Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/04/24 in all areas

  1. Moja (Jaśminka) póki co stosuje technikę "poleżę tu sobie to może ten sznurek zniknie" :) Ale jest już lepiej niż wczoraj, bo już oczy jej nie wychodzą z orbit, nie trzęsie się, rozgląda, węszy, bardzo lubi głasianie po brzuszku. Z psami i kotami nie ma żadnego problemu.
    3 points
  2. Moje cegły właśnie poleciały na konto Bakusiowej, bo jutro wyjeżdżam i będę mieć kłopot z netem.
    2 points
  3. Zaraz wysyłam fakturę. Rozliczenie za lipiec: -396 zł hotelowanie 1-22.07 (pani przywiozła karmę, więc odliczam od hotelowania :) ) -15 zł Simparica Razem: -411 zł
    1 point
  4. Witam. Mamy 11tyg. szczeniaka podhalana. Ponieważ jest zima, postanowiliśmy że zamieszka z nami w domu rodzinnym a na wiosnę przeprowadzi się do budy. Problem polega na tym, że nie umiemy wyznaczyć miejsca do spania dla psa. Hodowca zalecał zamknięcie na noc np.w kotłowni czy garażu. My zdecydowaliśmy się na spizarke i to się nie sprawdza. Pieski wyje, drapie, szczęka, robi kupę za kupa... Wypuściliśmy go zatem do salonu, barykadują wejście na górę do naszej sypialni i pokoju dziecięcego. Pół nocy przespal w salonie siejąc zniczszenia a o 4 nad ranem nie popuścił, i wszedł na górę. Efekt- maz wkurzony bo trzeba wstawać do pracy, dzieci niewyspani a za 3h szkoła. Poszłam z nim na dół do salonu. Poscielilam sobie na kanapie i kimam z psem u boku. Na kanapę nie pozwoliłam wejść, mimo że się pakował kilka razy. Zastanawiam się pijąc kawę w pociemku czy tak już zostanie - ja z psem na dole a rodzina za zamkniętymi drzwiami na górze. Nie wiem co mam zrobić z tym spaniem i staniem. Pomimo mrozu spędzam z psem dużo czasu na podwórku ale ubikacja i tak jest u nas na kafelkach w salonie. Help!!!
    1 point
  5. Wpłata dla Fuksika na konto ZEa, pięknie dziękujemy 20 zł - Isiak (26.07.) 200 zł - Teresaa118 (30.07.) V, VI, VII, VIII 50 zł - Iwona z Sosnowca (31.07.) 50 zł - Mruczka (02.07.)
    1 point
  6. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy byli tutaj z nami i nas wspierali:) Dziękuję za pomoc finansową, za bazarki, za uśmiech na wątku:) Murce dziękuję za piękne zdjęcia i opiekę nad Stefcią:)
    1 point
  7. Myślę, że tak. dziękujemy. Bardzo przestraszona. Jak ktoś się do niej zbliża to siusia i koopka pod siebie. Uczymy się chodzenia na smyczy. Na szczęście apetyt dopisuje. Relacje z psami w porządku. W trakcie mojej rozmowy z Anecik, podeszła do niej na ogrodzie.
    1 point
  8. Dziękuję że wsparcie! Mąż konsekwentnie zostawia psiaka na dole w legowisku obok schodów. Schody nadal blokujemy. Wieczorne wycie i szczekanie ograniczyło się od kilku godzin do pół h. Sukces! Z sikaniem idzie nam gorzej. 50% udaje się na polu a 50% nadal wdomu. Mamy koszyk że szmatkami w każdym kącie wdomu. A poranek zaczynam od mopa i sprzątania salonu. Czekamy na wiosnę ....
    1 point
  9. Z sikaniem poszło szybko. Jak widziałam, że zaczyna sikać na podłogę - fe mówiłam, brałam go na ręce i od razu na dwór. Profilaktycznie, jak minął dłuższy czas od sikania, to też go wynosiłam i chwaliłam, jak załatwił się na dworze. Pojął bardzo szybko o co chodzi.
    1 point
  10. Toż to jeszcze psie dziecko. Oderwane od matki, rodzeństwa, gniazda - wyobraź sobie co czuje. On nie jest złośliwy czy ekspansywny, on chce być blisko Was, bo jesteście jego nową rodziną. Mój pies, szczenię 10-tygodniowe, spałał ze mną na dole, bo sypialnia jest na górze, a schody strome i kręte. Ale, gdy przyszedł czas, podrósł, to pomalutku zaczęlam zostawiać go samego na dole. Najpierw na krótko, potem na coraz dłużej, wiedział, że jestem na górze i w końcu zejdę. I tak przyzwyczaił się, zasnął, i nawet nie wiedział, że minęła noc.
    1 point
  11. No niestety, taka jest natura psa. Moja znajoma hodowała charty i też jak na łące w mieście trafiły na małego zajączka to zanim ona zdążyła zareagować zajączek był już w żpołądku charcicy. Potem już ich nie spuszczała ze smyczy.
    1 point
×
×
  • Create New...