się boi, ale na szczęście jest łakomczuchem i w tym moja nadzieja na zbudowanie zaufania.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Dziękuję ślicznie za wpłaty na utrzymanie Frezji :). 30zł-dorcia2/23.02.2026/III 50zł-kiyoshi/27.02.2026/II 50zł-Joanna Zaborowska/03.03.2026/II 10zł-Radek/04.03.2026/III 50zł-Dorota Wandrychowska/06.03.2026/III 10zł-Irena pająk/09.03.2026/III 40zł-markofix1/09.03.2026/III 100zł -Sara2011/10.03.2026/III 70zł -Asia Lis-Grzesniak /12.03.2026/III 50zł -Jolanta Szymańska /12.03.2026/III 50zł -kiyoshi /26.03.2026/III 50zł -Joanna Zaborowska /26.03.2026/III1 point
-
1 point
-
Gaja w boksie była spokojna, podchodziła do siatki, nie bala się wyciągniętej ręki. W panikę wpadała natomiast w momencie, kiedy ktos wchodził do boksu od środka. Teraz zmienił się jej świat, a ona jeszcze nie rozumie, że na lepsze.1 point
-
Noc w miarę spokojnie minęła i Gaja już mnie kojarzy z czymś pysznym do zjedzenia - jest strasznym łakomczuchem (dokładnie takim samym, jak moja Inka, która była długo głodzona). Naszą nić porozumienia nawiązujemy więc poprzez najsmaczniejsze kąski. Niestety Gaja w przeciwieństwie do drugiej suni jest strasznie znerwicowana, niespokojna, bierze z ręki, nawet już całkiem blisko podchodzi, ale natychmiast odskakuje i po chwili kaszle (zastanawiam się, czy to ze stresu, czy z wysiłku). Mało odpoczywa, ciągle nerwowo się rozgląda i biega w kółeczko poszczekując i kaszląc na przemian Nie wiem, jak to zrobić, żeby ją do wetki zabrać, bo stres będzie to ogromny i dla niej, i dla mnie. Na razie trzeba jej dać czas i odczekać. Jestem w kontakcie z osobą, która przez ostatnie 20 lat wiele psów wyprowadziła z traumy, dzwonię więc co parę godzin zdając relację i pytając o rady. Dawniej w takich sytuacjach najbardziej pomagał mi mój cudowny psi terapeuta Łatuś....1 point
-
1 point
-
Gaja pierwsza wysiadła, a raczej została wyniesiona w klatce z samochodu. Bardzo się boi, panikuje, ale już udało mi się karmić ją z ręki. Boi się i patrzy błagalnie albo próbuje być "niewidzialna". Próbowałyśmy z Asią wyprowadzić ją na siku, bardzo się bała, ale była spokojna. Jest cudowna, kochana, bardzo rozczulająca1 point
-
Co mnie bardzo cieszy, sunia sie troche chowa po kątach ale nie jest to panika. Jest nawet troche ciekawa. Przed chwilą podeszła oglądać kota z bliska1 point
-
1 point
-
Marysiu, a ja nie zgadzam się na to, żebyś sama pokrywała pierwszy miesiąc pobytu suni. Bierzesz pod opiekę drugą sunię i to wystarczy. Nie uzbieram całej kwoty, ale wyproszę przyjaciół, żeby wsparli ten pierwszy miesiąc pobytu. Ty już o tym nie myśl proszę.1 point
-
To już dzisiaj TEN wielki dzień dla Gaji ( to ta moja) i chorej na łapki ( jeszcze bezimiennej) sunieczki. Dla kotka oczywiście też1 point
-
Dziękujemy moc pozdrowień i kciuki za psie serce1 point
-
Gajulka cały czas jest w dobrej formie jak na swój wiek. Naszą panią doktor zaniepokoił obraz z USG podczas konsultacji. Dlatego zleciła kolejne badania. Na pewno jest duże zapalenie pęcherza i musimy czekać na kolejne badanie do skończenia leczenia Dobrze, że tylko ja się denerwuję.1 point
-
Mauryś już po zabiegu, nie tak dawno wrócił , jest w swoim pokoju. Guz poszedł do badania histopatologicznego. Jak wrócił to Obsikany ze stresu jak smok. Krew była w porządku, RTG - żadnych groźnych zmian, są jakieś pozapalne, ale to żadne guzy i inne takie... USG też ok. Guz poszedł do badań histopatologicznych? To będzie dodatkowe 300 zł, bo taki jest koszt badania, nie wiem ile ogólnie będzie za dziś, bo mówili że muszą podliczyć dopiero, ale mówili też że ten guz był dosyć mocno ukrwiony i że różnie może być - że warto sprawdzić co to za jeden...1 point