Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 07/06/23 in all areas

  1. Mam masę pilnych zajęć, takich na wczoraj, ale pędzę podzielić się z Wami super wiadomością. 17.07. synek Żabki opuści kraty przechowalni i pojedzie do hotelu u p. Magdy. Pan Wojtek ma go przygotować, żeby można było bezpiecznie dla niego i ludzi wykonać operację przeprowadzki. Jako całkowity dzikusek, chłopak na początku będzie w klatce w pomieszczeniu kuchennym, tak, żeby czy chce, czy nie, miał w pobliżu ludzi i się do ich obecności przyzwyczajał. Z pewnością nie będzie to ani łatwe, ani krótkie, ale warto podjąć się tego tego zadania, bo w grę wchodzi całe psie życie. Bardzo gorąco proszę Was o wsparcie finansowe dla tego dzieciaka. Jeszcze nie rozmawiałam z p. Magdą na temat miesięcznego kosztu utrzymania, ale nie sądzę, żeby było to mniej niż 600,00 zł, a chłopaczek ma na razie deklaracje na 315,00 zł. Zwracam się więc z wielką prośbą do deklarowiczów Żabki, aby przenieśli swoje deklaracje na jej synka. Część już to zrobiła, za co bardzo, bardzo serdecznie dziękuję. Proszę nie zostawiajcie tego nowego psiego życia na pastwę strachów i lęków, na stracone lata za kratami przytuliska, czy schroniska, gdzie pewnie w końcu wyląduje, jeśli nie pomożemy mu znormalnieć. To prawdopodobnie pierwsza, ale i ostatnia szansa dla niego.
    3 points
  2. sunia miała szczęście ze trafiła na Tomka. Cała rodzinka miała szczęście bo "nic ich nie zje" będą oswojone i mają szansę na dobre domy. Spotkanie było super!
    3 points
  3. 2 points
  4. Rozmawiałam wczoraj z Pania Wiolą Kofik ma się dobrze,dużo śpi, jednak chodzi na spacerki,ale z psiakiem staruszkiem,w podobnym wieku do Kofika. Pani Wiola mówi,że Kofik to staruszek,napewno nie ma 5-6 lat,trudno określic jego wiek,ale może to być 10+ wszystko wskazuje na to,porusza sie wolno,dużo śpi,leży. Czasami pospaceruje sobie po ogrodzie,ale więcej śpi. Uaktywnia sie tylko jeśli ktoś wyciąga do niego rękę,..po głaski.To lubi najbardziej. Może też tęskni za ludzmi,którzy go wyrzucili,ale zwierzaki już takie są. Apetyt dopisuje,kopa w porządku. Poprosiłam o kilka fotek.
    2 points
  5. Super Księgi Super Ceny Wyczarowany Diance Pikusi I Braciszkom 20.07 zapraszam z serca
    1 point
  6. Mnie te zdjęcia bardzo wzruszają Tak bardzo bałyśmy się o Blankę na początku... Teraz, z kochająca rodzina sunia rozkwitła i jest przekochana
    1 point
  7. Wielka szkoda....myślałam , że chociaż u Gucia jest lepsza sytuacja finansowa. Trzymam mocno kciuki za Gucia i jego zdrowie
    1 point
  8. Bezpieczne i syte. To najważniejsze. A Ty, nie lataj po nocy w czasie ulewy, bo się zaziębisz i kto będzie matkować gromadce?
    1 point
  9. W nocy była ulewa za ulewą i o 1.30 poszłam sprawdzić, co w kojcu. Sunia leżała pod dachem kojca, na betonie, w suchym miejscu, dzieci na kocyku. Dziś rano micha jedzenia pochłonięta, ale oczy nadal nieufne, bez radości. Nasze suczki przestały się interesować kojcem - jak zawsze matka z dziećmi budzi respekt i szacunek.
    1 point
  10. Spadek po Groszku w wysokości 1570, 80 zł poleciał dla Artura. Uratowało trochę Arturka, bo miał prawie 2 tys złotych na minusie:
    1 point
  11. Jaka szkoda, że rok temu nie pomyślano o sterylizacji suni. Gromadka gigantyczna.
    1 point
  12. O, matko! Ale historia! Czyli przybyło Wam 8 psów? Dobrze liczę? Mamuśka bardzo ładna i chyba niezbyt duża. Jak dzieci odziedziczą jej urodę, to będą pięknościowe psiaki.
