Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 01/03/25 in all areas

  1. My niestety pracujemy jako jedna z nielicznych szkół z tego co wiem. To są potem decyzję dyrekcji, bo szkoła może wykorzystać kilka wolnych dni... Ale nawet wtedy mamy dyżury, bo rodzice mogą dzieci zapisać. Nas się kiedyś nikt nie pytał, czy mamy co zrobić z własnymi dziećmi...
    2 points
  2. Ja w cud nie wierzę. Napiszę tylko tyle, że ta niepewność jest najgorsza. Pewne wg mnie jest to, że Grafcia i Nuki już z pewnością nie ma... Mam tylko nadzieję, że odeszli szybko i nie cierpieli zbyt długo... Świat bywa brutalny, niestety
    1 point
  3. Cudka moim zdaniem potrzebuje dobrego szkolenia - nauki zaufania do człowieka, nauki jakiejkolwiek współpracy z człowiekiem. to zwierzątko jest przepełnione strachem - nie rozpoznała młodej właścicielki przez maseczkę na buzi, no i spanikowała. Nie wierzę behawiorystom po teoretycznych kursach bez żadnej praktyki. Nie wierzę tzw. behawiorystom zalecającym podążanie za psem, nie ingerowanie w zachowanie zwierzęcia - pies czuje się bezpiecznie, jeśli może polegać na wskazówkach człowieka. Nie znam obecnie trenerów w Warszawie - trenerów szkoleniowców. Wszystkie psy-strachulce, które znałam, wracały powoli do normy po nauce podstaw relacji z człowiekiem. Byłoby dobrze, gdyby na początek tylko młoda właścicielka karmiła suczkę - i to karmiła z ręki, nie patrząc nawet na zwierzątko, odwracając głowę. Jeśli Cudka nie weźmie jedzenia z ręki, to trzeba spokojnie kłaść jedzenie coraz bliżej siebie. Jeśli Cudka panikuje na sam widok młodej pani, to przydałaby się wizyta szkoleniowca w domu. Czy Cudka nawiązała jakiś kontakt z kimkolwiek z domowników? Jeśli tak, to będzie łatwiej, ale pierwszy etap to młoda pani siedzi w pokoju, ktoś, komu Cudka ufa - domownik lub doskonały trener - wprowadza Cudkę na smyczy nagradzając. Dziewczyna odwraca głowę, nie patrzy na suczkę. Smakołyki - Cudka musi być głodna!!! - kładzie się coraz bliżej siedzącej dziewczyny, w kolejnym podejściu smakole kładzie się na wyciągniętej w bok ręce dziewczyny - uwaga, młoda pani nie może odzywać się i bodaj patrzeć na suczkę. Dopiero potem można myśleć o spacerze w trójkę - Cudka, ktoś, komu ufa i młoda pani. Zawsze, przez bramę, po schodach, do mieszkania dziewczyna wchodzi przed psem!!! Zawsze Cudka wchodzi do każdego pomieszczenia dopiero wtedy, gdy młoda pani tam już jest - nie może być sytuacji, że dziewczyna cofa się i wychodzi, bo Cudka szczeka!!! Wtedy Cudka nabiera przekonania, że dziewczyna jest groźna i że przepędziła "straszliwego wroga" szczekaniem. W Krakowie i w okolicach Rybnika znam speców od leczenia lękusów - w Warszawie już nie. To musi być ktoś, kto psa uczy zachowań, a nie zaleca człowiekowi podążanie za psem. Polecam lekturę: https://nosem.pl/pies-w-domu/pies-adoptowany/
    1 point
  4. Bardzo Ci współczuję Reniu. Pamiętam go tak bardzo aktywnego, gdy biegał za Tobą z pokoju do kuchni, bo Ty tam chodziłaś. Moja ukochana Masia też, nagle w 16-tym roku życia, dostała ataków padaczki. Straszny widok Początek miesiąca, emerytura na koncie, wpłacę na ZEA 100,00 zł dla kochanego Guciosława.
    1 point
  5. Strasznie przykre to, co piszesz. Serce się kraje na myśl o tym, co psinek przechodzi Wiele nie pomogę, bo u mnie poważne leczenie dwóch starszych zwierzaków, ale 30 złociszy poleci do Zei jutro.
    1 point
  6. U nas tak było już dawno temu, żona cały czas w domu a w skrzynce awizo i tak dobrze jak było bo były przypadki ,że nie chciało się listonoszowi wypisać .Raz mieliśmy kartkę ,że przesyłkę odebrała sąsiadka co było niemożliwe bo cały dzień pracowała , nigdy się nie znalazła . Poczta działa coraz gorzej.
    1 point
  7. Przeleję 110 zł. Dzwoniło już 14 osób. Biorę pod uwagę jedną. Pozostałe albo do kitu ewentualnie dobre dla innego psa.
    1 point
  8. Opłacona faktura za hotelowanie (listopad) - 450 zł FAKTURA - Bonus ZEA 11.24.pdf
    1 point
  9. Dobrego szczęśliwego spokojnego nowego roku 2025, dużo zdrowia i sił oraz dobra dla psiaków i wszelkich zwierzaków w potrzebie .
    1 point
  10. Śnieżka już się trochę ogarnęła i pomimo, że czasem jeszcze słyszę jak "gada" do Brego to on już się chyba przestał tym przejmować, bo śpi na kanapie czasem, a nierzadko są na niej razem. Sunia ma ADHD, jest w ciągłym ruchu, ma dużo lęków i jak inne psy w takich sytuacjach zastygają w bezruchu tak ona wciąż chodzi, wierci się, ziewa itd. Myślę, że z czasem się trochę wyciszy. Wiem z pewnych źródeł ;) że w przypadku Śnieżki ważny jest stosunek do kotów, więc pod tym kątem dzisiaj zrobiłam parę fotek. Z poprzednich szelek już "wyrosła" :) dlatego ma teraz inne.
    1 point
  11. Brawo Rikuś, grunt to samodzielność. Po co czekać, aż obsłużą, kiedy można samemu to zrobić choćby zaraz
    1 point
  12. Dla niedźwiedzia? Niedawno brat zostawił na szafce wędlinę (no a po co chowað do lodówki jeśli za chwilę znów będę potrzebować?) i kiedy wrócił zrobić sobie następną (bo po co zrobić tyle ile potrzeba i spokojnie jeść) - nie było nic! Rikuś sam się obsłużył!
    1 point
×
×
  • Create New...