    1 point
  13. Tysiu, a dopiero co, w niedzielę, zrobiłyśmy sobie u nas na wsi przy grillu zlot dogomaniacki (Warszawa i okolice) i opowiadałam o rozkoszach Nie-bycia dt eh, jaki los jest przekorny Aha, szczeniaki to suczki, tylko 1 chłopaczek.
    1 point
  14. Rozi, Ares- jak pisałam w schronisku. Jakby co - pytaj w Canisie. Misia po sterylizacji i wyleczeniu od miesiąca w nowym domu. A teraz ciąg dalszy tej historii - znalazło się jeszcze 5 szczeniąt! Cała historia jest banalna: rodzina z trojgiem dzieci kupiła na wsi dom, przyjeżdżają na lato z Warszawy. Tę sunię znają co najmniej od roku, też miała szczeniaki w jakiejś szopie, ale "coś je zjadło" (wg wsi to wilki). Sunia wg jednego sąsiada jest własnością tego drugiego, i odwrotnie. Teraz oszczeniła się przy belach z sianokiszonką, gdyby nie szczupłe ciałko jednej z Warszawianek, nie dało by się ich wyciągnąć. I myślano, że są tylko dwa, reszta się schowała głębiej. Po kilku godzinach całą rodziną przywieźli kolejne 5 maluchów. Sunia nakarmiła leżąc na betonie całe stadko, wygłodniałe z resztą ogromnie. A że małe nie wejdą za chiny do budy, postawiliśmy starą budkę dla żółwi z kocykami i tam położyłam szczeniaki. Sunię nazwały dzieciaki Sara, więc niech tak będzie. Mają odwiedzać psiaki i się opiekować (jak, nie wiem...), ale fajnie, ze dzieci są takie empatyczne, rodzice z resztą tez.
    1 point
  15. Bardzo Wam dziękuję Szymuś miał szczęście że opuścił schronisko, tam na pewno nikogo by nie wzruszył bury pies bez oka, a teraz żyje sobie godnym, spokojnym życiem i jest szczęśliwy, tak jak szczęśliwa była Wena. Jeszcze raz dziękuję, że chcecie wspierać utrzymanie Szymcia
    1 point
  16. W lecznicy, na spacerku po mieście..., w samochodzie grzeczna Waga 30,8kg Pobrano krew na profil geriatryczny + poziom hormonów tarczycy (wysłano do Warszawy) Osłuchowo - płuca, serce OK Uszy czyste Zęby - z niewielką ilością kamienia Stawy, kręgosłup - niebolesny. Wet oglądał małą w ruchu - spokojny, szyki + bieg. Zalecenie Ze względu na wiek profilaktycznie - preparat na stawy. Wyniki badania krwi odbiorę 6 / 7 lipca Została zaszczepiona przeciw wściekliźnie. Choroby zakaźne - aktualne do 24 roku. Rozliczenie przy odbiorze wyników
    1 point
  17. Wczoraj minął rok od adopcji mamci Maszy vel Norki, mamy na wątku kolejne adopciny Najwspanialsze życzenia zdrowia i miłości na kolejne lata wraz z podziękowaniem za wspaniały dom
    1 point
  18. O piątej rano Wieczorynka wyruszyła do swojego domku. Pierwsze relacje powyżej.A tu zdjęcia
    1 point
  19. Bardzo biednie wygląda synciu mój kochany Biedny, pokurczony taki, jakby się w siebie zapadał Miłeczku kochany niechby wróciły jeszcze dobre chwile. Kasiu bardzo, bardzo serdecznie dziękuję Ci za opiekę nad Miłeczkiem. Wiem, że nie jest lekko, chyba nie pamięta już o wypróżnianiu się na dworze biedaczysko. Nie spodziewałam się, że tak prędko starość da tak wyraźnie znać o sobie u Miłeczka
    1 point
×
×
  • Create New...